<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534</id><updated>2012-03-02T19:28:29.911+01:00</updated><category term='o blogu'/><category term='banana republic'/><category term='moje zestawy'/><category term='ibisz'/><category term='preppy'/><category term='krawat'/><category term='zima 2012'/><category term='buty jesienne'/><category term='buty zimowe'/><category term='robery kozyra'/><category term='kaloszki'/><category term='rynek odzieży'/><category term='porady'/><category term='kuba wojewódzki'/><category term='bagatt'/><category term='sklepy internetowe'/><category term='polo ralph lauren'/><category term='płaszcze'/><category term='majdan'/><category term='pytania czytelników'/><category term='ceny'/><category term='off fashion'/><category term='kaszmir'/><category term='torby'/><category term='zima 2011'/><category term='zara'/><category term='cottonfield'/><category term='trendy'/><category term='proporcje'/><category term='okulary'/><category term='prasowanie'/><category term='ewa minge'/><category term='zdjęcie tygodnia'/><category term='kolory'/><category term='prywatnie'/><category term='bally'/><category term='barbour'/><category term='taschen'/><category term='ecco'/><category term='relacje'/><category term='calamar'/><category term='len'/><category term='osobowości'/><category term='szaliki'/><category term='zima'/><category term='answear.com'/><category term='felietony'/><category term='parasol'/><category term='recenzje'/><category term='kurzajewski'/><category term='budrysówka'/><category term='gant'/><category term='róż'/><category term='second hand'/><category term='style'/><category term='sztruks'/><category term='dwurzędówki'/><category term='t-shirty'/><category term='sól'/><category term='kurtki'/><category term='clarks'/><category term='bytom'/><category term='perfumy'/><category term='marcin budzyk'/><category term='dodatki'/><category term='książki'/><category term='Janusz Palikot'/><category term='techniki'/><category term='jesień 2011'/><category term='znani'/><category term='kazar'/><category term='ciekawostki'/><category term='media'/><category term='analiza'/><category term='prezenty'/><category term='skarpety'/><category term='wiosna lato 2012'/><category term='vintage'/><category term='akcesoria'/><category term='poszetka'/><category term='gq'/><category term='odświeżanie ubrań'/><category term='styl brytyjski'/><category term='rage age'/><category term='vistula'/><category term='kampanie'/><category term='timberland'/><category term='ikony stylu'/><category term='wiosna lato 2011'/><category term='literatura'/><category term='detale'/><category term='dresy'/><category term='ja konsument'/><category term='gino rossi'/><category term='spodnie'/><category term='mcneal'/><category term='dockers'/><category term='jean paul gaultier'/><category term='jesień 2010'/><category term='wełna'/><category term='brunello cucinelli'/><category term='reserved'/><category term='tomasz stańko'/><category term='garnitur'/><category term='buty'/><category term='zrób to sam'/><category term='wydarzenia'/><category term='konkurs'/><category term='zakupy'/><category term='jeans'/><category term='koszule'/><category term='stylizacje'/><category term='tommy hilfiger'/><category term='marlboro classics'/><category term='wywiad'/><category term='znane marki'/><category term='camel active'/><category term='loro piana'/><category term='zestawy'/><category term='spinki'/><category term='christian dior'/><category term='celebryci'/><category term='wyprzedaże'/><category term='styl włoski'/><category term='błędy'/><category term='pitti uomo'/><category term='marynarka'/><category term='inspiracje'/><category term='czapki'/><category term='wiosna lato 2010'/><category term='nakrycia głowy'/><category term='rafał czapul'/><category term='marki'/><category term='testy produktów'/><category term='kalosze'/><title type='text'>Mr Vintage - rzeczowo o modzie męskiej</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>248</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-7449373019306211262</id><published>2012-02-27T17:56:00.002+01:00</published><updated>2012-02-27T18:03:38.342+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znane marki'/><title type='text'>Znane marki - Zara</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Marka &lt;strong&gt;Zara&lt;/strong&gt; to obecnie jeden z największych (o ile nie największy) brand w branży mody na świecie. W Polsce, Zara jest jedną z najbardziej pożądanych marek z branży odzieżowej. Według raportu &lt;strong&gt;„Shoping Show”&lt;/strong&gt; przygotowanego w 2010 roku przez Rubikom Strategy Consultants wynika, że wśród tzw. „Nowego pokolenia” (15-35 lat), marka Zara posiada najwyższy współczynnik „skłonności do zapłacenia wyższej ceny”. Oznacza to, że polscy konsumenci wyjątkowo dobrze postrzegają tę markę i są skłonni chętniej w stosunku do innych marek kupować ich produkty niezależnie od ceny. Żadna inna marka nie wypada w tej kategorii lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia marki Zara rozpoczyna się stosunkowo niedawno, bo w roku &lt;strong&gt;1975&lt;/strong&gt;. Wówczas powstaje pierwszy sklep pod logo Zara, choć wtedy niewiele ma od wspólnego z dzisiejszym asortymentem czy samą koncepcją marki. Twórcą tego pomysłu jest &lt;strong&gt;Amancio Ortega Gaona&lt;/strong&gt;, który wcześniej zdobywał doświadczenie w sklepach z odzieżą w hiszpańskiej La Coruna, a następnie założył własną firmę szyjącą m.in. szlafroki. Przez wiele lat sklep Ortegi jest tylko lokalną marką odzieżową, przełom następuje w roku 1988, gdy powstaje pierwszy sklep Zary poza granicami Hiszpanii – w portugalskim mieście Porto. Lata 90 to czas intensywnego rozwoju samej Zary, a także innych marek z grupy &lt;strong&gt;Inditex&lt;/strong&gt;; powstają m.in. marki &lt;strong&gt;Pull&amp;amp;Bear, Bershka, Stradivarius, Massimo Dutti&lt;/strong&gt;. Obecnie na świecie działa ponad 1500 sklepów pod logo Zara. Przez wiele lat cała grupa Inditex była zarządzana przez jej założyciela Amancio Ortegę, ale rok temu, w wieku 75 lat przekazał stery w firmie młodszemu następcy. Sam założyciel Zary, od lat jest w pierwszej dziesiątce najbogatszych ludzi świata wg. Forbes (w ostatnim rankingu na miejscu 8) wyprzedzając wielu potentatów paliwowych, telekomunikacyjnych czy medialnych. Z branży odzieżowej wyprzedza go tylko Bernard Arnault, główny udziałowiec grupy LVMH (m.in. marki Louis Vuitton, Fendi, Hermes, Kenzo, Sephora).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólną koncepcję marki Zara dość trafnie definiują słowa wypowiedziane kiedyś przez Jose Maria Castellano, byłego wiceprezesa Inditex –&lt;strong&gt; „moda jest jak jogurt, szybko traci świeżość”.&lt;/strong&gt; To typowy przykład marki z segmentu „fast fashion”, która ściśle podąża za światowymi trendami, dając konsumentom to, co akurat jest w danym momencie najbardziej pożądane. Kolekcje są krótkie, szybko się zmieniają. Zara nie dyktuje trendów, lecz &lt;strong&gt;skutecznie kopiuje&lt;/strong&gt; elementy, które budzą zainteresowanie u potencjalnych klientów. Sztab ludzi przez cały rok obserwuje i dokumentuje wydarzenia w świecie popkultury, modę ulic, pokazy mody – wszędzie tam szukając cennych informacji, które przekazywane są do twórców kolekcji. Zara nie tylko skutecznie wyłapuje te najbardziej pożądane trendy, ale także błyskawicznie je wdraża do swoich kolekcji. Potrzeba zaledwie dwóch tygodni, by kolekcja wymyślona przez projektantów trafiła do sklepów na całym świecie. Większość marek masowych potrzebuje na to ok. 8-9 miesięcy. Aby tak szybko reagować na potrzeby konsumentów, Zara sporą część swojej produkcji realizuje we własnych fabrykach zlokalizowanych w Hiszpanii i Portugalii. Na Dalekim Wschodzie szyte są głównie kolekcje typu „basic”, gdzie kilkumiesięczny okres realizacji zamówienia nie wpływa na utratę „świeżości” kolekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolekcje w sklepach Zary pojawiają się w krótkich seriach i bardzo często szybko znikają. Albo wykupują je klienci, albo są wycofywane ze sprzedaży ze względu na niskie zainteresowanie – nie czeka się tutaj na koniec sezonu i wyprzedaże. Towar, który nie rotuje ma szybko zniknąć by ustąpić miejsca innej kolekcji. To sprawia, że klienci Zary wyjątkowo często odwiedzają ich sklepy – z jednej strony mają poczucie, że może ich coś ominąć, z drugiej strony ciągle mają wrażenie „świeżości towaru”. U mniejszych marek odzieżowych zazwyczaj w ciągu sezonu są prezentowane 2 spójne kolekcje (wiosna + lato oraz jesień + zima), w Zarze takich mini kolekcji jest kilkanaście, w dodatku zupełnie różnych od siebie. Brak spójności jest tutaj celowy, klienci mają wiedzieć, że ciągle się coś zmienia, a tym samym dokonywać impulsowych zakupów – dzisiaj Zara jako hit prezentuje kolor żółty, a za 3 tygodnie będzie to czerwień. Przy tak szybkich zmianach klienci Zary wyjątkowo chętnie kupują ubrania w pierwszej cenie, nie czekając na przeceny. Jak pokazują badania w branży odzieżowej ok. 50% towarów sprzedaje się dopiero po obniżeniu ceny, Zara w pierwszej cenie sprzedaje ponad 85% asortymentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe jest również to, że Zara praktycznie nie inwestuje w reklamę. Na bilbordach i w prasie nie zobaczymy ich reklam, w przeciwieństwie do wszechobecnego H&amp;amp;M czy Reserved. Salony Zara, w przeciwieństwie do konkurencyjnych marek nie są przetowarowane, są czyste, eleganckie, przestronne, z minimalistycznym wystrojem. Trochę w stylu butików Prady. Same salony, podobnie jak kolekcje dają złudzenie przynależności do mody z najwyższej półki świata za stosunkowo przystępną cenę. Ubrania są łudząco podobne do tego, co prezentują najbardziej prestiżowe domy mody. Niektórzy nawet złośliwie nazywają Zarę &lt;strong&gt;„Pradą dla ubogich”,&lt;/strong&gt; a jeszcze inni twierdzą, że grupa Inditex ma nawet specjalny budżet na ewentualne odszkodowania za kopiowanie projektów znanych marek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o kolekcje męskie, to od wielu lat cechą charakterystyczną ich produktów jest mocne taliowanie, wąskie i krótkie fasony a także pewna metroseksualność, dla wielu będąca największą barierą. Męskie kolekcje bardzo często nawiązują do marek takich jak: Gucci, Prada, Roberto Cavalli, Burberry Prorsum, D&amp;amp;G. Wzornictwo Zary jest bez wątpienia na światowym poziomie. Niestety cechą charakterystyczną ich produktów jest także dość niska jakość, w wielu przypadkach będą to produkty jednosezonowe. Jakość używanych tkanin, dzianin, dodatków a także jakość wykończenia budzi u mnie duże zniechęcenie do tej marki, choć ich sklepy chętnie i regularnie odwiedzam. Oczywiście zdarzają się produkty całkiem dobrej jakości (np. płaszcze), ale generalnie reszta asortymentu, a w szczególności ich swetry (coraz częściej 100% akrylu), t-shirty, buty, marynarki, torby skórzane są poniżej progu mojej akceptacji jeśli chodzi o jakość, nawet podczas wyprzedaży. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-7449373019306211262?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/7449373019306211262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/znane-marki-zara.html#comment-form' title='Komentarze (67)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7449373019306211262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7449373019306211262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/znane-marki-zara.html' title='Znane marki - Zara'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>67</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8016575863965029911</id><published>2012-02-18T20:49:00.006+01:00</published><updated>2012-02-18T21:42:31.527+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poszetka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiosna lato 2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><title type='text'>16 rzeczy, które stylowy mężczyzna powinien mieć w swojej wiosennej szafie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Za oknem jeszcze pogoda zimowa, ale w sklepach już od dłuższego czasu eksponowane są kolekcje wiosenne. Postanowiłem zatem zakończyć tematykę zimową na blogu i rozpocząć teksty już bardziej pod kątem cieplejszej pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość często dostaję w mailach pytania dot. tego jak zacząć budować własną garderobę od podstaw i dlatego dzisiaj chciałbym zaproponować listę rzeczy, jakie warto przemyśleć planując zakupy ubrań i dodatków na nadchodzący sezon wiosenny. Jest to moja subiektywna baza 16 rzeczy, które w mojej opinii są: &lt;strong&gt;proste, ponadczasowe, uniwersalne&lt;/strong&gt;. Oscylują wokół zawężonej kolorystyki, co pozwala na łączenie ich w bardzo prosty i intuicyjny sposób. Podstawową cechą takiej bazy powinno być to, że jest ona ograniczona do kilkunastu sztuk, ale pozwala na stworzenie bardzo wielu spójnych zestawów na każdą okazję, bez dłuższego zastanawiania się „czy to będzie pasować do tego?”. Oczywiście bazę taką można zmodyfikować według własnych preferencji kolorystycznych czy stylistycznych. To, co ja zaproponuję mieści się w stylistyce casual i smart casual. Jeśli ktoś swoim ubiorem chciałby pójść w kierunku bardziej klasycznym, to należałoby dodać uniwersalny garnitur wełniany, inne półbuty, bardziej klasyczne koszule itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;1. Klasyczny trencz.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Jeden z najbardziej uniwersalnych i stylowych płaszczy, jaki kiedykolwiek powstał. Moja propozycja to kolor piaskowy/beżowy i średnia długość (do połowy uda). Klasyczny trencz ma to do siebie, że doskonale pasuje zarówno do zestawów eleganckich (np. z dziennym garniturem), ale także do zestawów typowo casualowych (np. jeansy + kardigan).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2. Kurtka pikowana.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Klasyczna pikowana kurtka typu „husky” to doskonałe i ponadczasowe okrycie wierzchnie na sezon przejściowy (wczesna wiosna i jesień). Podobnie jak w przypadku trencza wyróżnia ją prostota i uniwersalność. W sezonie wiosennym z powodzeniem założymy ją do jeansów, do chinosów; na górę może być koszula, kardigan, polo. Z powodzeniem kurtkę taką można założyć także na sportową marynarkę w zestawie z krawatem typu knit a nawet na mniej formalny garnitur. Równie szeroka jest paleta obuwia pasującego do takiej kurtki. Kolorem najbardziej uniwersalnym będzie granat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;3. Bawełniana marynarka.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Klasyczna, sportowa marynarka powinna być w szafie każdego mężczyzny. Dla osób noszących na co dzień garnitury będzie to luźniejszy zestaw na wieczorne wyjścia czy na piątkowy casual do pracy. Z kolei dla osób nienoszących w ogóle garniturów i marynarek, będzie to idealne rozwiązanie na okoliczności wymagające założenia co najmniej marynarki. Na wiosnę proponuję marynarkę bawełnianą w kolorze granatowym, 2 - guzikową. Kieszenie mogą być chowane lub nakładane. Marynarka bawełniana doskonale sprawdzi się w zestawach z koszulą, swetrem a nawet z t-shirtem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 280px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img816.imageshack.us/img816/2403/74506286.jpg" /&gt;&lt;em&gt;Od lewej: trencz Burberry, kurtka Tom Rusborg, marynarka Cottonfield.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4. Klasyczny kardigan.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Kardigan to bardzo uniwersalny sweter, który możemy połączyć zarówno z koszulami, jak i t-shirtami. Jego prostota sprawia, że sprawdzi się w każdej sytuacji. Jeśli w szafie ma się znaleźć tylko jeden kardigan, to proponowałbym kolory neutralne (np. granat lub szary), które pozwolą na łatwe łączenie z innymi elementami. Jeśli chodzi o skład, to sugeruję cieniutkie bawełny z dodatkiem kaszmiru lub wełna merino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;5. Biały t-shirt.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Obowiązkowy element garderoby o nieskończonych możliwościach łączenia. Odpowiedni pod marynarkę, kardigan, czy koszulę, którą wypuszczamy na spodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;6. Biały long sleeve w granatowe paski.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Typowy element stylu marynistycznego, który chyba nigdy się nie znudzi. Uwielbiali je Pablo Picasso i Andy Warhol. W tym sezonie można go znaleźć praktycznie w każdej kolekcji męskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 263px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img23.imageshack.us/img23/6899/78225307.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://img816.imageshack.us/img816/2403/74506286.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; &lt;em&gt;Od lewej: kardigan Tom Rusborg, t-shirt Jil Sander, long sleeve Cottonfield&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;7. Biała koszula.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Warto mieć w szafie kilka białych koszul o różnym rodzaju bawełny i kołnierzyka. Ja proponuję najbardziej uniwersalną białą koszulę dla stylu casualowego – z kołnierzykiem typu button-down, z bawełny typu „oxford”. Bawełna oxford jest materiałem bardzo miękkim, matowym, o ciekawej fakturze. Idealnie pasuje do sportowych marynarek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;8. Koszula w kratkę gingham/vichy.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Prostota, regularny symetryczny wzór i duży kontrast – to podstawowe cechy tej kratki. Do produkcji tkanin używa się przędzy o dwóch kontrastowych kolorach, z czego jedna jest w kolorze białym, który zawsze jest doskonałą bazą do łączenia z każdym innym kolorem. Prostotę kraty gingham widać także w układzie geometrycznym – kratę tworzą jednakowej wielkości kwadraty a to wprowadza harmonię i minimalizm. Idealny element do łączenia z gładkimi swetrami, marynarkami czy kurtkami. Duży kontrast kraty wprowadza dynamikę do całego zestawu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;9. Koszula w drobny prążek.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Tutaj również sugeruję bawełnę typu oxford i kołnierzyk z guziczkami. Kolor błękitny będzie bardzo uniwersalny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://img40.imageshack.us/img40/6836/21647648.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img40.imageshack.us/img40/6836/21647648.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt; Od lewej: biała koszula Tom Rusborg, koszula w kratkę Polo Ralph Lauren, koszula w prążek Tom Rusborg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;10. Klasyczne jeansy.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Dobrze skrojone klasyczne jeansy powinny być w szafie każdego mężczyzny. Choć spodnie jeansowe są obecne praktycznie w każdej kolekcji męskiej, to zakup tych idealnych nie jest prostą sprawą. Proponuję wizytę w sklepach, które specjalizują się w jeansach i zmierzenie kilku/kilkunastu modeli. Jeśli trafimy na te idealne, to już nie będziemy się chcieli z nimi rozstać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;11. Beżowe chinosy.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Obok klasycznych niebieskich jeansów, to chyba najbardziej uniwersalne spodnie w modzie męskiej. Pasują do większości kolorów i stylów. Dobrze wyglądają zarówno z półbutami, jak i z trampkami. Możliwości łączenia są praktycznie nieograniczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;12. Półbuty typu broguesy.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Najbardziej casualowe spośród klasycznych półbutów. Buty, które nigdy nie stracą świeżości. Idealne do sportowej elegancji. Sugeruję kolor brązowy, na skórzanej podeszwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;13. Zamszowe chukka.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Typowo wiosenne buty za kostkę o prostej i ponadczasowej linii. Bardzo uniwersalne buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;14. Biała lniana poszetka.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Jeśli ktoś rozpoczyna przygodę z „poszetkowaniem”, to biała lniana będzie najlepszym rozwiązaniem. To element, który powinien być w szafie każdego mężczyzny posiadającego choć jedną marynarkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;15. Krawat typu knit.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Krawaty typu „knit” doskonale wpisują się w styl casualowy i częściowo także w smart casualowy. Ich faktura jest chropowata, luźno tkana, najczęściej są także węższe od tradycyjnych krawatów. Wszystko to obniża ich formalność. To ciekawa odmiana dla osób, które na co dzień noszą klasyczne krawaty. Do zaproponowanych wyżej elementów najlepszy będzie knit granatowy, ale równie uniwersalne będą także ciemniejsze odcienie czerwieni i zieleni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;16. Jednokolorowy szalik.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;W sezonie przejściowym cienki szalik ochroni nas przed wiosennym chłodem, ale może być także stylowym dodatkiem. Moja propozycja to lniany szalik w kolorze szarym, który będzie pasował do większości kurtek/płaszczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img713.imageshack.us/img713/5389/34758021.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img713.imageshack.us/img713/5389/34758021.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; &lt;em&gt;Od lewej: jeansy Baldesarini, chinosy Brax, półbuty Gordon Bros, chukka Grenson, poszetka PewienPan.pl, krawat Berg&amp;amp;Berg, szalik Dante.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie rzeczy, które wymieniłem powyżej cechuje przede wszystkim ponadczasowość, dlatego warto potraktować je&lt;strong&gt; jako inwestycję&lt;/strong&gt;, która posłuży nam latami, bez względu na zmieniające się trendy. Lepiej mieć jedne dobre jeansy, które będziemy nosić 3-4 lata, niż 3 pary tańszych, które po jednym sezonie nie będą się nadawać do noszenia. Kilka z tych rzeczy można jeszcze upolować na trwających wyprzedażach m.in. koszule oxford, jeansy, buty, kurtki pikowane.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Poniżej tylko 3 przykładowe stylizacje z wykorzystaniem zaproponowanych rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img849.imageshack.us/img849/9168/wykresmay.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 340px; DISPLAY: block; HEIGHT: 850px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img849.imageshack.us/img849/9168/wykresmay.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 219px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img51.imageshack.us/img51/2683/zestaw1cn.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img685.imageshack.us/img685/7812/zestaw2s.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 350px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img685.imageshack.us/img685/7812/zestaw2s.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img707.imageshack.us/img707/3006/zestaw3d.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 350px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img707.imageshack.us/img707/3006/zestaw3d.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Zdjęcia produktów pochodzą ze sklepów internetowych: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.mrporter.com/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Mr Porter&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.hirmer.de/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Hirmer&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;, &lt;a href="http://www.bergbergstore.com/"&gt;Berg&amp;amp;Berg&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.gordonbros.de/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Gordon Bros&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.pewienpan.pl/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pewien Pan&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.cottonfieldshop.com/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Cottonfield&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8016575863965029911?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8016575863965029911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/16-rzeczy-ktore-stylowy-mezczyzna.html#comment-form' title='Komentarze (83)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8016575863965029911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8016575863965029911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/16-rzeczy-ktore-stylowy-mezczyzna.html' title='16 rzeczy, które stylowy mężczyzna powinien mieć w swojej wiosennej szafie'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>83</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4033377764657780622</id><published>2012-02-11T23:19:00.004+01:00</published><updated>2012-02-12T00:20:18.008+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcesoria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zrób to sam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Worki podróżne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Jakiś czas temu Michał Zaczyński &lt;a href="http://michalzaczynski.wordpress.com/2012/02/04/torebka-po-torebce/"&gt;pisał na swoim blogu&lt;/a&gt; o tym, co można zrobić z torbą, którą otrzymujemy w sklepie razem z zakupami. Ja torby gromadzę i wykorzystuję głównie do pakowania ubrań podczas różnego rodzaju wyjazdów (tych krótszych i dłuższych). Nie lubię wrzucać wszystkiego bezpośrednio do torby/walizki. Porządek musi być: koszule w jednej reklamówce, spodnie w drugiej, bielizna w trzeciej itd. No ale to tylko foliówki - ani to eleganckie, ani ładne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pieczywo już od lat biegam z bawełnianą torbą zakupową, więc postanowiłem również  moje podróżnicze foliówki zastąpić czymś trwalszym i naturalnym. Pod choinkę zamówiłem u "Mikołaja" (czytaj: żony) bawełniane worki na ubrania i oto one:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img27.imageshack.us/img27/8794/obraz031cm.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img27.imageshack.us/img27/8794/obraz031cm.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To jest mój pierwszy zestaw, ale już wiem, że nie ostatni. Składa się z 3 sztuk o różnej wielkości i idealnie nadaje się na 1-2 dniowe wyjazdy. Do największego worka wkładam spodnie, koszule, swetry, t-shirty, do średniego bieliznę, a do najmniejszego dodatki: poszetka, krawat itp. Na dłuższe wyjazdy konieczne będą większe formaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img23.imageshack.us/img23/9903/obraz001xq.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img23.imageshack.us/img23/9903/obraz001xq.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img811.imageshack.us/img811/273/obraz010bc.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img811.imageshack.us/img811/273/obraz010bc.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img707.imageshack.us/img707/3977/obraz011bh.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img707.imageshack.us/img707/3977/obraz011bh.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img708.imageshack.us/img708/132/obraz015xa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img708.imageshack.us/img708/132/obraz015xa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img4.imageshack.us/img4/7940/obraz019zp.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img4.imageshack.us/img4/7940/obraz019zp.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img849.imageshack.us/img849/5322/obraz022rs.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img849.imageshack.us/img849/5322/obraz022rs.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img85.imageshack.us/img85/382/obraz026nz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img85.imageshack.us/img85/382/obraz026nz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mała rzecz a cieszy :) Kolejne zamówienie u żony, to worki do przechowywania butów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wy w jaki sposób pakujecie ubrania na wyjazdy?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-4033377764657780622?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/4033377764657780622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/worki-podrozne.html#comment-form' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4033377764657780622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4033377764657780622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/worki-podrozne.html' title='Worki podróżne'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-7983705529164235281</id><published>2012-02-05T13:44:00.002+01:00</published><updated>2012-02-05T13:52:49.554+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobowości'/><title type='text'>Gdzie ten stylowy Palikot?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Ponad 2 lata temu w zapomnianym już cyklu &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/01/moje-ikony-stylu-janusz-palikot.html"&gt;„Moje ikony stylu”&lt;/a&gt; zachwycałem się postacią &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janusza Palikota&lt;/span&gt; – wówczas jeszcze posła PO. Nie tylko w mojej opinii był to jeden z najlepiej ubranych mężczyzn z pierwszych stron gazet. Styl Janusza Palikota był bardzo charakterystyczny, awangardowy jak na zajmowane stanowisko i bez wątpienia przyciągał uwagę miłośników mody męskiej, bez względu na sympatie polityczne. To, co wyróżniało Palikota na tle innych polityków, to przede wszystkim świetnie skrojone garnitury, wysokiej jakości koszule i buty, a także ciekawe dodatki m.in. krawaty, poszetki, fulary. Był to jeden z niewielu mężczyzn w Polsce, którego byłbym w stanie rozpoznać na zdjęciu nawet po zakryciu twarzy. Własny, niepowtarzalny styl był jego wielkim atutem, również tym politycznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te komplementy piszę dzisiaj w formie przeszłej („był”), bowiem to, co swoim ubiorem od dobrych kilku miesięcy prezentuje Janusz Palikot jest dalekie od poziomu prezentowanego jeszcze kilkanaście miesięcy temu. W moich oczach jest to zmiana drastyczna i już kilka razy zastanawiałem się, co miało na to wpływ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy kilka miesięcy, to chęć zmiany wizerunku na uboższy, taki „bliżej ludzi”. Pomyślałem, że skoro Janusz Palikot zapragnął wprowadzić do Sejmu nową partię, a ponieważ wcześniej był postrzegany jako milioner ekscentryk, to może owa zmiana miała pokazać „uboższe” oblicze byłego posła PO, bez garniturów szytych na miarę i bez drogich dodatków. Tym bardziej, że w swojej książce, wydanej już po odejściu z PO, krytykował Donalda Tuska za to, że wydawał na garnitury 30 tys zł miesięcznie. Być może badania opinii pokazały, że dość awangardowy i „drogi” wygląd zewnętrzny powoduje, że Palikot nie wzbudza zaufania wśród wyborców. Ale z drugiej strony pomyślałem, że przecież elektorat nowej formacji Palikota raczej nie kieruje się tak prostymi stereotypami. Zresztą wydaje mi się, że ten dandysowaty styl mógł być nawet atutem u docelowej grupy wyborców, ale to tylko moje zdanie, nie jestem ekspertem od marketingu politycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga myśl jaka mi przyszła do głowy, to fakt, iż być może obecny styl Janusza Palikota jest tym „prawdziwym”, a to co widzieliśmy 2-3 lata temu było właśnie kreacją osiągniętą za pomocą doradców wizerunkowych. Bez wątpienia ten charakterystyczny styl ubierana się był jednym z elementów konsekwentnie budowanego wizerunku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;polityka-celebryty&lt;/span&gt;. Z drugiej strony jednak, ta teza wydała mi się jednak mało prawdopodobna, bo pamiętam także czasy mniej więcej 8-10 lat wstecz, gdy Janusz Palikot pojawiał się w różnych mediach jeszcze jako biznesmen i już wtedy wyglądał świetnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekaw jestem Waszej opinii w tej kwestii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co obecnie widzimy w stylu ubierania Janusza Palikota jest takie typowo „sejmowe”, czyli niby eleganckie, ale w zasadzie nijakie, bez pomysłu i pseudo eleganckie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że poseł Palikot dostosował się ubiorem do bardzo przeciętnego standardu sejmowego. Nie ma już tych dobrze skrojonych garniturów, krawat pojawia się rzadko, koszule wyglądają tanio i tandetnie (szczególnie ta bordowa w której wyjątkowo często występuje) a dodatkowo pod nimi notorycznie pojawia się biały t-shirt, poszetki u Palikota nie widziałem od dawna. Wielu innych posłów w porównaniu do przywołanego okresu (2009-2010) przeszła bardzo pozytywne zmiany wizerunku, a u Janusza Palikota zmiana poszła w drugą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla zobrazowania moich słów – po lewej zdjęcie z roku 2009, a po prawej aktualne, ze stycznia 2012:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img7.imageshack.us/img7/5761/januszpalikotzmiana.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 503px;" src="http://img7.imageshack.us/img7/5761/januszpalikotzmiana.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;Źródło zdjęć: doorg.info, se.pl&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-7983705529164235281?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/7983705529164235281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/gdzie-ten-stylowy-palikot.html#comment-form' title='Komentarze (73)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7983705529164235281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7983705529164235281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/02/gdzie-ten-stylowy-palikot.html' title='Gdzie ten stylowy Palikot?'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>73</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4199395467100922793</id><published>2012-01-28T23:53:00.003+01:00</published><updated>2012-01-29T00:13:51.459+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Zaległe recenzje</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Dawno nie pisałem na blogu o książkach, więc dzisiaj nadrabiam zaległości i przedstawię zwięzłe recenzje 3 książek, które w ostatnich miesiącach trafiły do mojej biblioteczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 680px; DISPLAY: block; HEIGHT: 510px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img859.imageshack.us/img859/851/img6186o.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza pozycja, to książka, którą otrzymałem w prezencie świątecznym - &lt;strong&gt;„Icons of men’s style”,&lt;/strong&gt; której autorem jest &lt;strong&gt;Josh Sims&lt;/strong&gt;, to świetne kompendium wiedzy o stylowych i ponadczasowych elementach męskiej garderoby oraz akcesoriów, które obecnie można nazwać „ikonami męskiego stylu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układ książki i sama treść bardzo przypomina mi, to co prezentuję na blogu we wpisach dotyczących poszczególnych części garderoby. Każda ikona stylu to 1-2 stronicowy artykuł, gdzie znajdziemy zwięzły i rzeczowy tekst pokazujący historię danej rzeczy i jej współczesne umiejscowienie, czasem opis techniczny lub anegdotę, a także bardzo dobre ilustracje i zdjęcia. Teksty nie są ani za krótkie, ani za długie, przyjemnie się je czyta. Pisane są przyjaznym językiem zrozumiałym nawet dla osób niespecjalnie zainteresowanych modą męską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużą zaletą tej książki jest to, że każdy element męskiej garderoby, to osobny artykuł, zatem można je czytać w dowolnej kolejności, bez obaw o „zgubienie wątku”. Wśród ponad &lt;strong&gt;50 ikon męskiego stylu&lt;/strong&gt; znajdziemy tutaj historię, zdjęcia i opis m.in.: budrysówki, kurtki dwurzędowej, t-shirtu, jeansów, koszulki polo, zapalniczki zippo, kapelusza panama, koszuli button down, okularów aviator, butów żeglarskich, loafersów, trampek i wielu innych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – są teksty dotyczące elementów klasyki męskiej elegancji (np. krawat czy smoking) ale także te, charakterystyczne dla casualu (np. koszula hawajska czy martensy). Jedyna wada o jakiej wspomnę, to przeciętny papier i miękka okładka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę polecam z czystym sumieniem i w swojej biblioteczce stawiam ją w pierwszej trójce ulubionych razem z: „Gentleman” B.Roetzela i „Dressing the man” A.Flussera. Jestem przekonany, że gdyby jakieś polskie wydawnictwo zdecydowało się na publikację „Ikon męskiego stylu” w polskiej wersji językowej, to byłby to duży sukces rynkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka &lt;strong&gt;„Icons of men’s style” wydawnictwa Laurence King&lt;/strong&gt; dostępna w wersji angielskiej do kupienia m.in. na Amazon (cena ok. 30$), ewentualnie w polskich księgarniach mających w ofercie pozycje zagraniczne (cena ok. 120 zł).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna pozycja trafiła do mnie z wydawnictwa BOSZ. Przed oficjalną premierą zostałem poproszony o recenzję, ale jakoś nie mogłem się do tego zabrać, więc mój komentarz pojawia się 3 miesiące po premierze tej książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozycja &lt;strong&gt;„Gentelman”&lt;/strong&gt; autorstwa &lt;strong&gt;Adama Granville’a&lt;/strong&gt; była reklamowana jako pierwsze tego typu wydawnictwo na polskim rynku, podejmujące tematykę szeroko pojętej etykiety. Sam tytuł sugerował, że w nasze ręce trafi polska wersja „Gentleman’a” Bernharda Roetzela i po części tak jest. Sporo tematów dotyczących mody męskiej się pokrywa, aczkolwiek jeśli ktoś zamierza kupić pozycję Granville’a tylko dla tematyki mody męskiej, szczególnie tej współczesnej, to raczej będzie zawiedziony. Co prawda objętościowo szeroko rozumianej mody i dodatków nie jest tu aż tak mało, bo ok. 140 stron, ale ich zawartość dotyczy praktycznie wyłącznie strojów formalnych, a wiele porad dla polskiego czytelnika wyda się mocno archaiczna, jak chociażby szycie bokserek na miarę u krawca, bo „generalnie dżentelmen nosi bokserki miarowe, szyte u krawca koszulowego” czy propozycja zwilżania w szampanie szmatki do nakładania pasty do butów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, książka przenosi nas w nieco inny świat, nie jest to typowy poradnik mody czy stylu, lecz moim zdaniem rodzaj powieści czy gawędy o zapomnianej męskiej elegancji ubarwionej anegdotami oraz ogromną ilością informacji technicznych i praktycznych dotyczących ubrań, butów, biżuterii, zegarków, piór, perfum, alkoholi a także całej otoczki związanej z życiem „osoby o dochodach i pozycji zawodowej predestynującej do kontaktów na wysokim poziomie towarzyskim”. Do mnie ta książka nie trafia, jest zbyt oderwana od rzeczywistości w której żyję, choć bez wątpienia jest ciekawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z rzeczy drażniących mnie, jako czytelnika tej książki wymienię elementy, które z założenia miały być żartobliwe a wywołują irytację, jak chociażby zdjęcie kefiru z podpisem „Zacznij od dziś…”, jako hasło dla tych, którzy chcą wstąpić do świata gentlemanów czy zdanie w jednym z rozdziałów „Pamiętajmy o prostej regule: mężczyzna zawsze wkłada do dziurki” wyjaśniające zasadę używania butonierki (dziurki w klapie marynarki). Zresztą tych odniesień do penisów i kopulacji jest więcej. Niby drobnostki, ale to właśnie one po pierwszym przeczytaniu książki najbardziej zapadły mi w pamięć. No i jeszcze ta nieszczęsna promocja marki Bytom na wstępie książki, gdzie zachwalana jest ich usługa „bespoke”, o której tak naprawdę nikt na rynku nic nie wie, bo istnieje za krótko, a przecież mamy w kraju wiele uznanych pracowni krawieckich o bogatej historii. W wielu rozdziałach na pierwszy plan wybija się snobizm, przywiązanie do rzeczy materialnych i traktowanie czytelnika „z góry”. To tworzy barierę między czytelnikiem a Autorem. Nie rozumiem także sensu poświęcania miejsca na rozdziały dot. ochrony osobistej czy fortepianów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei „na plus”, warta podkreślenia jest sama objętość książki – to prawie 350 stron ogromnej ilości informacji z zakresu męskiej elegancji i savoir-vivre, której nie znajdziemy w żadnej innej książce w języku polskim. Nawet wspomniana wcześniej książka Bernharda Roetzela nie zawiera aż takiej ilości bardzo szczegółowej treści. Wiedza Autora budzi duży szacunek, merytorycznie książka jest bardzo dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, książka jest bardzo ciekawa, bez wątpienia warta swej ceny, jednak jej przydatność w życiu współczesnego dżentelmena oceniam dość nisko. 99% czytelników nigdy nie wejdzie do świata elit tak barwnie opisanego przez Adama Granville’a, ale pomarzyć zawsze można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka &lt;strong&gt;„Gentleman”&lt;/strong&gt; wydawnictwa &lt;strong&gt;BOSZ&lt;/strong&gt; dostępna w wielu księgarniach w sugerowanej cenie detalicznej 99 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia pozycja to książka, którą pierwotnie odrzuciłem i odmówiłem napisania recenzji, gdyż wydawała mi się zbyt infantylna dla mnie i dla Czytelników bloga. Zresztą sam tytuł &lt;strong&gt;„Sukces według Teen Vogue”&lt;/strong&gt; sugerował, że to raczej książka dla młodszych odbiorców, a forma graficzna w stylu tabloidowym dodatkowo to podkreślała. W końcu po kilku nieudanych podejściach udało mi się przeczytać książkę i muszę przyznać, że choć nadal pod względem graficznym książka wydaje się ciężkostrawna, to jeśli chodzi o treść wbrew pozorom wypada całkiem nieźle. Podszedłem do niej z zupełnie innej strony niż sugerował to tytuł. Książki nie potraktowałem jako poradnik dla osób, które chcą być (zresztą te hasła typu "chcę", "zrób to" atakują z każdej strony ksiazki) projektantami, stylistami, fotografami mody czy redaktorami, choć to właśnie do nich wydawca kieruje tę pozycję. Po prostu znalazłem w niej wiele ciekawych informacji pokazujących świat mody od kuchni. Lojalnie uprzedzam, że o modzie męskiej nie ma tam w zasadzie nic, więc Czytelnicy bloga będą raczej zawiedzeni. Aha, i raczej nie jest o książka, lecz wyrób książkopodobny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka &lt;strong&gt;„Sukces według Teen Vogue”&lt;/strong&gt; wydawnictwa &lt;strong&gt;Znak&lt;/strong&gt; do kupienia w cenie 49 zł.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-4199395467100922793?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/4199395467100922793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/zalege-recenzje.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4199395467100922793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4199395467100922793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/zalege-recenzje.html' title='Zaległe recenzje'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-1612228590561071202</id><published>2012-01-20T23:47:00.004+01:00</published><updated>2012-01-21T00:32:03.552+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kaloszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalosze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testy produktów'/><title type='text'>Kalosze - test</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kilka miesięcy temu zwróciła się do mnie pewna firma z propozycją przetestowania nowego produktu. Były to kalosze - protektory, które zakłada się na własne obuwie w celu ochrony butów przed wodą, błotem czy śniegiem. Temat takich kaloszy poruszałem na blogu już &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/02/buty-na-roztopy-kalosze-cz-2.html"&gt;2 lata temu&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; i wspominałem wtedy o braku dostępności w Polsce takiego produktu. Cieszę się, że ktoś wreszcie postanowił coś takiego sprzedawać na naszym rynku, bo wbrew pozorom nie jest to jakiś nowy wynalazek. Już w przedwojennej Polsce był to popularny sposób ochrony skórzanego obuwia. Przytoczę tutaj cytat z książki &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;"Leksykon rzeczy minionych i przemijających" &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;wydawnictwa Muza:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Kalosze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt; (fr.galoches), płytkie obuwie gumowe nakładane na buty, chroniące od wilgoci i błota, pojawiły się w drugiej połowie XIX wieku (za najlepsze uchodziły kalosze szwedzkie lub ryskie).&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kaloszach, jako że z natury były mokre i zabłocone, nie wchodzono "na pokoje" ani w domu własnym, ani na wizycie; zostawiano je w przedpokoju, gdzie obok stojaka na parasole i laski znajdowało się zwykle tak zwane gniazdko na kalosze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;W dwudziestoleciu międzywojennym kalosze wyszły z użycia. Mężczyźni zrezygnowali z nich w ogóle, zwłaszcza, że męskie kalosze bywały dość kłopotliwe, często zsuwały się z buta.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwa kalosze przetrwała o wiele dłużej w języku potocznym, często bowiem kaloszami nazywano wysokie gumowe buty robocze, tak zwane gumiaki i gumowce".&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiadomo przez wiele tygodni pogoda w Polsce była bezdeszczowa, więc nie było okazji do testów, ale ostatnie 2-3 tygodnie sprawiły, że praktycznie co drugi dzień korzystałem z kaloszy, gdyż padający śnieg błyskawicznie zamieniał się w błoto. Dla mnie, tego typu gadżet jest świetnym rozwiązaniem, bo każdego dnia pokonuję pieszo spore odległości. Oczywiście dobrze zabezpieczone obuwie skórzane bez większych problemów można doczyścić z błota czy nawet zacieków solnych, ale wymaga to czasu. Kalosze dają pełne zabezpieczenie przed wodą, błotem i śniegiem, a problem doczyszczania butów nie istnieje. Zakładamy je na buty przed wyjściem z domu i ściągamy po dojściu do miejsca docelowego. Buty nie mają żadnego kontaktu z podłożem na zewnątrz. Dla osób noszących półbuty, nawet zimą, szczególnie te na skórzanej podeszwie to idealne rozwiązanie na okres jesienno-zimowy.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; Również trudne w pielęgnacji skóry jak zamsz czy nubuk nie muszą być chowane do szafy w okresie "błotnistej" pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Testowane kalosze wyróżnia przede wszystkim lekkość, elastyczność i dobre dopasowanie, a to budziło moje największe obawy zanim zacząłem je użytkować. Obawiałem się „człapania” i uczucia „ociężałych buciorów” tak charakterystycznych dla gumiaków. Wspomniana elastyczność a także specjalna wyściółka wewnątrz i suwak umieszczony centralnie ułatwiają wkładanie i zdejmowanie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największą wadą tego typu kaloszy, aczkolwiek znaną mi jeszcze przed użytkowaniem jest estetyka, a właściwie jej brak, ale trudno oczekiwać by dwa buty założone jeden na drugi wyglądały estetycznie. Nie taka jest ich rola. Pozostaje się do tego przyzwyczaić, choć warto też podkreślić, że w porównaniu do tradycyjnych kaloszy/gumiaków i tak nie rzucają się w oczy aż tak bardzo.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli miałbym się pokusić o uwagi techniczne dla firmy produkującej kalosze, to sugerowałbym poszerzenie palety kolorystycznej (np. granat i brąz), bo czerń wygląda typowo „kaloszowo”. Nie wiem jak u innych użytkowników, ale mój egzemplarz po kilkunastu założeniach ma już dość mocno przetartą warstwę gumy przy obcasie, obawiam się, że do końca sezonu zrobi się tam dziura – warto pomyśleć o grubszej lub twardszej warstwie gumy w tej okolicy.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, uważam, że kalosze – protektory, to świetne rozwiązanie dla osób, które w okresie zimowym poruszają się pieszo i chcą oszczędzić czas na codziennej pielęgnacji zabrudzonych butów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img810.imageshack.us/img810/2010/obraz012fm.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img810.imageshack.us/img810/2010/obraz012fm.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img577.imageshack.us/img577/349/obraz007me.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img577.imageshack.us/img577/349/obraz007me.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img829.imageshack.us/img829/5936/obraz005nh.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img829.imageshack.us/img829/5936/obraz005nh.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img844.imageshack.us/img844/764/obraz003ft.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img844.imageshack.us/img844/764/obraz003ft.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img593.imageshack.us/img593/6325/obraz0091j.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 463px;" src="http://img593.imageshack.us/img593/6325/obraz0091j.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kalosze marki &lt;a href="http://prodry.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pro Dry&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; sprzedawane są w dwóch rozmiarach (L i XL), w zestawie z plastikowym etui do przechowywania. Cena &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;89,90 zł&lt;/span&gt;. Do nabycia w &lt;a href="http://prodry.home.pl/"&gt;sklepie internetowym&lt;/a&gt; i w wybranych sklepach stacjonarnych (adresy na stronie producenta).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-1612228590561071202?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/1612228590561071202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/kalosze-test.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1612228590561071202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1612228590561071202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/kalosze-test.html' title='Kalosze - test'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5280747826824407682</id><published>2012-01-15T23:04:00.003+01:00</published><updated>2012-01-16T00:15:56.305+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pitti uomo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl włoski'/><title type='text'>Pitti Uomo - włoskie inspiracje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Wczoraj, we włoskiej Florencji zakończyły się największe i najbardziej prestiżowe targi mody męskiej na świecie - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pitti Immagine Uomo&lt;/span&gt;. Impreza ta odbywa się dwa razy w roku przyciągając ogromne ilości ludzi ze świata mody męskiej. Od kilku sezonów miejsce w którym odbywają się targi upodobali sobie fotografowie mody ulicznej. Okazja do sfotografowania takiej liczby świetnie ubranych mężczyzn chyba nie zdarza się w żadnym innym miejscu na świecie. Relacje z tego, co dzieje się przed budynkami targów coraz częściej przyciągają większą uwagę niż to, co prezentuje się "w środku". Bardziej pasowałoby tutaj określenie "festiwal mody" niż "targi mody" :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Poniżej prezentuję tylko część ogromnej ilości inspiracji jaką można znaleźć na zdjęciach z Pitti Uomo - polecam szczególnie portal gq.com, style.com i blogi takie jak Street FSN, Sartorialist, Face Hunter.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po lewej chyba najczęściej fotografowany facet podczas Pitti Uomo - Lino Ieluzzi, właściciel mediolańskiego salonu Al Bazar:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img803.imageshack.us/img803/9181/13sfsn.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 418px;" src="http://img803.imageshack.us/img803/9181/13sfsn.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;A to drugi w kolejności powodzenia u fotografów ulicznych - Nick Wooster, konsultant domu handlowego Park&amp;amp;Bond, wcześniej przez wiele lat dyrektor kolekcji męskich w Bergdorf Goodman i Neiman Marcus:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img840.imageshack.us/img840/50/16sfsn.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 418px;" src="http://img840.imageshack.us/img840/50/16sfsn.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Koszule jeansowe i marynarki z połyskliwej tkaniny - tego było sporo na zdjęciach z Pitti Uomo:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img190.imageshack.us/img190/9962/gqpitti29tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img190.imageshack.us/img190/9962/gqpitti29tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img51.imageshack.us/img51/6272/gqpitti27tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img51.imageshack.us/img51/6272/gqpitti27tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Piękny kardigan i krawat w kolorze zieleni butelkowej:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img233.imageshack.us/img233/8325/gqpitti43tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img233.imageshack.us/img233/8325/gqpitti43tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Panowie z AS Castel Rigone - drużyny piłkarskiej z włoskiej Serie D (4 liga), której właścicielem i sponsorem jest Brunello Cucinelli. Zawodnicy oczywiście ubrani w kolekcję tej marki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img41.imageshack.us/img41/7476/gqpitti50tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img41.imageshack.us/img41/7476/gqpitti50tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;"Starsi panowie, starsi panowie, starsi panowie dwaj. Już szron na głowie już nie to zdrowie a w sercu ciągle maj":&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img515.imageshack.us/img515/4739/gqpitti55tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img515.imageshack.us/img515/4739/gqpitti55tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img809.imageshack.us/img809/5888/gqpitti79tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img809.imageshack.us/img809/5888/gqpitti79tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Szarość, szarość, szarość:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img860.imageshack.us/img860/3357/gqpitti63tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img860.imageshack.us/img860/3357/gqpitti63tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;I znowu kurto-marynarka z połyskliwej tkaniny:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img209.imageshack.us/img209/9287/gqpitti81tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img209.imageshack.us/img209/9287/gqpitti81tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Pikowana kurtko-marynarka:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img41.imageshack.us/img41/610/gqpitti82tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img41.imageshack.us/img41/610/gqpitti82tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Piękna marynarka (płaszcz?):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img41.imageshack.us/img41/7994/gqpitti11tt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img41.imageshack.us/img41/7994/gqpitti11tt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Ale kolor! I świetne okulary:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img683.imageshack.us/img683/3803/image010hll.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img683.imageshack.us/img683/3803/image010hll.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Kraciaste marynarki - widoczne na wielu zdjęciach z Pitti Uomo:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img560.imageshack.us/img560/6193/image004ok.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img560.imageshack.us/img560/6193/image004ok.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img845.imageshack.us/img845/9638/image012w.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img845.imageshack.us/img845/9638/image012w.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dwa szaliki? Całkiem ciekawe:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img197.imageshack.us/img197/6282/image013jg.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img197.imageshack.us/img197/6282/image013jg.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Kolorowe spodnie, nie tylko ja je lubię:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img651.imageshack.us/img651/449/image016zq.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img651.imageshack.us/img651/449/image016zq.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Szalik w grochy - to mi się podoba:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img7.imageshack.us/img7/9688/image020dn.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img7.imageshack.us/img7/9688/image020dn.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;I jeszcze raz pikowana kurtko-marynarka:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img825.imageshack.us/img825/646/image019od.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img825.imageshack.us/img825/646/image019od.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Świetny wzór i kolor, no i ta łata:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img39.imageshack.us/img39/5108/image027hl.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img39.imageshack.us/img39/5108/image027hl.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img33.imageshack.us/img33/3108/image028zi.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 431px;" src="http://img33.imageshack.us/img33/3108/image028zi.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Źródło zdjęć: style.com, gq.com, streetfsn.blogspot.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5280747826824407682?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5280747826824407682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/pitti-uomo-woskie-inspiracje.html#comment-form' title='Komentarze (65)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5280747826824407682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5280747826824407682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/pitti-uomo-woskie-inspiracje.html' title='Pitti Uomo - włoskie inspiracje'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>65</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-1074899535843040119</id><published>2012-01-10T23:57:00.003+01:00</published><updated>2012-01-11T00:30:49.216+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płaszcze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='second hand'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><title type='text'>Płaszcz dwurzędowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Jakiś czas temu trafiłem trafiłem w second handzie na prawdopodobnie nowy, dwurzędowy płaszcz z zapięciem 4x2. Kolor granatowy, świetna jakość wykonania, no i wspaniała wełna - miękka, mięsista, o wysokiej gramaturze. Na metce widnieje producent tkaniny - firma Moorbrook z Huddersfield. Niestety nie znam tej firmy, ale jakość tkaniny robi wrażenie. Jak na egzemplarz "vintage", płaszcz ma wyjątkowo nowoczesny fason - dość mocne dopasowanie w talii, wąskie rękawy, płytka pacha. Sądzę, że rozmiarowo jest idealny, ale raczej nie zmieściłbym pod spód bardzo grubego swetra czy marynarki z grubszej tkaniny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fason płaszcza i jego elementy (dwa rzędy guzików, wyłogi w szpic) plasują go jako dość mocno formalny, ale ponieważ ja rzadko taki styl przyodziewam, to postaram się go adaptować do stylu casualowego. Jak teraz patrzę na poniższe zdjęcia, to ten zestaw średnio mi się podoba, choć przed lustrem wydawało mi się, że "wszystko gra". Sądzę, że lepiej wyglądałyby tutaj mniej masywne buty w kolorze ciemnego brązu, ewentualnie buty bez zmian, ale spodnie brązowe a np. szalik fioletowy. Pozostawiam do oceny, krytyka mile widziana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img638.imageshack.us/img638/2969/obraz1724534259maly.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 640px;" src="http://img638.imageshack.us/img638/2969/obraz1724534259maly.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img818.imageshack.us/img818/1010/obraz17245342541.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 469px;" src="http://img818.imageshack.us/img818/1010/obraz17245342541.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img684.imageshack.us/img684/6274/obraz172453424713maly.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 764px;" src="http://img684.imageshack.us/img684/6274/obraz172453424713maly.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img857.imageshack.us/img857/5/obraz1724534239.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img857.imageshack.us/img857/5/obraz1724534239.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: verdana;"&gt;- Męskich spodni nie było?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img853.imageshack.us/img853/3710/obraz17245342613maly.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 640px;" src="http://img853.imageshack.us/img853/3710/obraz17245342613maly.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;Płaszcz - Nor Wind (second hand)&lt;br /&gt;Szalik - Lantier&lt;br /&gt;Spodnie - Gant&lt;br /&gt;Buty - Calzoleria Per Gentili&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-1074899535843040119?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/1074899535843040119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/paszcz-dwurzedowy.html#comment-form' title='Komentarze (42)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1074899535843040119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1074899535843040119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/paszcz-dwurzedowy.html' title='Płaszcz dwurzędowy'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>42</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-72480389682167648</id><published>2012-01-06T00:46:00.002+01:00</published><updated>2012-01-06T01:03:20.332+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztruks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Sztruks</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sztruks&lt;/span&gt; (ang. corduroy) jest materiałem, który wywołuje skrajne opinie. Jedni go uwielbiają, inni nie znoszą. Ja jestem trochę pośrodku. Zwolennicy sztruksu podkreślają przede wszystkim jego miękkość, ciepło i nieformalny charakter, ci którzy za sztruksem nie przepadają podkreślają jego wady takie jak szybkie zużywanie i pewien „dziadkowy charakter” tej tkaniny.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Sztruks jest jednym z niewielu materiałów, który stereotypowo przyporządkowujemy do ściśle określonej grupy klientów. Zazwyczaj myśląc „sztruks” mamy w głowie wykładowców w średnim wieku z uczelni wyższych, ewentualnie emerytów, którzy lubią ciepłe portki. Generalnie są to skojarzenia dalekie od nowoczesnej mody i faktycznie sztruks jest obecnie zupełnie passe w modzie masowej dla młodszej klienteli. Trudno obecnie o przykład innej tkaniny, która byłaby tak instynktownie klasyfikowana jako „dla starszych panów”. Nawet jeans, który kiedyś był wyjątkowo „młodzieżowy”, obecnie jest noszony od dzieciaków po starszych panów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tkaniny sztruksowe charakteryzują się masywnością, trójwymiarową strukturą i „wizualnym ciepłem” – te cechy sprawiają, że sztruks jest idealnym materiałem dla kolekcji jesienno-zimowych, choć w Polsce jego zwolennicy potrafią go nosić całorocznie. Moim zdaniem podobnie jak len najlepiej wygląda latem, tak sztruks najlepiej wygląda jesienią/zimą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Styl country, o którym pisałem kilka tygodni temu doskonale komponuje się ze wszystkim, co jest wykonane ze sztruksu. Pikowana kurtka Barbour stworzy ciekawy zestaw country jeśli dodamy do niej sztruksowe chinosy i np. sztruksowy kaszkiet lub sztruksowy krawat do koszuli w kratkę tattersal. Ze sztruksem bardzo ładnie łączy się także tweed, kaszmir czy grubsze bawełny typu moleskin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli miałbym wymienić zalety ubrań sztruksowych, to poza wspomnianą miękkością i ciepłem, wymieniłbym także pewną „szlachetną matowość” – z jednej strony jest to materiał typowo casualowy, ale ma jednak pewien matowy połysk, który tą tkaninę zbliża do bardziej formalnego aksamitu/welwetu. Zresztą podobnie jak aksamit, również sztruks bardzo ładnie wydobywa głębię kolorów. Szczególnie dotyczy to takich kolorów jak fiolet, zieleń, czerwień, bordo, granat itp. Jeśli chodzi o wady sztruksu, to ja podkreśliłbym szybkie zużywanie. Tkaniny sztruksowe bardzo szybko wycierają się w takich miejscach jak łokcie, kolana czy uda. Kłopotliwe jest także to, że nawet po jednym założeniu spodnie sztruksowe wyglądają tak, jakby były noszone wiele dni bez przerwy – załamania światła jakie powstają na zagięciach trójwymiarowej struktury sztruksu powodują wrażenie mocnego zużycia. Właściwie jedynym sposobem na usunięcie takich załamań i zagnieceń jest upranie danej rzeczy. W przypadku sztruksu nie uda „na szybko” odprasować spodni, które już były noszone raz czy dwa. Dla wielu zaletą jest miękkość sztruksu, ale na podstawie własnych doświadczeń stwierdzam, że to także wada, ponieważ szczególnie spodnie bardzo szybko się deformują (np. na kolanach) i rozciągają. Kupując spodnie sztruksowe sugerowałbym wybierać rozmiar, który przy pierwszym mierzeniu sprawia wrażenie nieco za ciasnego – spodnie bardzo szybko się rozciągną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztruks to najczęściej tkanina bawełniana, w charakterystyczne prążki. Warto podkreślić, że dobrej jakości sztruks właściwie nie wymaga prasowania po wysuszeniu. Problem polega na tym, że obecnie trudno o sztruks dobrej jakości, który będzie nam służył długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img267.imageshack.us/img267/6316/sztruks3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://img267.imageshack.us/img267/6316/sztruks3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o wspomniany wcześniej „dziadkowy charakter” sztruksu, to faktycznie dla wielu może być ona problemem, ale sztruks można „odmłodzić” na kilka sposobów. Przede wszystkim sugerowałbym odrzucenie koloru czarnego i brązowego. Sztruks wygląda bardzo „świeżo” w odcieniach granatu, zieleni, pomarańczu, fioletu, czerwieni. Nie powinniśmy także przesadzać z ilością sztruksowych elementów. Fioletowe spodnie sztruksowe do tweedowej marynarki mogą wyglądać ciekawie, ale już zestaw sztruksowe spodnie + sztruksowa marynarka (nawet w 2 różnych kolorach) będą wyglądać „podstarzale”. Poniżej moje propozycje dwóch zestawów - pierwszy ze sztruksową marynarką, drugi ze sztruksowymi spodniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img576.imageshack.us/img576/7581/sztruks1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 653px;" src="http://img576.imageshack.us/img576/7581/sztruks1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Marynarka Tom Rusborg, sweter Tommy Hilfiger, koszula Tommy Hilfiger, spodnie Hugo Boss, szalik Tom Rusborg, pasek Polo Ralph Lauren, buty Magnanni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img267.imageshack.us/img267/3518/sztruks2l.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 653px;" src="http://img267.imageshack.us/img267/3518/sztruks2l.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kurtka Polo Ralph Lauren, kardigan Tom Rusborg, koszula r2, spodnie Eurex, szalik Tom Rusborg, pasek Polo Ralph Lauren, buty Quarvif. Zdjęcia produktów pochodzą ze sklepu internetowego hirmer.de.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ubrania ze sztruksu odradzałbym osobom dobrze zbudowanym i „z brzuszkiem” – mięsista i masywna faktura tej tkaniny dodaje kilka kilogramów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-72480389682167648?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/72480389682167648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/sztruks.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/72480389682167648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/72480389682167648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/sztruks.html' title='Sztruks'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-7638986621790772524</id><published>2012-01-01T00:51:00.004+01:00</published><updated>2012-01-01T13:48:50.545+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek odzieży'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='analiza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marki'/><title type='text'>Co wywróżyłem i co prognozuję na nowy rok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Dokładnie rok temu przedstawiłem na blogu moje subiektywne podsumowanie roku 2010 i &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/12/subiektywne-podsumowanie-2010-roku.html"&gt;prognozy na rok 2011&lt;/a&gt;. Pora więc na weryfikację moich przepowiedni i prognozy na nadchodzący rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W prognozach na rok 2011 pisałem o:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Sklepy internetowe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wspominałem o tym, że w roku 2011 może nas czekać kilka ciekawych debiutów sklepów internetowych. Rynek handlu internetowego w Polsce od lat skupia się na portalu Allegro, brakowało nam dobrych sklepów internetowych działających pod własną marką. Miniony rok przyniósł nam przede wszystkim debiut sklepu Answear.com, którego layout, asortyment i jakość obsługi, pokazała zupełnie nowy standard na polskim rynku. W ciągu zaledwie kilku miesięcy od debiutu, o Answear.com wiedział praktycznie każdy, kto choć trochę interesuje się modą i zakupami online. Obecnie, z każdym miesiącem oferta tego sklepu jest poszerzana o kolejne marki i bez wątpienia może to być lider odzieżowego handlu internetowego na najbliższe lata.&lt;br /&gt;Poza Answear.com kilka innych mniej lub bardziej marek także zadebiutowało z ofertą sprzedaży internetowej obejmującej polski rynek (m.in. Emanuel Berg, Cottonfield, Bershka, Pull&amp;amp;Bear). W roku 2011 pojawiło się też kilka ciekawych projektów, których twórcy postanowili wykorzystać niszę na rynku mody męskiej. Jest to m.in. sklep &lt;a href="http://www.poszetka.com/"&gt;Poszetka.com&lt;/a&gt;, który bardzo szybko rozwinął skrzydła i obecnie poza bardzo dobrymi poszetkami oferuje także krawaty czy szaliki niszowych marek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Krawiectwo miarowe i szewstwo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Prognozowałem, że w roku 2011 zainteresowanie produktami szytymi na miarę będzie jeszcze większe niż w 2010 i tak faktycznie było. Pracownie krawieckie i szewskie działające od wielu lat na polskim rynku podwyższyły ceny i wydłużyły terminy realizacji zamówień – wszystko to wynikało z rosnącego popytu na produkty jednostkowe, szyte pod indywidualne zamówienie. Powstało także wiele nowych firm/marek, które postanowiły wykorzystać ten rosnący segment rynku mody męskiej (m.in. &lt;a href="http://www.balthazar.pl/"&gt;Balthazar&lt;/a&gt; czy wspomniana wcześniej Poszetka.com). Zarówno o szyciu pasowanym (made to measure) jak i krawiectwie miarowym (bespoke) pisało w mijającym roku kilka dzienników, tygodników i czasopism. Renesans krawiectwa i szewstwa miarowego jest ciekawym zjawiskiem, bo marki z wyższej półki od dobrych kilkunastu miesięcy notują spadki obrotów spowodowane kryzysem, który dotarł również do Polski. Okazuje się, że ludzie zamożni stają się coraz bardziej świadomi i wymagający w stosunku do ubrań, butów i dodatków, a u coraz większej ilości rezygnacja z zakupu drogich produktów z wieszaka/z półki, nie wynika ze spadku zamożności, lecz z rosnących oczekiwań – w zamian za produkty RTW (ready to wear) ,wybierają produkty szyte pod ich indywidualne zamówienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Rozwój działań poprzez social media.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;To akurat nie było trudne do wywróżenia. Obecnie praktycznie każda marka działająca na naszym rynku prowadzi aktywne działania przy wykorzystaniu social media. Profile na Facebooku, blogi, regularne newslettery – wszystko to w roku 2011 miało jeszcze większy zasięg, profesjonalizm i rozmach. Coraz większa ilość marek dostrzega siłę tych kanałów komunikacji z klientem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Rozwój outletów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kryzys, który dotarł do Polski spowodował oszczędności w wydatkach na odzież, obuwie i dodatki. Skorzystały na tym sklepy outletowe, oferujące produkty markowe, ale o niższych cenach. W roku 2011 bardzo dynamicznie rozwijała się w Polsce sieć TK Maxx, która obecnie posiada już 17 wielkopowierzchniowych sklepów. Pozycja tej sieci na naszym rynku jest już tak mocna, że właściciele obiektów handlowych godzą się na wynajęcie im powierzchni w dobrych galeriach handlowych. Wcześniej żadnej innej sieci outletowej nie udało się uzyskać akceptacji na wejście do dobrych galerii handlowych, gdzie w ich sąsiedztwie działają firmowe sklepy marek, które niejednokrotnie oferują asortyment tych samych marek, ale o 50-60% drożej w stosunku do outletu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Reaktywacja Bytomia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tutaj trafiłem w „10”. O reaktywacji marki Bytom było w mijającym roku głośno a ja szerzej pisałem o tym &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/bytom-reaktywacja.html"&gt;we wrześniu&lt;/a&gt;. Skala reaktywacji była i jest duża – dobra i spójna kolekcja jesień-zima, mocna kampania wizerunkowa, nowy design salonów firmowych. Pomysł na „nowy Bytom” opierał się na podkreśleniu historii i dziedzictwa marki, wysokiej jakości produktu oraz nawiązania do tradycyjnego krawiectwa. W mojej opinii, o Bytomiu będzie głośno także w roku 2012.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora teraz na moje prognozy na nadchodzący rok 2012 w odniesieniu do rodzimej mody męskiej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Rok wyprzedaży.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sądzę, że w nadchodzącym roku kryzys ekonomiczny będzie miał jeszcze większy zasięg w naszym kraju. To przełoży się na znaczny spadek obrotów marek działających w segmencie odzieżowym i obuwniczym. Czeka nas ostra walka o klienta, a nic tak nie działa na pobudzanie aktywności konsumenckiej jak akcje rabatowe, wyprzedaże i obniżki cen. Marki małe i średnie rozpoczną ostrą walkę na promocje cenowe, co moim zdaniem spowoduje nieustanną wyprzedaż, może nie w takiej skali jak w miesiącach wyprzedażowych (styczeń-luty i lipiec-sierpień), ale na pewno akcji rabatowych będzie co nie miara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Spadek jakości ubrań masowych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wspomniany już kryzys spowoduje moim zdaniem jeszcze większy spadek jakości wśród marek z niskiej i średniej półki. Obniżone obroty powodują, że sieci handlowe będą szukać sposobów na podwyższenie marży – jednym ze sposobów może być szukanie tańszych podwykonawców i tańszych surowców, co oznacza spadek i tak już kiepskiej jakości ubrań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Upadłości, bankructwa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sądzę, że w roku 2012 dojdzie do kilku niespodziewanych upadłości bądź wycofania z polskiego rynku marek z branży odzieżowej i obuwniczej. Myślę, że spadki obrotów czekają całą branżę i nie każda firma/marka sobie z tym poradzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Druga młodość Vistuli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą młodość Vistula odzyskała 7-8 lat temu pod wodzą prezesa Michała Wójcika i projektanta Rafała Czapla. Firma była na skraju bankructwa, ale dość szybko udało się przekształcić Vistulę z firmy „szyjącej garnitury” w markę „sprzedającą modę”. Vistula kolejnymi kolekcjami zdobywała coraz silniejszą pozycję i prestiż na rynku, stawała się bardziej „zachodnia, aż nadszedł moment, w którym firmę opuścił Rafał Bauer i Rafał Czapul, a nowi zarządzający postanowili wrócić do wizji marki stonowanej, klasycznej, tańszej. Minione 2 lata w mojej opinii były czasem, w którym Vistula odcinała kupony od tego, co budowali poprzedni zarządzający i projektant. Marka nie rozwijała się, nie prezentowała niczego oryginalnego. Niby kolekcje były spójne, ale nastąpiło zatrzymanie w czasie a może nawet pewne zacofanie. Mijająca kolekcja jesień/zima miała w sobie już to „coś”. Widać, że nowy projektant Vistuli, Wojtek Bednarz i zarządzający marką wracają do wizji marki nowoczesnej i eleganckiej, ale nie „biurowej” i nudnej. Sądzę, że nadchodząca nowa kolekcja autorstwa Wojtka Bednarza pokaże ową „drugą młodość” Vistuli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Rosnące zainteresowanie modą męską w mediach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z każdym miesiącem dostrzegam coraz większe zainteresowanie modą męską w polskich gazetach, czasopismach, telewizji. Powstały i powstają nowe ksiązki podejmujące tą tematykę; wzrasta zainteresowanie blogami i powstaje ich coraz więcej. Sądzę, że w roku 2012 doczekamy się także portalu/portali, które skupią się na modzie męskiej, bo na chwilę obecną jest to nisza w rodzimym internecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Renesans second handów oraz dalszy rozwój krawiectwa i szewstwa miarowego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sądzę, że kryzys ekonomiczny spowoduje największe obniżenie wydatków na ubrania wśród klasy średniej. Najbardziej stracą na tym marki działające właśnie w tym segmencie. Może nastąpić dość wyraźny podział w którym klienci ze średniej i niskiej klasy przerzucą się na tańsze marki i przeżywające renesans second handy, a klienci zamożni będą dokonywać rzadszych zakupów, ale postawią na krawiectwo i szewstwo miarowe. Z moich obserwacji wynika, że second handy przeżywają obecnie ogromne zainteresowanie. Jak 2 lata temu zacząłem odwiedzać takie punkty, to nie widziałem aż tak dużej ilości klientów co obecnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z okazji, życzę wszystkim Czytelnikom stylowego i zdrowego roku 2012!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-7638986621790772524?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/7638986621790772524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/co-wywrozyem-i-co-prognozuje-na-nowy.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7638986621790772524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7638986621790772524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2012/01/co-wywrozyem-i-co-prognozuje-na-nowy.html' title='Co wywróżyłem i co prognozuję na nowy rok'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-238676332487551381</id><published>2011-12-25T21:27:00.002+01:00</published><updated>2011-12-25T22:03:26.469+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znane marki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barbour'/><title type='text'>Znane marki - Barbour</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;Dzisiejszym wpisem chciałbym rozpocząć nowy cykl na blogu pod tytułem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Znane marki”&lt;/span&gt;. Jak sama nazwa wskazuje teksty będą dotyczyć znanych i cenionych marek, które miały/mają duży wpływ na modę męską. W każdym wpisie postaram się przedstawić historię marki, najważniejsze fakty, informacje techniczne. Rozpoczynam od marki o długiej i niezwykle ciekawej historii,  o której z całą pewnością można powiedzieć, że miała i ma wpływ na modę męską  – oto &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barbour&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia marki Barbour rozpoczyna się w roku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1894&lt;/span&gt;. Wtedy to, w miejscowości South Shields rozpoczyna działalność sklep „John Barbour&amp;amp;Sons”. Podstawowym profilem działalności sklepu była sprzedaż wodoodpornych kurtek i płaszczy wykonanych z bawełny woskowanej. Klientami byli przede wszystkim rybacy i robotnicy portowi z rejonu Newcastle. Bawełna woskowana była znana już wiele lat wcześniej, natomiast nie była wykorzystywana w odzieży, lecz przede wszystkim przy produkcji plandek, namiotów itp. John Barbour postanowił wykorzystać ten rodzaj tkaniny do produkcji specjalistycznej odzieży roboczej, jeszcze wtedy nie przypuszczał, że jego produkty znajdą szersze zastosowanie. Z czasem, zalety jego wyrobów docenili także farmerzy, myśliwi, stajenni – wszyscy ci, którzy pracowali na wsi, w trudnych warunkach pogodowych, tak charakterystycznych dla brytyjskiego klimatu. Warto wspomnieć także, że podobnie jak wiele innych brytyjskich marek, również Barbour przez lata dostarczał produkty dla wojska. Ich nieprzemakalne płaszcze wykorzystywali m.in. marynarze brytyjskich łodzi podwodnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Legenda głosi, że stało się to za sprawą kapitana Georga Philipsa, który podczas II wojny światowej dowodził brytyjskim okrętem podwodnym HMS Ursula. Narzekał on na przestarzały ubiór przeznaczony na niepogodę, który składał się olejowanych kożuchów, które na deszczu i przy dużej wilgotności stawały się ciężkie. Pewnego deszczowego dnia spotkał swojego podwładnego, porucznika Lakina, zapalonego motocyklistę w jednoczęściowym kombinezonie z bawełny woskowanej od Barboura. Lakin zachwalał jego lekkość i nieprzemakalność, a kapitan Philips pomyślał, że przy drobnych zmianach ubiór taki będzie doskonałym rozwiązaniem dla personelu mostku łodzi podwodnej. Kapitan udał się do fabryki Barboura w South Shields i przekonał ich do wyprodukowania zmienionej wersji kombinezonu, jaki zobaczył u porucznika Lakina. Nowa wersja składała się z dwóch części – spodni i kurtki. Ubiór zaprojektowany przez kapitana Philipsa był ciepły, nieprzemakalny i stosunkowo lekki. Uniform o roboczej nazwie „Ursula” stał się podstawowym wyposażeniem marynarzy okrętów podwodnych Royal Navy. Produkowany był jeszcze przez kilka lat. Poniżej zdjęcie z roku, 1939 na którym po lewej stronie widać marynarza w uniformie Ursula wyprodukowanego przez Barbour, a obok współczesne zdjęcie z muzeum marynarki wojennej pokazujące autentyczny egzemplarz z końca lat 30. Warto zwrócić także uwagę, że dwóch pozostałych marynarzy z tego zdjęcia ma na sobie budrysówki, więc historia kurtki woskowanej i budrysówki ma to samo źródło – był to ubiór Royal Navy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img534.imageshack.us/img534/5562/barbour1b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 810px; height: 435px;" src="http://img534.imageshack.us/img534/5562/barbour1b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po zakończeniu II wojny światowej nadwyżki z wojskowych magazynów trafiły do sprzedaży detalicznej. Co ciekawe, dwuczęściowy uniform Ursula stał się bardzo popularny wśród &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;motocyklistów&lt;/span&gt;, których jednoczęściowy kombinezon 10 lat wcześniej był pierwowzorem dla „Ursuli” – historia zatoczyła koło. Górna część tego uniformu stała się także pierwowzorem dla woskowanych kurtek motocyklowych, w tym dla słynnego modelu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;International&lt;/span&gt;, który później przez wiele lat był wyjątkowo chętnie kupowany przez pasjonatów motorów. Poniżej zdjęcie z 1964 roku, na którym widać amerykańskiego aktora &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Steve’a McQueen’a&lt;/span&gt; odzianego w kurtkę International.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img832.imageshack.us/img832/7820/barbour2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 440px; height: 538px;" src="http://img832.imageshack.us/img832/7820/barbour2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Model ten w kończącym się roku święcił swoje &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;75 urodziny&lt;/span&gt; i firma Barbour wypuściła na rynek limitowane edycje modelu International a także całą linię produktów dla których inspiracją był Steve McQueen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img684.imageshack.us/img684/3831/barbour3t.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 620px; height: 481px;" src="http://img684.imageshack.us/img684/3831/barbour3t.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poza motocyklistami, kurtki od Barboura zdobywały uznanie wśród innych pasjonatów. Szczególnie upodobali je sobie miłośnicy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;polowań, wędkarstwa, jeździectwa a także zamożni właściciele wiejskich rezydencji&lt;/span&gt;. Kurtki Barboura stawały się wyznacznikiem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dobrego stylu,  zamożności i przywiązania do tradycji&lt;/span&gt;. Duży wpływ na takie pozycjonowanie marki miał także fakt, iż w roku 1974 marka Barbour uzyskała rekomendację księcia Edynburga („Royal Warrant by the Duke of Edinburgh”), a w latach 1982  i 1987 odpowiednio Królowej („Royal Warrant by Her Majesty the Queen” ) i księcia Walii („Royal Warrant by HRH the Prince of Wales”). Dzisiaj wszystkie kurtki tej marki oznaczone są herbami trzech członków brytyjskiej rodziny królewskiej. To powód do dumy, ale także zobowiązanie do utrzymywania najwyższej jakości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img841.imageshack.us/img841/9947/barbour4.png"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 430px; height: 241px;" src="http://img841.imageshack.us/img841/9947/barbour4.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo upływu lat, posiadanie produktów Barboura nadal oznacza wejście do nieco snobistycznego świata tradycyjnych wartości i dobrego stylu. Jest to o tyle ciekawe, że dzisiaj marka Barbour nie należy do bardzo drogich i trudno dostępnych; można ją kupić w każdym większym mieście w Europie. Barbour niesie ze sobą szereg tradycyjnych wartości, o jakie trudno w obecnym świecie szybkiej konsumpcji (również tej modowej) i to jest jeden z głównych powodów nieustającego sukcesu i prestiżu tej marki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej znane i cenione produkty marki Barbour to nieprzemakalne kurtki woskowane. Kurtki te produkowane są w trzech wariantach: z materiału superlekkiego (4 uncje), lekkiego (6 uncji) i ciężkiego (8 uncji). Podstawowym surowcem do produkcji tych tkanin jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bawełna egipska&lt;/span&gt;. Obecnie produkcja marki Barbour rozproszona jest po całym świecie u podwykonawców (m.in. w Bułgarii), ale klasyczne kurtki woskowane produkowane są nadal &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wyłącznie w Wielkiej Brytanii&lt;/span&gt;, w miejscowości South Sheidls. Najpopularniejsze modele kurtek woskowanych to Beaufort, Border, Beadale, Moorland i International. Ich charakterystyczne cechy to m.in.: wysokiej jakości mosiężne suwaki z dużymi zębami, charakterystyczny okrągły uchwyt suwaka, mosiężne nity i zatrzaski, podszewka w kratę, kołnierz z brązowego sztruksu, obszerne kieszenie zewnętrzne. Woskowana kurtka od Barboura to zakup na lata, a nawet na dekady. Przy odpowiednim serwisowaniu posłuży nawet kilkadziesiąt lat. W Polsce usługi serwisowe (naprawa i woskowanie) wykonuje salon Kielmana w Warszawie i salony Barbour w Konstancinie-Jeziornie i we Wzgórzach Dylewskich. Oczywiście istnieje także możliwość wysyłki kurtki do serwisu w South Shields czy w Essen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość modeli kurtek Barbour to klasyczne, dość szerokie fasony, aczkolwiek od kilku sezonów wprowadzane są także modele o sylwetce slim. Rozmiarówka kurtek zaczyna się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;od S a kończy na XXL&lt;/span&gt;. Poza kurtkami, w asortymencie Barbour znajdziemy m.in. spodnie, koszule, marynarki tweedowe, torby, szaliki, kaszkiety, krawaty wełniane, swetry, buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza znakomitą jakością, ogromną zaletą kurtek Barbour jest ich &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;uniwersalność i ponadczasowość&lt;/span&gt;. Kurtka woskowana czy pikowana świetnie będzie się komponować zarówno z jeansami, jak i bardziej klasycznymi zestawami koordynowanymi, a nawet z mniej formalnymi garniturami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto wspomnieć także o tym, iż ze względu na bardzo wysoką jakość produktów nie spotkamy na rynku podróbek marki Barbour - ich produkcja  jest po prostu nie opłacalna, bo trudno jest  stworzyć niskim kosztem imitację tak dobrego produktu; rozpoznanie podróbki byłoby banalnie proste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Polsce produkty marki Barbour można kupić m.in. u Kielmana, w sklepach Barbour w Konstancinie-Jeziornie, we Wzgórzach Dylewskich i w poznańskiej Galerii Malta a także w sklepach Peek&amp;amp;Cloppenburg i Van Graaf.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-238676332487551381?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/238676332487551381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/znane-marki-barbour.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/238676332487551381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/238676332487551381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/znane-marki-barbour.html' title='Znane marki - Barbour'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-639707040410123517</id><published>2011-12-18T23:08:00.002+01:00</published><updated>2011-12-18T23:33:01.998+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szaliki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poszetka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torby'/><title type='text'>Prezentowe last minute</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Przed nami prawdziwe „last minute” na świąteczne prezenty. Dla osób, które nie zakupiły jeszcze męskiego prezentu dla bliskiej osoby, postaram się podsunąć kilka propozycji prezentowych nie tak oklepanych jak skarpety, krawat czy szlafrok, choć nie wykluczam, że i takie upominki znalazłyby swoich entuzjastów, a wielu czeka na nie co roku :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Miękki szal z wełny wielbłądziej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Szaliki co prawda należą raczej do tych oklepanych prezentów, ale takich dobrej jakości nigdy za wiele. Od kilku tygodni w sklepach TK Maxx (zarówno w Warszawie, jak i w Kielcach) spotykam piękne szale szkockiej marki J&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ohnston of Elgin&lt;/span&gt; wykonane w 100% z wełny wielbłądziej. Jakość tych szali jest znakomita a miękkość porównywalna z kaszmirem. Aż trudno uwierzyć, że szale te są wycenione na 99 zł – tyle, ile trzeba zapłacić w sieciówce za 100% akryl. Kto ma w pobliżu TK Maxx, to polecam odwiedzić dział z szalikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img155.imageshack.us/img155/9572/f862121.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 468px;" src="http://img155.imageshack.us/img155/9572/f862121.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzie: TK Maxx&lt;br /&gt;Cena: 99 zł&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Notes.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W czasach wszechobecnych urządzeń elektronicznych pisanie ręczne praktycznie zanika i w przypadku wielu osób nie rzadko ogranicza się wyłącznie do podpisywania umów czy wydruków z terminala. Tradycyjny notes może być prezentem praktycznym, ale także bardzo stylowym. Pisanie czy rysowanie w ładnym notatniku to sama przyjemność. Nawet zrobienie prostej listy zakupów na kremowych kartkach notesu jest przyjemniejsze niż taka sama lista notowana na kawałku starej gazety. Spisywanie przemyśleń, planów, śmiesznych cytatów, życzeń na różne okazje – to wszystko można na trwałe zachować w postaci zapisków na kartach notesu. Najbardziej znaną notesową marką jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Moleskine &lt;/span&gt;(cena za notes to 35-120 zł w zależności od modelu), ale ciekawą propozycją jest także notes &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fashionary&lt;/span&gt;, o którym &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/01/notebook-czyli-notes.html"&gt;pisałem na blogu&lt;/a&gt; kilka miesięcy temu (cena za ten notes to 80 zł lub 100 zł w zależności od formatu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img705.imageshack.us/img705/3382/moleskineseul.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 420px;" src="http://img705.imageshack.us/img705/3382/moleskineseul.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img197.imageshack.us/img197/7466/fashionary1.png"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 610px; height: 342px;" src="http://img197.imageshack.us/img197/7466/fashionary1.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzie: Moleskine - dobre sklepy papiernicze, Fashionary - &lt;a href="http://www.fashionary.pl/?fashionary-wersja-meska,6"&gt;sklep internetowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cena: 35-120 zł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Zestaw kosmetyków do obuwia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dobre buty wymagają dobrych kosmetyków. Czyste i zadbane buty to rzadkość na polskich ulicach, dlatego prezent w postaci zestawu markowych kosmetyków może być bodźcem do regularnej pielęgnacji skórzanych butów. Skóra butów, podobnie jak skóra ludzka wymaga systematycznego czyszczenia, odżywiania, natłuszczania i impregnacji. Jeśli zabraknie wspomnianej systematyczności, to skóra może stać się sucha i sztywna, traci walory estetyczne, jest narażona na szybkie przemoczenie i dużo szybciej się zużywa. Właściwa pielęgnacja, z użyciem dobrych środków może znacząco przedłużyć żywotność butów, nie wspominając już o dużo większej estetyce butów. Moja propozycja to wysokiej jakości zestaw marki &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Saphir&lt;/span&gt;, w którego skład wchodzi: krem koloryzujący, tłuszcz do skór, renowator, pasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img839.imageshack.us/img839/4378/zestawsaphir.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 560px; height: 480px;" src="http://img839.imageshack.us/img839/4378/zestawsaphir.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzie: dobre sklepy szewskie i sklep internetowy &lt;a href="http://www.multirenowacja.pl/"&gt;multirenowacja.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cena: ok. 80 zł&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Prenumerata Male Man.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W mojej opinii nie ma obecnie na polskim rynku lepszego magazynu dla mężczyzn. Male Man pod kierownictwem Oliviera Janiaka od dobrych kilku miesięcy trzyma bardzo wysoki poziom. Świetne artykuły, wywiady, bardzo dobre zdjęcia – zupełnie inny świat w stosunku do popularnych miesięczników typu CKM, Mens Health czy Maxim. Male Man z przyjemnością czytam od deski do deski i z niecierpliwością czekam na kolejny numer.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img843.imageshack.us/img843/9830/128892.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 370px; height: 520px;" src="http://img843.imageshack.us/img843/9830/128892.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzie: prenumerata do zamówienia na stronie &lt;a href="http://malemen.pl/subskrypcja"&gt;Male Man&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cena: 89 zł za 10 numerów&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Poszetka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dodatek bardzo trendy, ale nadal jeszcze stosunkowo niszowy, więc na pewno nie będzie tak oklepanym prezentem jak krawat. Wysokiej jakości, ręcznie szyta poszetka będzie świetnym upominkiem dla stylowego mężczyzny. Dobrze dobrana poszetka może być „kropką nad i” całego wizerunku. Jeśli obdarowywany ma już poszetki lniane czy jedwabne, to miłym zaskoczeniem może być poszetka wełniana:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img577.imageshack.us/img577/7850/2112tc.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 462px;" src="http://img577.imageshack.us/img577/7850/2112tc.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzie: powyższy model do kupienia w sklepie &lt;a href="http://www.poszetka.com/"&gt;poszetka.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cena: 49zł&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Torba skórzana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Torba skórzana to ostatnia i najdroższa propozycja na prezent. Ciężko u nas dostać stylową torbę z wysokiej jakości skóry o prostym i ponadczasowym fasonie, nie będącą „sztywniackim” neseserem, ale też nie będącą młodzieżową torbą „z Zary”. Kilka miesięcy temu trafiłem w sieci na torby marki &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Greenburry&lt;/span&gt; i jestem nimi zauroczony. Proste fasony, matowe wybarwienia skóry – to może być dobry pomysł na stylowy prezent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img62.imageshack.us/img62/1050/1002am01.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 650px; height: 488px;" src="http://img62.imageshack.us/img62/1050/1002am01.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzie: sklep internetowy &lt;a href="http://allegro.pl/sklep/12521969_multicase"&gt;Multicase&lt;/a&gt; (platforma Allegro)&lt;br /&gt;Cena: 999 zł&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-639707040410123517?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/639707040410123517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/prezentowe-last-minute.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/639707040410123517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/639707040410123517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/prezentowe-last-minute.html' title='Prezentowe last minute'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8553929286978821089</id><published>2011-12-09T18:50:00.002+01:00</published><updated>2011-12-09T19:22:08.561+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kaszmir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brunello cucinelli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wełna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='loro piana'/><title type='text'>Kaszmir</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;strong&gt;Kaszmir&lt;/strong&gt;, to surowiec kojarzący się z luksusem i choć nie każdego stać na prawdziwy kaszmir (mnie jeszcze nie), to sądzę, że to ciekawy temat do podjęcia na blogu. W czasach „szybkiej mody”, którą reprezentuje coraz więcej marek na rynku, kaszmir jest pewną gwarancją wyjątkowości, ponadczasowości i wysokiej jakości. Marki, które realizują „fast fashion” nigdy nie wezmą się za prawdziwy kaszmir, bo po prostu ich (a właściwie ich klientów) na to nie stać. O imitację wełny nie trudno – jest nią najczęściej akryl, który wizualnie niczym nie odbiega od prawdziwej wełny, a ponieważ jest kilkukrotnie tańszy, to obecnie coraz trudniej o „prawdziwie wełniany” sweter w sieciówkach. Akryl, będący imitacją wełny wykorzystuje w mniejszym lub większym stopniu praktycznie każda marka z niższej i średniej półki. Kaszmir jest jeszcze dość trudny do podrobienia, więc nie jest to produkt masowy. Produkty z prawdziwego kaszmiru nigdy nie były i nie będą tanie. Warto tutaj przytoczyć dane pokazujące jak niszowym surowcem jest kaszmir. Globalna produkcja kaszmiru to obecnie ok. &lt;strong&gt;12 000 ton/rok&lt;/strong&gt;, podczas gdy globalna produkcja wełny owczej to ok. 2 000 000 ton/rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Surowcem do produkcji kaszmiru jest sierść kóz kaszmirskich zamieszkujących głównie tereny &lt;strong&gt;Mongolii i Chin&lt;/strong&gt;. Zwierzęta te musiały się przystosować do trudnych warunków klimatycznych – temperatura zimą spada tam nawet do -50 stopni Celsjusza. Struktura włókna sierści kozy kaszmirskiej w dużym powiększeniu przypomina rurkę wypełnioną powietrzem, dzięki temu włókna kaszmiru są bardzo lekkie, ale też są doskonałymi izolatorami ciepła - kto uważał na lekcjach fizyki w podstawówce, ten zapewne pamięta, że jednym z najlepszych naturalnych izolatorów jest powietrze. Właśnie dzięki temu produkty z kaszmiru, mimo, że są bardzo lekkie zapewniają doskonałą ochronę przed zimnem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 690px; DISPLAY: block; HEIGHT: 555px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img205.imageshack.us/img205/8544/kozakaszmirska.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Włókna pozyskuje się poprzez &lt;strong&gt;ręczne wyczesywanie&lt;/strong&gt; lub skubanie wełny, raz do roku, zazwyczaj na wiosnę. W przeciwieństwie do owiec czy wielbłądów, kozy kaszmirskie nie są strzyżone, lecz czesane. Najlepszej jakości sierść pozyskuje się z kilkumiesięcznych, bardzo młodych kóz – taki surowiec wykorzystuje m.in. marka Loro Piana. Z tak młodej kozy uzyskuje się rocznie zaledwie 30 gram puchu nadającego się do produkcji tkaniny/dzianiny. Jeśli chodzi o kozy starsze, najcieńsza (grubość do 14 mikrometrów) i najbardziej delikatna sierść znajduje się na podbrzuszu kozy – to z niej uzyskuje się wysokiej jakości kaszmir, o charakterystycznym białym odcieniu. Sierść z grzbietu i z boków jest mniej szlachetna (grubsze włókna ok. 16-18 mikrometrów, ciemniejszy kolor), choć nadal jest kaszmirem. To jedna z odpowiedzi na pytanie dlaczego swetry wykonane ze 100% kaszmiru mogą kosztować zarówno 500 zł, jak i 2500 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kaszmir jest jednym z najdroższych naturalnych włókien, a jedna dorosła koza dostarcza rocznie tylko od 50 do 200 gram wełny puchowej, z czego tylko około połowa wchodzi w skład finalnego wyrobu, a pozostała część jest odpadem. Ilość dzianiny potrzebna do wykonania swetra męskiego wymaga zużycia ok. 400 gram wełny puchowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kaszmir drugiego gatunku, to produkt stosunkowo nowy, biorąc pod uwagę fakt, że sam kaszmir ma blisko 1000 letnią historię. Przez wiele lat najlepsze kaszmirowe dzianiny i tkaniny dla przemysłu odzieżowego powstawały praktycznie wyłącznie w najbardziej renomowanych przędzalniach &lt;strong&gt;we Włoszech, Szkocji, Anglii i Japonii&lt;/strong&gt;. Kraje, które dostarczały surowiec do produkcji przędzy, a więc przede wszystkim Chiny i Mongolia przez wiele lat były wyłącznie eksporterem półproduktu (surowej wełny kaszmirowej), nie zajmowały się zaś produkcją tkanin, dzianin czy wyrobów finalnych. Produkty z kaszmiru przez wiele lat były na tyle luksusowe, że ich ewentualna produkcja w Chinach czy w Mongolii nie znalazłaby akceptacji wśród klientów najbardziej prestiżowych marek. Z tego względu na produktach wykonanych z prawdziwego kaszmiru praktycznie zawsze znajdziemy informację, że zostały wyprodukowane we Włoszech lub Wielkiej Brytanii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja uległa zmianie po roku 1990, gdy moda masowa coraz częściej szukała inspiracji wśród tych najbardziej prestiżowych marek. Globalne sukcesy takich marek jak Zara, H&amp;amp;M czy Mango wynikały przede wszystkim z bardzo bliskiego podążania za markami nieosiągalnymi dla przeciętnych konsumentów. Ludzie chcieli nosić ubrania już nie tylko wygodne, ale i modne. Projektanci wymienionych marek dawali im ubrania niemal tak samo „modne” jak te pokazywane w Vogue, ale 10 krotnie tańsze. Sam fason można było dość łatwo skopiować od tych „znanych”, ale klienci chcieli nosić także kaszmiry i inne tkaniny/dzianiny dotychczas dostępne wyłącznie dla tych z grubym portfelem. Produkty takie, choć były „imitacją” wizualną i jakościową, to dawały klientom poczucie luksusu. Kaszmir produkowany we Włoszech czy w Szkocji był zdecydowanie za drogi dla marek z niższej półki. Tańszy kaszmir zaczął być zatem produkowany w Chinach z gorszej jakości sierści kóz i tam szyto również produkty finalne. Tym sposobem w połowie lat 90 kaszmir stał się dostępny dla klientów mniej zamożnych, choć nadal był sporo droższy od produktów z wełny owczej. Obecnie ok. &lt;strong&gt;75% wyrobów finalnych produkowanych z kaszmiru pochodzi z Chin&lt;/strong&gt;. Nie oznacza to, że produkty pochodzące z tamtego rynku zawsze będą gorsze od tych produkowanych w Europie, bo obecnie w Chinach podwykonawców wyrobów kaszmirowych mają tak uznane marki jak Burberry czy Ballantyne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W modzie męskiej kaszmir znajduje zastosowanie przede wszystkim w produkcji szali i swetrów, ale także w tkaninach wykorzystywanych do szycia płaszczy, marynarek. Z dodatków kaszmirowych można wymienić także krawaty, skarpety, muchy, poszetki. Kaszmir jest bardzo szlachetny, delikatny, dlatego najlepiej wygląda w zestawieniach z ubraniami będącymi blisko klasyki i co istotne z ubraniami wysokiej jakości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukając produktów z wysokiej jakości kaszmiru warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-&lt;strong&gt; kraj produkcji&lt;/strong&gt; (obecnie najlepsze wyroby pochodzą z Włoch, Anglii i Szkocji, choć niewykluczone, że kiedyś Chińczycy osiągną taką samą jakość),&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;unikać wyrobów o zbyt niskiej cenie&lt;/strong&gt; – niska cena w zdecydowanej większości przypadków będzie oznaczać, że produkt pochodzi z Chin i wyprodukowano go z gorszej jakości kaszmiru; sweter „100% kaszmir” za 300-400 zł z Marks&amp;amp;Spencer czy Massimo Dutti raczej nie będzie miał nic wspólnego z prawdziwym kaszmirem i nie posłuży nam długo,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-&lt;strong&gt; jakość dzianiny&lt;/strong&gt; – to najłatwiej sprawdzić przyglądając się jej strukturze z bardzo bliska i/lub pod światło; dobrej jakości dzianina kaszmirowa nie powinna przepuszczać światła, struktura włókien powinna być „ciasna”,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-&lt;strong&gt; kaszmir się gniecie&lt;/strong&gt; – dobrej jakości kaszmir gniecie się dużo łatwiej niż np. wełna owcza, która jest dość sprężysta; dla przetestowania wystarczy w dłoni zgnieść rękaw swetra czy szalik w sklepie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- warto wybierać&lt;strong&gt; marki niszowe&lt;/strong&gt;, które specjalizują się w produktach z kaszmiru i bardzo często sami zajmują się produkcją surowca (tkaniny lub dzianiny kaszmirowej); „znana” marka oznacza zazwyczaj korzystanie z tańszego podwykonawcy i dużą marżę; jako godne polecenia wymienię: &lt;strong&gt;Brora, N.Peal, Johnstons of Elgin, Loro Piana, Brunello Cucinelli&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec warto podkreślić, że produkt z wysokiej jakości kaszmiru, który będzie nam służył wiele lat nie należy do tanich i jeśli nas na to nie stać, to zamiast przepłacać 300-400 zł za kaszmir II gatunku, lepiej zakupić w tej cenie coś z wełny merynosowej czy wełny wielbłąda. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8553929286978821089?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8553929286978821089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/kaszmir.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8553929286978821089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8553929286978821089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/kaszmir.html' title='Kaszmir'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5888859211584079439</id><published>2011-12-07T13:00:00.004+01:00</published><updated>2011-12-07T13:28:16.203+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobowości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>Wywiad - Michał Zaczyński</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Dzisiaj zapraszam na pierwszy w historii mojego bloga wywiad. Gościem jest &lt;strong&gt;Michał Zaczyński&lt;/strong&gt; – moim zdaniem jeden z najlepszych polskich dziennikarzy piszących o wszystkim tym, co dzieje się w modzie i wokół niej. Michał jest obecnie redaktorem i szefem działu Styl Życia w tygodniku &lt;strong&gt;Newsweek Polska&lt;/strong&gt;, Na łamach Newsweek’a pisze również świetne cotygodniowe felietony. Wcześniej współpracował m.in. z czasopismami Elle, Sukces, Wprost. Pisze teksty dla branżowego kwartalnika Moda Męska (wydawnictwo ProMedia). Regularnie występuje jako juror w konkursach dla projektantów, jest wykładowcą na uczelniach. W swoich tekstach nie słodzi, bywa kąśliwy, ma odwagę krytykować i wyrażać własną opinię, co w mediach komercyjnych nie jest takie powszechne. Dla mnie to duży autorytet jeśli chodzi o dziennikarstwo modowe, tym bardziej cieszę się z tej rozmowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Często tytułuje się Ciebie określeniem „krytyk mody”. Czy obecnie w naszym kraju istnieją jeszcze prawdziwi krytycy mody, znasz takich?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Jeszcze? A to jesteśmy na wyginięciu? Myślę, że krytyka mody dopiero raczkuje i dopiero zaczyna być doceniana. Jest tylu projektantów i marek, a także tyle mód i trendów, że coraz trudniej się połapać, co jest wartościowe, a co niekoniecznie. A że na modzie można zarabiać, co dopiero od niedawna odkrywamy, to krytyka mody ewidentnie ma przyszłość. Opinii potrzebują przecież nie tylko czytelnicy (a więc potencjalni konsumenci), ale i kupcy, sponsorzy, organizatorzy rozmaitych targów, imprez etc. W Polsce moda na serio zaczęła się dopiero kilka lat temu, nie można więc wymagać gwardii opiniotwórczych krytyków. Wszystko przed nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Dlaczego w polskich mediach o wydarzeniach modowych pisze się dobrze lub nie pisze się wcale? Krytyka nie jest mile widziana, czy po prostu dziennikarze nie mają zbyt mocnej pozycji i wiedzy by o tym pisać?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Jest kilka nazwisk, które piszą co myślą, ale rzeczywiście krytyka nie jest mile widziana. Nie tylko w polskich, ale i w większości zachodnich, typu „Vogue”, czy „Elle” pisze się dobrze, by nie zrażać reklamodawców, nie konfliktować się z projektantami itp. Tyle że, oczywiście, Zachód ma swoje Cathy Horyn, czy Suzy Menkes. U nas z krytykowaniem jest problem, bo po pierwsze znaczna część osób piszących o modzie jest także stylistami, czy producentami sesji. Nie zależy im więc na krytykowaniu tych, z których mają lub mogą mieć korzyści. Po drugie, naczelne, czy naczelni także wolą pozostawać w dobrych relacjach ze wszystkimi, to wygodniejsze. W zamian za pochlebstwa projektant łatwiej zgodzi się na wywiad, wypożyczenie, czy podarowanie sukni. Po trzecie, światek mody jest mały i – co też jestem w stanie zrozumieć - nie każdy ma ochotę, czy odwagę być skazany na jakiś ostracyzm towarzyski, bądź niezapraszany na pokazy, bo skrytykował jakąś kolekcję. Ja nie mam takich problemów, bo nie stylizuję, nie zarabiam na projektantach, czy markach, a przyjaciół nie muszę szukać na pokazach mody, afterkach, czy VIP-roomach, bo mam własnych. Co oczywiście nie znaczy, że nie cenię naszego środowiska. Przeciwnie – z niektórymi się przyjaźnię, poza tym jest w nim dużo wartościowych, inteligentnych osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Środowisko dziennikarskie znasz śledzisz i znasz od lat. Czy obecnie w Polsce istnieje dobre, niezależne dziennikarstwo modowe i tytuły, które nie są kopią materiałów prasowych od agencji PR?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Zdecydowanie. Ale o wiele wyższy poziom jest prasy drukowanej niż tej w sieci. Przepisywanie informacji prasowych i kryptoreklamy w internecie są nagminne. Dlatego też rzadko śledzę portale, czy blogi. Mnie interesuje zdanie własne redakcji czy autora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Czy „dziennikarze” kopiujący w swoich tekstach materiały PR posiadają zbyt małą wiedzę by napisać coś od siebie, czy inne są powody?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Nie mają czasu, albo słabo im płacą, więc im się nie chce. To główne powody. Nie są też pewnie dziennikarzami z zawodu, czy – jakkolwiek patetycznie to zabrzmi – powołania. Wówczas taka łatwizna nie przyszłaby im do głowy, bo nie jest to żadne dziennikarstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Na zachodzie najlepsi redaktorzy mody, styliści, krytycy mody są prawdziwymi osobowościami i autorytetami, z których zdaniem liczą się czytelnicy i największe marki. Czy w Polsce odczuwasz taki szacunek czy wręcz przeciwnie, twoje teksty budzą negatywne reakcje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Mam w sobie sporo pokory, nie uważam się za autorytet, a komplementy mnie krępują. Ale raczej odczuwam szacunek. Negatywne reakcje prędzej przychodzą ze strony projektantów niż czytelników. Na ogół nie tych, których krytykuję najbardziej, tylko tych, którzy oczekują wyłącznie zachwytów i prezentowania wyłącznie ich punktu widzenia. Kiedyś pochwaliłem kolekcję projektanta, dodałem jednak, że bardziej postawił na krawiectwo niż na spektakularny design. Napisał do mnie, że „nazwanie go krawcem” uwłacza mu i że jeśli mam tak pisać, to żebym w ogóle o nim nie pisał. Potraktował mnie więc jak swojego PR-owca, ewentualnie swoją osobę w Newsweeku. Cóż, nie każdy rozumie, jakie są prawa prasy. No i że w ogóle mamy wolną prasę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: W dotychczasowej pracy spotkały cię jakieś nieprzyjemności związane z opublikowaniem tekstu krytycznego w stosunku do pewnych osób, marek czy wydarzeń?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Poza powyższym przypadkiem zdarzały się telefony z pogróżkami od niezadowolonych projektantów. Pewna kreatorka domagała się też od mojego naczelnego, by mnie zwolnił. Przez miesiąc atakowała go mailami. Czasami dostaję obraźliwe listy, nawet ze strony zazdrosnych dziennikarzy. Dwóch znanych projektantów nie zaprasza mnie na swoje pokazy. W sumie niewiele jak na siedem lat pisania o modzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Obecnie żaden polski dziennik i żaden opiniotwórczy tygodnik nie mają stałej rubryki poświęconej wyłącznie modzie. Czy dla Polaków nie jest to jeszcze interesująca część życia, o której mogliby czytać w każdym numerze dziennika/tygodnika, czy po prostu polski rynek jest zbyt ubogi by zapewniać taką ilość treści?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: No, to oznacza, że jestem monopolistą :-) Ubolewam, że Rzeczpospolita zrezygnowała z działu styl życia i muszę się teraz nieźle natrudzić, by natrafić na teksty o modzie Joanny Bojańczyk. Polacy, a zwłaszcza Polki są zainteresowani modą, rynek nie jest też znowu taki ubogi. Myślę, że to właściciele, czy naczelni dzienników, czy tygodników uważają, że moda, tak samo jak architektura, wzornictwo i w ogóle styl życia są mało istotne, więc dodatkową stronę w swojej gazecie wolą przeznaczyć na bieżące wydarzenia polityczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Jaka czeka nas przyszłość mediów piszących i pokazujących modę? Czy internet przejmie cały ruch a magazyny modowe w wersji papierowej przestaną istnieć, czy jednak papier jest „sexy” dla tej branży i najlepsze tytuły utrzymają wersje papierowe?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Nie przestaną. Choćby dlatego, że magazyny o modzie są po prostu ładnymi przedmiotami. Miło je przeglądać, „Vogue”, czy „Harper’s Bazaar” na stoliku kawowym to praktycznie element wystroju wnętrz, a wertowanie ich to część stylu życia. Poza tym, poprzez ich wielkość, lepiej prezentują modę. Na przykład wielkoformatowe „W”, mój ulubiony magazyn poświęcony modzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Jakie jeszcze magazyny z polskiego rynku chętnie czytasz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Żadnego nałogowo. Przeglądam i "Politykę", i "Przekrój", i "Architekturę", ale i "Viva Moda", "Elle", "Wysokie Obcasy", "Fashion Magazine", branżowe periodyki typu "Moda męska", "K Mag", "MaleMan" - w zasadzie wszystkie, gdzie piszą coś o modzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Burzę w rodzimej blogosferze wywołał twój tekst &lt;a href="http://kobieta.newsweek.pl/co-na-blogach-reklamuja-szafiarki,81663,1,1.html"&gt;„Blogerki blagierki”, &lt;/a&gt;w którym zdemaskowałeś środowisko blogów szafiarskich, a właściwie pseudoszafiarskich. Czy na co dzień śledzisz polskie blogi czy było to tylko na potrzeby artykułu? Które blogi uważasz za godne uwagi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Zwariowałbym, gdybym na co dzień śledził tysiące stron internetowych o modzie. Wolę czytać książki, mam jeszcze kilka innych zainteresowań zupełnie niezwiązanych z modą. Ale zaglądam czasem z ciekawości do UltraŻurnalu, na Kimono.pl, do Alicji Kowalskiej; bawią mnie anegdotki Doroty Wróblewskiej plus blogi, które wymieniłem w tym słynnym już artykule, jako pozytywne przykłady, jak Śmietnikowe LansPudernice.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Jak byś scharakteryzował styl współczesnego polskiego mężczyzny?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Musi być wygodnie, więc wszystko za duże. I praktycznie, by nosić wszędzie i by nie trzeba było ciągle prać. I żeby się w oczy nie rzucało. I żadnych „pedalskich” kolorów. Im bardziej ch…wo Polak wygląda, tym bardziej męsko się czuje. To swoją drogą zabawne, jak niskie muszą mieć poczucie własnej męskości Polacy i jakie problemy z identyfikacją płci, że dopasowana koszula, modny bajer, czy odważniejszy kolor wywołuje u nich panikę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: W mojej opinii w Polsce jest ogromna przepaść pomiędzy tym jak wyglądają kobiety i mężczyźni – na niekorzyść tych drugich oczywiście. Czy zgodzisz się ze mną? Właściwie dlaczego tak jest? W innych krajach nie ma aż takich skrajności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: To fakt. A wynika z historycznego konserwatyzmu Polaków. Na przestrzeni wieków rozmaici moraliści zawsze mieli większy wpływ na modę męską, niż damską. Na przykład, strojny król Henryk Walezy był wyśmiewany. W tamtych czasach, gdy na Zachodzie moda męska była dopasowana do sylwetki, Sarmaci jako jedyni w Europie nosili długie, obszerne szaty. Kobiety natomiast rekompensowały sobie niektóre zakazy choćby obfitym zdobieniem strojów biżuterią. XVII- czy XVIII- wieczne małżeństwa w ogóle wyglądały jak z dwóch różnych epok. Ówczesne damy przyswajały mody zachodnie, podczas gdy ich mężowie kurczowo trzymali się starych strojów. Po drugie, to efekt patriarchatu, gdzie kobieta ma prawo zajmować się głupotami, jak wygląd, a mężczyzna stworzony jest do celów wyższych. I tak, niestety, zostało do dziś. A trzeci powód to wina samych kobiet, tj. matek, które stroiły tylko córki, wychodząc z założenia, że chłopcy nie muszą fajnie (czy ładnie) wyglądać oraz partnerek, czy żon, które na tragiczny wygląd większości panów zwyczajnie się godzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Czy w przypadku mody męskiej możemy mówić, że mamy w Polsce jakiś trendsetterów – czy autorytety?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Jest grupa ciekawie ubranych znanych ludzi – od Tomasza Stańki po Sebastiana Karpiela-Bułeckę. Ale autorytety? Nie wiem, czy w ogóle w modzie można jeszcze mówić o autorytetach. Mamy wolność wyboru i stylizacji, raczej potrzebni są zdolni styliści. A w razie prawdziwego dylematu autorytetem pozostaje etykieta, czy protokół dyplomatyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Jak się ubierają polscy dziennikarze? Czy W twoim otoczeniu są dobrze ubrani dziennikarze?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Okropnie. Niestety. Z kilkoma wyjątkami dziennikarze w ogóle się nie ubierają, tylko zakładają, co mają akurat pod ręką, albo – jak zabawnie określa to Tomek Jacyków – co morze przyniosło. Kamizelki wędkarskie, rozciągnięte dżinsy, buty trekkingowe, stare T-shirty. Naturalnie, w przypadku dziennikarzy zajmujących się modą, rzecz ma się zgoła odmiennie. Tu jednak mamy często do czynienia z przebieraniem się. No ale sam o swoim ubraniu nie mam jakiegoś rewelacyjnego mniemania, więc może to pytanie nie do mnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Jakich projektantów mody męskiej z rodzimego rynku cenisz najbardziej? Czy można o nich powiedzieć, że są kreatorami, czy bliższe będzie sformułowanie „naśladowcy”?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Kibicuję temu, co robią Hyakinth i Piotr Drzał, obydwaj są bardzo obiecujący. Podobają mi się projekty Konrada Parola, na ostatnim fashion weeku zachwyciłem się marką Polygon i przypadła mi do gustu Monika Ptaszek. Cenię też Ossolińskiego, ale dawno nie widziałem jego regularnej kolekcji. Myślę, że oni wszyscy są projektantami, choć Ossoliński mówił ostatnio, że bardziej interesuje go krawiectwo niż projektowanie. W ogóle z modą męską w Polsce jest całkiem nieźle. Żeby tylko jeszcze Polacy ją nosili…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Jaka przyszłość czeka modę męską w najbliższych latach? Czy trend na klasyczną elegancję obserwowany od czasu sukcesu serialu Mad Man będzie trwałym trendem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Widzę przyszłość w zacieraniu się granic między płciami. Ale jakaś klasyka oczywiście też - zwłaszcza, że mamy czas kryzysu, ludzie wobec niepewności wokół stawiają na jakieś bezpieczeństwo. A klasyka im to daje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Mówisz o zacieraniu granic między płciami. Czy "męskość" w modzie męskiej będzie mniej pożądana?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Nie. Ale transpłciowość będzie miała do powiedzenie więcej niż obecnie. Nie mówię o jakichś przebierankach, czy facetach w sukienkach. Raczej o zapożyczeniach z mody damskiej, o miękkich liniach, konkretnych krojach, lejących tkaninach itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Byłeś jakiś czas temu na nowojorskiej prezentacji kolekcji Versace dla H&amp;amp;M. Mówi się, że na takich kolaboracjach zyskują jedni i drudzy. Czy współpraca na takich zasadach dałaby korzyści obu stronom na polskim rynku (polski projektant – polska sieciówka)? Wyobrażasz sobie kolekcję męską Tomasz Ossoliński &amp;amp; Reserved?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Dała już Baczyńskiej i Paprockiemu&amp;amp;Brzozowskiemu dla Reserved. Choć akurat wcale nie jestem pewien, czy samemu Reserved, bo jakoś nie pali się do kolejnej współpracy. Wyobrażam sobie kolekcję Ossolińskiego dla polskiej sieciówki, choć on akurat miałby problem. Tani ( za jakieś 400 zł), ale dobrze uszyty garnitur z dobrej tkaniny to dość karkołomne zadanie. Z drugiej strony, w znakomitej większości sieciówki uważają, że Polak nie musi dobrze wyglądać i kupi cokolwiek. Wyjątkiem są dżinsy w Reserved, które naprawdę dobrze robi największy w Polsce spec od dżinsu Łukasz Smoła. Trafiają się tam też niegłupie koszule i kurtki skórzane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Marka Rage Age udowodniła, że mając spory kapitał można stworzyć w polskich warunkach ciekawą i awangardową markę męską. Sądzisz, że inni projektanci mając takie wsparcie finansowe jak Rafał Czapul byłaby w stanie stworzyć pożądaną markę męską z siecią własnych butików?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;MZ: Czapul spędził wiele lat w Vistuli, poznał więc dobrze mechanizmy funkcjonowania rynku odzieżowego. Nasi projektanci najpierw więc musieliby pójść w jego ślady, a dopiero potem myśleć o własnej marce. Ale jak im się uda, to pierwszy ustawię się w kolejce do Hyakintha, Drzała, czy Polygonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MR.V: Aktualnie jesteś szefem działu Styl Życia w Newsweeku, piszesz świetne felietony, teksty o modzie, jesteś jurorem w konkursach dla projektantów. Jaką zawodową przyszłość widzisz dla siebie?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;MZ: Myślę o własnym blogu, portalu może. Książka - niewykluczona. Coraz częściej wykładam na różnych uczelniach, co także daje mi satysfakcję. Chcę pisać coraz lepsze felietony. One dają mi najwięcej frajdy. To tyle w kwestii najbliższej przyszłości. A żeby w ogóle ją mieć, właśnie rzuciłem palenie :-)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5888859211584079439?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5888859211584079439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/wywiad-micha-zaczynski.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5888859211584079439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5888859211584079439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/wywiad-micha-zaczynski.html' title='Wywiad - Michał Zaczyński'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-2302537182185518533</id><published>2011-12-03T16:39:00.003+01:00</published><updated>2011-12-03T23:12:51.323+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krawat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gq'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Krawaty "casualowe"</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Krawat to element męskiego stroju kojarzony właściwie wyłącznie z klasyczną elegancją. Ostatnie kilkanaście lat w modzie męskiej to mocne odwrócenie w stronę casualu i smart casualu. Teraz powoli się to zmienia, ale przez ostatnie lata klasyczna elegancja uznawana była za mało praktyczną, sztywniacką i nie modną. Jeśli coś miało być modne, to w żadnym wypadku nie mogło nawiązywać do klasycznej elegancji. Tak też było z krawatem, który w pewnym momencie stał się passe. Lansowała to telewizja, celebryci, ale także marki słynące z elegancji (np. Vistula rzadko w swoich katalogach, czy na manekinach pokazywała zestawy z krawatem). Prezenterzy Faktów czy innych programów informacyjnych raczej pozostawali wierni krawatom, ale już prowadzący w programach publicystycznych i porannych (np. Jarosław Kuźniar) nagle porzucili krawaty prezentując "luzacko" gołą szyję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie czy można znaleźć jakiś kompromis pomiędzy klasycznym krawatem a koszulą z rozpiętym guzikiem pod szyją? Moim zdaniem można i postaram się podrzucić kilka pomysłów na krawaty nieformalne, które można wykorzystać w stylu casualowym i smart casualowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krawaty klasyczne i te mniej formalne powinna odróżniać przede wszystkim tkanina/dzianina z jakiej są uszyte, jej faktura, a w mniejszym stopniu kształt czy rozmiar. Jak wiadomo najpopularniejszym surowcem do produkcji klasycznych krawatów jest&lt;strong&gt; jedwab&lt;/strong&gt;, który od setek lat uznawany był za materiał piękny, szlachetny, drogi. Charakterystyczny połysk jedwabiu sprawia, że krawaty z niego uszyte są po prostu eleganckie i formalne. Ową formalność jedwabiu można obniżyć poprzez zastosowanie tkaniny będącej mieszanką jedwabiu i np. lnu czy bawełny lub poprzez zmianę faktury gładkiej jedwabnej tkaniny na coś bardziej matowego i chropowatego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrym przykładem jest tutaj krawat z jedwabnej dzianiny zwany &lt;strong&gt;knitem&lt;/strong&gt;. Krawaty typu „knit” doskonale wpisują się w styl casualowy i częściowo także w smart casualowy. Ich faktura jest chropowata, luźno tkana, najczęściej są także węższe od tradycyjnych krawatów. Wszystko to obniża ich formalność. Krawaty dzianinowe najczęściej na dole mają wykończenie prostokątne przypominające mały ściągacz, stąd często nazywa się je „skarpetkami”. Dobre knity wykonywane są z prawdziwego jedwabiu, rzadziej z wełny, a ich cena będzie podobna do klasycznych jedwabnych krawatów. W Polsce trudno dostać dobrej jakości knity, ale jeśli już uda nam się taki zdobyć, to możemy się czuć wyjątkowo, gdyż nie jest to zbyt popularny dodatek w naszym kraju. Moim zdaniem knity doskonale sprawdzają się w zestawach, w których klasyczny krawat nie wyglądałby dobrze np. do koszul z miękkim kołnierzykiem na guziczki (button down), do kardiganów i swetrów v-neck, do casualowych marynarek, do koszul które zakładamy solo, do jeansów, do lnianych koszul. Jedwabne knity sprawdzają się o każdej porze roku – dobrze komponują się zarówno z koszulami z cienkich, letnich tkanin, jak i grubszymi, zimowymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym ciekawym przykładem jedwabnych krawatów „mniej formalnych” są te wykonane z &lt;strong&gt;grenadyny&lt;/strong&gt;. Jest ona mniej „chropowata” od dzianiny, jest ściślej tkana, a przez to jej formalność jest wyższa niż knitów. To kompromis pomiędzy klasycznym jedwabnym krawatem a knitem. O knitach pisałem, że są dość rzadko spotykane, a krawaty z grenadyny, to prawdziwy biały kruk na polskim rynku, właściwie do kupienia wyłącznie przez internet. Krawaty z grenadyny, w przeciwieństwie do knitów doskonale wyglądają do klasycznych garniturów. Poniżej zdjęcie ilustrujące te słowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 600px; display: block; height: 565px;" alt="" src="http://img687.imageshack.us/img687/8686/001rlx.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Krawaty z grenadyny upodobał sobie &lt;strong&gt;James Bond&lt;/strong&gt;. W filmach z tej serii, pod szyją agenta 007 bardzo często pojawiał się ten rodzaj krawata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny przykład krawatów mniej formalnych, to te wykonane z materiałów typowych dla mody casualowej, czyli przede wszystkim &lt;strong&gt;bawełna, len i wełna&lt;/strong&gt;. Krawaty z bawełny świetnie sprawdzą się przez cały rok w zależności od rodzaju tkaniny – cienka bawełniana tkanina na wiosnę i lato, a gruby i mięsisty aksamit/welwet czy sztruks jesienią i zimą. Len jest tkaniną typowo letnią, więc krawaty z lnu najlepiej się sprawdzą do cieniutkich koszul i marynarek. Wełna z kolei, to tkanina typowo jesienno-zimowa i krawaty z niej wykonane najlepiej sprawdzą się w połączeniu z flanelami, tweedami, koszulami tattersall itp.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Krawaty z bawełny i lnu umieściłbym na tym samym poziomie formalności co knity, a krawaty z wełny na tym samym poziomie co z grenadyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej przykłady krawatów mniej formalnych:&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 680px; display: block; height: 544px;" alt="" src="http://img217.imageshack.us/img217/9056/krawaty1.jpg" border="0" /&gt; &lt;em&gt;Góra od lewej: len, bawełna+wełna, jedwab – knit. Dół od lewej: jedwab – grenadyna, wełna+angora, kaszmir. Zdjęcia ze strony marki Drakes.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka inspiracji z portalu gq.com:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 628px; display: block; height: 434px;" alt="" src="http://img85.imageshack.us/img85/6744/gqnyfw9.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 628px; display: block; height: 434px;" alt="" src="http://img829.imageshack.us/img829/3276/gq2011paris19.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img37.imageshack.us/img37/2457/gq2011paris33.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 628px; display: block; height: 434px;" alt="" src="http://img37.imageshack.us/img37/2457/gq2011paris33.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://img833.imageshack.us/img833/3870/gq2011milan46.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 628px; display: block; height: 434px;" alt="" src="http://img833.imageshack.us/img833/3870/gq2011milan46.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 628px; display: block; height: 434px;" alt="" src="http://img11.imageshack.us/img11/5103/gq2011milan30.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec moja propozycja. Szara flanelowa marynarka połączona z koszulą button down i czerwonymi sztruksami chino. Dodatki to granatowy krawat knit i jedwabna poszetka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 500px; display: block; height: 667px;" alt="" src="http://img822.imageshack.us/img822/3850/krawatknit1.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 500px; display: block; height: 667px;" alt="" src="http://img10.imageshack.us/img10/7610/krawatknit2.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Marynarka - Riley (second hand)&lt;br /&gt;Koszula - Basefield,&lt;br /&gt;Krawat - Hemley (prezent od Romana - Szarmant.pl, szczegóły&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.szarmant.pl/krawaty-muchy-fulary-i-poszetki"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt; tutaj&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;)&lt;br /&gt;Poszetka - Harrods&lt;br /&gt;Spodnie - Oscar Jacobson (second hand)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-2302537182185518533?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/2302537182185518533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/krawaty-casualowe.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2302537182185518533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2302537182185518533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/12/krawaty-casualowe.html' title='Krawaty &quot;casualowe&quot;'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4299446783215286222</id><published>2011-11-29T16:21:00.003+01:00</published><updated>2011-11-29T16:45:11.464+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Inspiracje kolorystyczne są wszędzie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W dzisiejszym wpisie chciałbym powrócić do kolorów i pokażę narzędzie ułatwiające szukanie ciekawych połączeń kolorystycznych będących wynikiem naszej fantazji lub odwzorowaniem zdjęć, obrazów, grafik, które pod względem kolorystycznym wydają się nam interesujące. Oczywiście narzędzie to jest raczej wirtualną zabawą, które nie zastąpi łączenia tkanin, dzianin i kolorów „w realu”, ale po kilku dniach korzystania z tego narzędzia, stwierdzam, że jest to wciągające i inspirujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam portal &lt;a href="http://www.colourlovers.com/"&gt;ColourLovers.com&lt;/a&gt;, na który trafiłem kilka miesięcy temu, ale jeszcze wtedy nie sądziłem, że może być on przydatny również w kwestiach związanych z modą. Wydawało mi się, że to świetny portal dla grafików, projektantów wnętrz, architektów - wszystkich tych, którzy „pracują kolorami”. Ale przecież moda także opiera się na kolorach i czerpie inspiracje z tych samych elementów, co architektura i design.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portal ColourLovers.com odkryłem na nowo kilkanaście dni temu i nadal jeszcze nie odkryłem wszystkich jego możliwości. W skrócie można napisać, że jest to ogromna baza inspiracji kolorystycznych oraz narzędzia pozwalające na tworzenie własnych kolorów, palet kolorystycznych, wzorów itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na chwilę obecną gorąco polecam aplikację &lt;strong&gt;PHOTOCOPA&lt;/strong&gt;, którą znajdziemy w zakładce Tools. Aby z niej korzystać należy najpierw założyć bezpłatne konto na portalu. Aplikacja ta pozwala na tworzenie palet kolorystycznych na podstawie wgranych plików graficznych (zdjęcia, grafiki itp.). Pliki można wgrać z dysku lub podając adres URL. W poście o kolorach zachęcałem do szukania ciekawych połączeń kolorystycznych wszędzie wokół siebie - ciekawe zdjęcia, obrazy ulubionych artystów, okładki płyt, logotypy, opakowania produktów – wszystko to może zawierać ciekawe połączenia kolorów, które można wykorzystać w łączeniu poszczególnych części garderoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wgrywając zdjęcie otrzymamy po prawej stronie zbiór kolorów, które program samodzielnie „wykrywa” w naszym pliku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 352px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img696.imageshack.us/img696/3653/photocopa.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Z kwadracików tych możemy stworzyć własną paletę składającą się z kilku kolorów. Kolory można układać w dowolnej kolejności, można je kasować, zamieniać itd. Ułożoną paletę można oczywiście zapisać na własnym koncie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej przedstawiam efekt mojej zabawy kolorami, gdzie inspiracją był obraz &lt;strong&gt;Edwarda Dwurnika&lt;/strong&gt; „Bitwa pod Grunwaldem” oraz okładka płyty &lt;strong&gt;Pink Floyd&lt;/strong&gt; „Division bell”. Tutaj akurat mamy dość stonowane łączenia kolorów, ale obrazy Picasso czy Warhola mogą dostarczyć naprawdę odważnych inspiracji do wykorzystania w codziennym ubiorze. Udanej zabawy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 1150px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img35.imageshack.us/img35/5084/edwarddwurnik.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Marynarka Tom Rusborg, kamizelka Hifiger Denim, koszula Polo Ralph Lauren, spodnie Hiltl, sweter Lacoste, szalik Tom Rusborg, skarpety Polo Ralph Lauren.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 1280px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img580.imageshack.us/img580/3852/pinkfloyd1v.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Kurtka Peuterey, sweter Tom Rusborg, czapka Napapijri, szalik Tom Rusborg, spodnie Mason’s, koszula Hugo Boss, buty Timberland, skarpety Polo Ralph Lauren, pasek Strellson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło zdjęć: karnet.krakow.pl, globalgallery.com.au&lt;br /&gt;Zdjęcia produktów pochodzą ze sklepu internetowego hirmer.com&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-4299446783215286222?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/4299446783215286222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/inspiracje-kolorystyczne-sa-wszedzie.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4299446783215286222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4299446783215286222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/inspiracje-kolorystyczne-sa-wszedzie.html' title='Inspiracje kolorystyczne są wszędzie'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5198066902652692999</id><published>2011-11-24T22:36:00.003+01:00</published><updated>2011-11-24T23:01:47.972+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budrysówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tommy hilfiger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><title type='text'>4 kolory</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;W nawiązaniu do ostatniego wpisu postanowiłem dzisiaj poeksperymentować z łączeniem kolorów pozornie "gryzących się". Wybór padł na 4 kolory: granat (budrysówka), pomarańcz (spodnie), brąz (golf, rękawiczki, buty) i zieleń butelkowa (szalik).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten egzemplarz budrysówki jest nowym łupem z second handu. Ma lepsze proporcje od egzemplarza, który &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/12/moja-budrysowka.html"&gt;pokazywałem&lt;/a&gt; w zeszłym roku na blogu - nie jest tak dopasowana, kieszenie i zapięcia są niżej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img341.imageshack.us/img341/8963/obraz1724534203.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 510px; height: 680px;" src="http://img341.imageshack.us/img341/8963/obraz1724534203.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img190.imageshack.us/img190/5434/obraz1724534202.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 525px; height: 660px;" src="http://img190.imageshack.us/img190/5434/obraz1724534202.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img59.imageshack.us/img59/594/obraz1724534207.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 510px; height: 680px;" src="http://img59.imageshack.us/img59/594/obraz1724534207.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img802.imageshack.us/img802/8602/obraz1724534188.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img802.imageshack.us/img802/8602/obraz1724534188.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img46.imageshack.us/img46/3123/obraz1724534183.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img46.imageshack.us/img46/3123/obraz1724534183.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Budrysówka - Gloverall (second hand)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Golf - Zara&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Spodnie - Tommy Hilfiger&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Szalik - no name (second hand)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Buty - Calzoleria Per Gentili&lt;/span&gt;&lt;em style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5198066902652692999?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5198066902652692999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/4-kolory.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5198066902652692999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5198066902652692999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/4-kolory.html' title='4 kolory'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4721457610172829458</id><published>2011-11-19T23:15:00.004+01:00</published><updated>2011-11-19T23:48:24.157+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Zabawa kolorem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Beż + brąz, błękit + granat, biel + czerń. Co to za dziwny wzór? To najbardziej popularne łączenia kolorów wybierane przez mężczyzn w naszym kraju.  Standard z jednej strony bezpieczny i poprawny, ale też &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bardzo nudny&lt;/span&gt;. Wymienione połączenia dominują przede wszystkim w „modzie garniturowej”, ale nie tylko. Żelazne zasady takich połączeń narzuca nam wielu doradców: żona, dziewczyna, gazety z kącikami porad, w których jeden stażysta doradza w sprawach mody, prawa, zdrowia i porad kulinarnych, ekspedienci w sklepach itd. To, że Polacy boją się kolorów, to dość oczywisty fakt. Osobną kwestią jest także bariera a może brak wyczucia w łączeniu kolorów i szukanie nietypowych połączeń kolorystycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowana większość mężczyzn w Polsce nie lubi wyróżniać się z otoczenia strojem. Bariery mentalne z minionych czasów nadal są zbyt silne. Czasy komuny zabijały indywidualność stroju i koloru, obowiązywała uniformizacja, dominowały kolory chłodne i stonowane. U wielu mężczyzn nadal istnieje blokada przed kolorami takimi jak fiolet, żółty, zielony, czerwony, pomarańcz, turkus – takie kolory jeszcze 30 lat temu nie były akceptowane w modzie męskiej (bikiniarze mieli ciężki żywot), a z kolei 15-20 lat temu uznawane były za kicz (pamiętacie fioletowe czy zielone garnitury cinkciarzy?) Z moich obserwacji i doświadczeń z pracy z klientami wynika, że mężczyźni wybierając ubiór kierują się prostą i sprawdzoną zasadą: 1 kolor główny i 1-2 kolory będące blisko tego głównego (najczęściej ten sam kolor, ale o innym odcieniu). Przykłady:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- granatowe jeansy + koszula w granatowo-niebieską kratę + granatowy vneck,&lt;br /&gt;- brązowa marynarka + koszula ecru + jasno brązowe spodnie,&lt;br /&gt;- oliwkowa kurtka + zielone spodnie + brązowy golf.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są to połączenia bardzo poprawne, może nawet zbyt poprawne,bo przypominają gotowe zestawy z katalogów wysyłkowych z lat 90. W takich zestawach bardzo często &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;brakuje „tego czegoś”&lt;/span&gt;. Niby są dobre, ale w zasadzie nijakie i przeciętne. Wybicie z tej przeciętności można osiągnąć na kilka sposobów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze odważny, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;oryginalny fason&lt;/span&gt;, ale to zadanie trudne a w modzie męskiej bardzo często prowadzące nie do oryginalności a karykatury (przykład: Michał Wiśniewski, Radosław Majdan, Michał Szpak). Barierą może być tutaj także cena. Oryginalne i stylowe fasony to domena marek z wyższej półki (dobry przykład to Rage Age – dopracowane i oryginalne fasony, ale też wysoka cena).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga możliwość to mocny, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wyrazisty kolor&lt;/span&gt;. Ja przez wiele lat unikałem takich kolorów, ale od momentu, gdy zacząłem prowadzić bloga pokochałem kolory. Spodnie w odważnych kolorach to chyba już znak rozpoznawczy Mr.Vintage, lubię także kolorowe skarpetki czy poszetki. Przy mocnych kolorach należy uważać by nie było tego zbyt wiele w okolicach twarzy (czapka, koszula, szalik, fular, krawat, sweter). To miejsce strategiczne jeśli chodzi o kolory z dwóch powodów. Po pierwsze nie każdy kolor będzie pasował do danej karnacji, co wynika przede wszystkim z tego, że każdy kolor w inny sposób odbija światło, które następnie pada na twarz. Jeden kolor może odbijać światło w taki sposób, że uwydatnione będą nasze zmarszczki, zaczerwienienia i inne niedoskonałości, a inny kolor może te niedoskonałości maskować. Po drugie mocne kolory odciągają wzrok od naszej twarzy a skupiają go na danej rzeczy, a dobrze dobrana odzież i dodatki powinny spełniać odwrotne zadanie – skupiać wzrok na twarzy. Ja z tego powodu tak chętnie wybieram kolorowe spodnie - wokół twarzy mam zazwyczaj spokojne kolory, które pasują do mojej karnacji a „na dole” jest mocny kolor. Z mocnym kolorem także można przesadzić (tutaj &lt;a href="http://img689.imageshack.us/img689/1644/grzybalawoj.jpg"&gt;przykład&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecia możliwość, do której dzisiejszym wpisem chciałbym szczególnie zachęcić, to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;eksperymenty z łączeniem kolorów&lt;/span&gt;. Nie ma tutaj barier finansowych, mocne kolory mogą, ale nie muszą się pojawić, możemy także pozostać przy fasonach zupełnie klasycznych. Najważniejsza kwestia przy tego typu eksperymentach, to pozbycie się wszelkich uprzedzeń i stereotypów, o których wspominałem na początku, typu: „granat łączymy z błękitem”, „szary z czarnym”, „brąz z beżem i pomarańczem”. Zachęcam również do odrzucenia poradników pokazujących jak łączyć kolory (najczęściej tzw. &lt;a href="http://www.modameska.info/menu,10_03_10_prawidlowa_koordynacja,302,282,0,0.html"&gt;Koła kolorów/barw&lt;/a&gt;), bo choć z założenia mają dawać podstawy teoretyczne, to w praktyce, szczególnie tej ubraniowej więcej mogą namieszać w głowie niż pomóc. Gdzie zatem szukać idealnych połączeń kolorystycznych? Wszędzie wokół siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim należy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zaufać własnemu oku&lt;/span&gt;. Łączmy samodzielnie nawet takie kolory garderoby, które pozornie wydają się być skazane na porażkę. Stańmy przed lustrem lub zróbmy zdjęcie i na spokojnie oceńmy. Szukanie ciekawych połączeń kolorystycznych wokół siebie dotyczy właściwie wszystkiego co nas otacza i przyciąga naszą uwagę. Może to być ciekawe zdjęcie (niekoniecznie modowe), logo firmy, opakowanie produktu, kratka na koszuli, obraz w muzeum, wizualizacja w czasopiśmie wnętrzarskim, grafika ulubionego artysty, okładka płyty itp. Świetnych inspiracji dostarcza także natura: różnokolorowe liście, które spadły z drzew; skóra egzotycznych ryb, płazów i gadów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odrzućmy własne przyzwyczajenia i szukajmy ciekawych połączeń. Fioletowy golf, który dotychczas łączyliśmy tylko z neutralnym szarym połączmy z zielenią butelkową czy z pomarańczem. Efekt może być ciekawy, choć takie połączenia z góry uznalibyśmy za niezgodne z kanonem dobrego gustu. Moda damska już od kilku sezonów odrzuca bariery w łączeniu kolorów wcześniej uznawanych za kiczowate i zupełnie nie pasujące (np. złoto ze srebrem, róż z pomarańczem, czerń z brązem). Obecnie w modzie damskiej im bardziej nietypowe połączenie kolorów serwują projektanci czy styliści, tym większa szansa na sukces. Przykładem może być tutaj słynna już kolekcja wiosna-lato 2011 marki Jil Sander, gdzie połączony został pomarańcz z różem i choć początkowo wydawało się to nieco pstrokate i kiczowate, to po kilku tygodniach każdy blog szafiarski i każda sieciówka traktowała to jako „must have”. W modzie męskiej raczej nie doczekamy się takich czasów, ale eksperymentować (z umiarem) warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej kilka ciekawych i nieszablonowych połączeń kolorystycznych, które przyciągają uwagę. Wzrok przyciąga kombinacja kolorystyczna, a nie sam kolor, czy wyjątkowo oryginalny fason. Mężczyźni lubiący zabawę kolorami są wyjątkowo chętnie fotografowani przez najbardziej znanych fotografów męskiej mody ulicznej: Scotta Schumana i Tommy’ego Tom’a. To jeden ze sposobów by znaleźć się na The Sartorialist :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiste połączenia z kolorem&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; beżowym&lt;/span&gt;, to przede wszystkim wszelakie odcienie brązów, ale z granatem, fioletem, zielenią czy szarością uzyskujemy doskonałe połączenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img219.imageshack.us/img219/2017/gqnycfw89.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img219.imageshack.us/img219/2017/gqnycfw89.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img812.imageshack.us/img812/6273/purplescarf0.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 450px;" src="http://img812.imageshack.us/img812/6273/purplescarf0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img802.imageshack.us/img802/5552/1139lucarportraitweb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 750px;" src="http://img802.imageshack.us/img802/5552/1139lucarportraitweb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img850.imageshack.us/img850/6313/1129camelcoatweb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 751px;" src="http://img850.imageshack.us/img850/6313/1129camelcoatweb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Granat&lt;/span&gt; najczęściej jest łączony z niebieskim, błękitem, szarością, z czernią, ale z odcieniami brązów, zieleni czy z pomarańczem wygląda bardzo ciekawie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img834.imageshack.us/img834/3185/gq2011milan69.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img834.imageshack.us/img834/3185/gq2011milan69.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img842.imageshack.us/img842/4366/pspcweb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 750px;" src="http://img842.imageshack.us/img842/4366/pspcweb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img204.imageshack.us/img204/5880/110811prince2290web.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 750px;" src="http://img204.imageshack.us/img204/5880/110811prince2290web.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fiolet&lt;/span&gt; uznawany jest za mocny kolor, więc najczęściej jest łączony z neutralnym i spokojnym szarym, ale poniżej 2 przykłady fioletu łączonego brązem i zielenią. Są doskonałe:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img265.imageshack.us/img265/3459/streetstyle3211of1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 750px;" src="http://img265.imageshack.us/img265/3459/streetstyle3211of1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img845.imageshack.us/img845/7571/sart13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 750px;" src="http://img845.imageshack.us/img845/7571/sart13.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wykorzystałem zdjęcia pochodzące z: thesartorialist.com i gq.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bawmy się kolorami &lt;/span&gt;jeśli tylko mamy taką możliwość (np. brak ograniczeń dress codowych) i odwagę. Powyższe zdjęcia doskonale pokazują, że facet odziany w klasyczne i stonowane kolory, ale łączone w nieszablonowy sposób wygląda znakomicie i nadal męsko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec polecam jeszcze dwa blogi: &lt;a href="http://www.google.pl/search?q=themensside&amp;amp;ie=utf-8&amp;amp;oe=utf-8&amp;amp;aq=t&amp;amp;rls=org.mozilla:pl:official&amp;amp;client=firefox-a"&gt;The Men’s Side&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://vslvstyle.blogspot.com/"&gt;Vlsv’s World – fashion vs. style&lt;/a&gt;. Zarówno Adam, jak i Wiesław mają niesamowite wyczucie koloru i choć wiele ich stylizacji jest kompletnie nie w moim guście, to łączenia kolorów nie raz bywają mistrzowskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnym wpisie pokażę ciekawe narzędzie ułatwiające szukanie oryginalnych połączeń kolorystycznych oraz gotowe zestawy będące blisko klasyki, ale jednocześnie będące nieszablonowymi kombinacjami kolorów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-4721457610172829458?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/4721457610172829458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/zabawa-kolorem.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4721457610172829458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4721457610172829458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/zabawa-kolorem.html' title='Zabawa kolorem'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-1689614266492529414</id><published>2011-11-15T18:05:00.004+01:00</published><updated>2011-11-15T22:35:51.426+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='calamar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polo ralph lauren'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel active'/><title type='text'>Kamizelka na marynarkę</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kilka miesięcy temu &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/02/bezrekawnik-na-marynarke.html"&gt;pisałem na blogu &lt;/a&gt;o pewnym trendzie, który zwrócił moją uwagę podczas przeglądania zdjęć z różnych blogów ulicznych, szczególnie tych, gdzie pokazywane były ujęcia z Włoch. Włosi, w sezonie jesienno-zimowym chętnie wykorzystywali kamizelkę puchową, jako okrycie wierzchnie zakładane na marynarki a nawet na klasyczne garnitury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście nie byłem przekonany do tego rozwiązania, ale dzisiaj po raz pierwszy postanowiłem spróbować. Jak wyszło oceńcie sami. Moim zdaniem nie najgorzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamizelka w kolorze brązowym ma prostą formę, nie ma żadnych naszywek czy kontrastowych detali. Założona jest na tweedową marynarkę, którą kiedyś już &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/10/marynarka-na-kurtke.html"&gt;pokazywałem na blogu&lt;/a&gt;, ale od tamtego czasu przeszła operację zmniejszania o pełen rozmiar. Została wyszczuplona po bokach, na plecach i w ramionach. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Rękawy zostały skrócone i zwężone. Na nogach spodnie chino w kolorze czerwonym. Na stopach wysokie trzewiki w kolorze jasnego brązu. Przy dzisiejszej temperaturze w okolicach 3-4 stopni C poniższy zestaw sprawdził się znakomicie. W samej marynarce zapewne odczuwałbym chłód.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 492px; display: block; height: 680px;" alt="" src="http://img440.imageshack.us/img440/9789/obraz1724534174.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img843.imageshack.us/img843/5368/obraz1724534163.jpg"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 680px; display: block; height: 510px;" alt="" src="http://img843.imageshack.us/img843/5368/obraz1724534163.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img4.imageshack.us/img4/3428/obraz1724534167.jpg"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 484px; display: block; height: 680px;" alt="" src="http://img4.imageshack.us/img4/3428/obraz1724534167.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 680px; display: block; height: 510px;" alt="" src="http://img832.imageshack.us/img832/192/obraz1724534176.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://img593.imageshack.us/img593/5716/obraz1724534166.jpg"&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 508px; display: block; height: 680px;" alt="" src="http://img593.imageshack.us/img593/5716/obraz1724534166.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 680px; display: block; height: 510px;" alt="" src="http://img213.imageshack.us/img213/2801/obraz1724534162.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 496px; display: block; height: 680px;" alt="" src="http://img26.imageshack.us/img26/552/obraz1724534154.jpg" border="0" /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Dorzucam jeszcze zdjęcie tego, co było pod marynarką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img855.imageshack.us/img855/1226/obraz1724534180.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 431px; height: 656px;" src="http://img855.imageshack.us/img855/1226/obraz1724534180.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kamizelka - Tatuum&lt;br /&gt;Marynarka - Camel Active&lt;br /&gt;Kardigan - Nigel Hall&lt;br /&gt;Koszula - Philip Louis&lt;br /&gt;Spodnie chino - Polo Ralph Lauren (second hand)&lt;br /&gt;Czapka - Cottonfield&lt;br /&gt;Szalik - Lantier&lt;br /&gt;Torba - Camel Active&lt;br /&gt;Trzewiki - Calzoleria Pier Gentili&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-1689614266492529414?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/1689614266492529414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/kamizelka-na-marynarke.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1689614266492529414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1689614266492529414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/kamizelka-na-marynarke.html' title='Kamizelka na marynarkę'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-2131703282460795026</id><published>2011-11-10T14:31:00.006+01:00</published><updated>2011-11-10T15:04:29.440+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Slim vs. regular</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wybrać fason dopasowany czy normalny? To pytanie dość często dostaję drogą mailową i wbrew pozorom nie jest to łatwe pytanie. Z jednej strony od wielu lat obserwujemy w modzie męskiej wyraźne wyszczuplanie fasonów każdej części garderoby, ale nie oznacza to, że należy ściśle za tym podążać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszym wpisem postaram się zasugerować pewne priorytety przy dylematach związanych z doborem fasonów. Obecnie dość powszechny jest podział fasonów w modzie męskiej na te &lt;strong&gt;dopasowane&lt;/strong&gt; (nazywane m.in. slim, modern fit, fashion fit itp.) i te &lt;strong&gt;luźniejsze, klasyczne&lt;/strong&gt; (nazywane m.in. classic fit, regular itp.). Marki, które swoją ofertę kierują do szerokiej grupy docelowej i które mają w ofercie dużą ilość modeli dają klientom zazwyczaj możliwość wyboru – są fasony klasyczne i dopasowane. Ale jest także duża ilość marek, które są kojarzone z „kolekcjami slim” i „kolekcjami klasycznymi”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewna prawidłowość, jaką dostrzegam jest taka, że marki bazujące na grupie docelowej powyżej 30 lat skupiają się na fasonach klasycznych, dość szerokich, konserwatywnych, natomiast marki z ofertą dla klientów poniżej 30 lat proponują głównie fasony dopasowane. Do pierwszej grupy zaliczyłbym takie marki jak: C&amp;amp;A, Pierre Cardin, Digel, Bytom, Tatuum, Camel Active, Bugatti, Polo Ralph Lauren, Hugo Boss (linie klasyczne). Do drugiej grupy zaliczyłbym marki takie jak: Zara, Benetton, Diesel, Rage Age, H&amp;amp;M, Bershka. Marki, które mają w ofercie wybór różnych linii (fasony dopasowane i klasyczne), to m.in. Reserved, Cubus, Vistula, Cottonfield, Tommy Hilfiger.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kategoryzacji fasonowej na węższe i szersze podlegają właściwie już &lt;strong&gt;wszystkie elementy męskiej garderoby&lt;/strong&gt;: spodnie, marynarki, koszule, krawaty, swetry, t-shirty a nawet buty (kopyto bardzo smukłe lub klasyczne, dość szerokie). Warto podkreślić, że fasony typu „slim”, choć w ostatnich latach bardzo popularne, wcale nie są wynalazkiem ostatnich lat, bo takie fasony moda męska zna od wielu lat. Poniżej dwie ciekawe ilustracje (pierwsza z roku 1910, druga z roku 1920), pokazujące, że mocno taliowane marynarki, wąskie rękawy, krótkie i wąskie nogawki znane już były 100 lat temu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 500px; DISPLAY: block; HEIGHT: 652px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img830.imageshack.us/img830/42/norfolkjackets1910.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 500px; DISPLAY: block; HEIGHT: 663px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img829.imageshack.us/img829/7983/hsm1920.jpg" /&gt;&lt;em&gt;Źródło ilustracji: forum.bespoke.pl&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Przy wyborze optymalnego dla siebie fasonu proponowałbym kierować się następującymi aspektami:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;strong&gt;1. Własne preferencje i samoocena własnego wyglądu.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Jeśli od lat nosimy klasyczne, dość szerokie fasony koszul i czujemy się w nich dobrze, a fasony dopasowane wywołują u nas niechęć, to nie ma sensu dokonywać zmian na siłę. Jeśli w sklepie mierzymy spodnie slim i sprzedawca czy towarzyszka doradzają nam, że dobrze w tym wyglądamy, ale w lustrze widzimy „faceta w rajtuzach”, to lepiej odpuścić taki fason, bo nawet jeśli nas namówią, to prawdopodobnie po założeniu tych spodni co 10 minut będzie się pojawiać w głowie pytanie „czy te spodnie nie są za wąskie?”. Do ubioru trzeba być przekonanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, jeśli mamy w szafie spodnie, których nogawka dotychczas uważana za zupełnie normalną, teraz wydaje nam się „dzwonowata”, to warto pomyśleć o zakupie innego fasonu lub jeśli jest taka możliwość wyszczuplić je u krawca, bo to oznacza, że zmieniły się własne preferencje (co jest zupełnie normalne) i samoocena własnego wyglądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrym przykładem może być tutaj kolega &lt;strong&gt;Vislav&lt;/strong&gt; z bloga&lt;/span&gt;&lt;a href="http://vslvstyle.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; Vslv’s World – Fashion vs. Style &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;, który bardzo często w komentarzach otrzymuje uwagi o tym, że tak szerokie fasony, jakie prezentuje na blogu są passe i nie wygląda w nich dobrze. Ale Wiesław czuje się w nich dobrze. Priorytet własnych preferencji i dobrej samooceny wygrywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład z drugiej strony, to moja osoba. Pokazywałem jakiś czas temu &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/piatkowy-casual.html"&gt;na blogu &lt;/a&gt;spodnie, których nogawki zwężałem. W komentarzach pojawiły się uwagi o tym, że źle wyglądam w takim fasonie, ale ja konsekwentnie odpowiadałem, że uważam inaczej i przede wszystkim lepiej się czuję w tak wąskiej nogawce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2. Komfort.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Fasony slim uważane są za mniej komfortowe i jest w tym sporo prawdy. Jeśli ubrania takie krępują ruchy i cały czas wywołują wrażenie ciasnoty, to nie ma sensu ich zakładać, bo przy każdym ruchu będziemy myśleć o zbyt wąskiej nogawce, czy opiętej koszuli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;3. Efekt, jaki chcemy osiągnąć.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Powszechny stereotyp jest taki, że fasony dopasowane są dla mężczyzn szczupłych a fasony szersze dla osób tęższych. Nic bardziej mylnego. Wszystko zależy od tego, jaki chcemy osiągnąć efekt końcowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli szczupły facet ma kompleksy z powodu takiej sylwetki, to ubiorem można dodać mu kilku kilogramów. Wówczas np. spodnie rurki nie będą dobrym rozwiązaniem, bo jeszcze bardziej podkreślą szczupłe nogi. Dobrym przykładem jest tutaj Kuba Wojewódzki - regularnie zakłada spodnie obszerne, które skutecznie maskują jego chude nogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi przykład to sytuacja, którą bardzo często widzę na naszych ulicach – facet o „słusznych rozmiarach” w ubraniach zbyt obszernych, nieodpowiednio dobranych rozmiarowo i fasonowo. Z własnego doświadczenia związanego z obsługą klienta wiem, że niemal 100% mężczyzn o tęższej budowie ciała jest przekonanych, że najlepszym rozwiązaniem dla nich będą szerokie fasony, które zamaskują taką budowę ciała. Efekt jest odwrotny od zamierzonego, bo koszule z ogromnymi fałdami wychodzącymi ze spodni jeszcze bardziej powiększają brzuch, a dzwonowate nogawki a’la spodnie Piramidy jeszcze bardziej poszerzają nogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej ciekawe zdjęcie z magazynu GQ, które pokazuje jak odpowiednio dobrany fason (zdjęcie po prawej) może zamaskować, to, co odzież obszerna jeszcze bardziej eksponuje (zdjęcie po lewej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://img14.imageshack.us/img14/7411/beznazwyrvg.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 480px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img14.imageshack.us/img14/7411/beznazwyrvg.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; &lt;em&gt;Źródło zdjęcia: gq.com&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy doborze fasonów szczuplejszych dla osób dobrze zbudowanych nie należy także przesadzić. Jako &lt;strong&gt;negatywny przykład&lt;/strong&gt; pokażę stylizację &lt;strong&gt;Piotra Gąsowskiego&lt;/strong&gt; jeszcze z czasów, gdy miał więcej kilogramów niż obecnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 399px; DISPLAY: block; HEIGHT: 600px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img703.imageshack.us/img703/1928/taniec2097.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Sama koncepcja doboru ubioru dopasowanego do dość tęgiej sylwetki była dobra, ale przesadzono z wyszczupleniem. Pan Piotr wygląda jak serdelek w tej skrajnie obcisłej marynarce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4. Opinia innych.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;W pierwszym punkcie podkreślałem, że bardzo ważna jest własna opinia o tym jak wyglądamy w danym fasonie, ale czasem warto posłuchać też innych. Niejednokrotnie własne przyzwyczajenia i preferencje psują efekt wizualny, bo upieramy się przy czymś i nieświadomie tkwimy w błędzie. Jeśli kolega/koleżanka z pracy co kilka dni mówi nam, że w tym garniturze wyglądamy na 10 kilogramów więcej, to warto przemyśleć z czego to wynika. Jeśli sprzedawca w sklepie namawia nas na zmierzenie koszuli delikatnie taliowanej, mimo, że od lat preferujemy modele „regular”, to warto chociaż spróbować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idealnym rozwiązaniem przy wyborze fasonu byłby kompromis pomiędzy wymienionymi przeze mnie priorytetami, ale może to być trudne. Każdy powinien wybrać własny priorytet. Wspominałem już od tym, że od kilku lat moda męska jest coraz bardziej „wyszczuplana” i sądzę, że będzie to trwały trend na jeszcze wiele lat, co nie oznacza, że należy ściśle za tym podążać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokonując wyboru codziennego ubioru warto również pamiętać o koordynacji nie tylko kolorystycznej i stylistycznej, ale także na &lt;strong&gt;koordynacji fasonów&lt;/strong&gt; poszczególnych elementów. Przykładowo, jeśli zakładamy obszerną marynarkę o luźnym fasonie, to bardzo szczupłe spodnie nie będą dobrze wyglądać w takim zestawie. Zestawienie odwrotne (luźne spodnie, dopasowana marynarka) w przypadku zestawień mocno casualowych może być ciekawe. Podobnie jeśli mamy koszulę o szerokim fasonie, to wąski krawat (zwany „śledziem”) nie będzie do niej pasował, ale już zestawienie koszuli slim z szerszym, klasycznym krawatem nie będzie błędem.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-2131703282460795026?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/2131703282460795026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/slim-vs-regular.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2131703282460795026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2131703282460795026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/slim-vs-regular.html' title='Slim vs. regular'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-9035335920953404379</id><published>2011-11-07T13:03:00.003+01:00</published><updated>2011-11-07T13:32:20.751+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='relacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='off fashion'/><title type='text'>Off Fashion Kielce - lubię to</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W sobotni wieczór miałem przyjemność uczestniczyć w finale niezwykle ciekawego wydarzenia o charakterze modowym i choć nie była to impreza ściśle związana z modą męską, to uważam, że warto poświęcić tutaj kilka akapitów dla opisania moich subiektywnych wrażeń. Konkurs &lt;strong&gt;&lt;a href="http://www.offfashion.eu/"&gt;Off Fashion&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;, bo o nim mowa odbywa się w „moich Kielcach” dwa razy do roku, od pięciu lat przyciągając coraz większą uwagę projektantów z całego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Off Fahion ma ciekawą historię; cały czas mam w pamięci moment, gdy w 2007 roku pojawił się pomysł na takie wydarzenie a prezydent Kielc mówił wówczas o ambicjach Kielc na „bycie stolicą mody”. Wiele osób pukało się wtedy w głowę. Miasto kojarzone ze scyzorykami, przemysłem ciężkim i festiwalem harcerskim miało się stać organizatorem znaczącej imprezy o charakterze modowym. To brzmiało abstrakcyjnie. Wszelkiego rodzaju wydarzenia związane z modą od lat organizowane były w Łodzi (głównie młodzi i początkujący projektanci) i Warszawie (głównie znani projektanci i marki komercyjne). Trudno było o jakikolwiek optymizm w stosunku do tej imprezy w mieście, które właściwie nie ma żadnych tradycji związanych z projektowaniem czy produkcją odzieży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początki były trudne a nawet beznadziejne, ale od drugiej edycji konkurs przyciągał coraz większą uwagę mediów, projektantów i osób z rodzimego świata mody. Z każdą edycją było coraz lepiej, a teraz, po 5 latach z całą pewnością można powiedzieć, że Kielce mają świetnie zorganizowaną imprezę modową o niesamowitym, kameralnym charakterze i o bardzo wysokim poziomie organizacyjnym i artystycznym. Off Fashion, po zaledwie 5 latach obecności na rynku stał się MARKĄ znaną i cenioną przez ludzi ze świata mody. To ogromny sukces Magdaleny Kusztal i jej ekipy z &lt;strong&gt;Kieleckiego Centrum Kultury&lt;/strong&gt; (głównego organizatora Off Fashion) – w mało sprzyjającym otoczeniu i bez znaczącego kapitału ludzkiego i finansowego stworzyli zupełnie od zera wydarzenie, o którym dzisiaj piszą media w całym kraju. To także doskonała promocja miasta Kielce, które w ostatnich latach tak bardzo się zmienia, a stereotypy o scyzorykach czy „klerykowie” słychać coraz rzadziej. Mam nadzieję, że dalszy progres tej imprezy będzie miał miejsce a mnie marzy się wydarzenie na miarę łódzkiego Fashion Week’u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto też wspomnieć, że o wysoki poziom artystyczny finałowego konkursu dbają ludzie, którzy z modą związani są od wielu lat. &lt;strong&gt;Profesjonalne jury&lt;/strong&gt;, bo o nich mowa to także duży sukces kieleckiej imprezy. W jury zasiadają autorytety, które na rodzimym rynku odnoszą komercyjne i artystyczne sukcesy (Marcin Paprocki, Mariusz Brzozowski, Mariusz Przybylski) i o modzie wiedzą niemal wszystko (Barbara Hanuszkiewicz, Dorota Wróblewska, Michał Zaczyński).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs Off Fashion składa się z kilku etapów i mogą w nim brać udział projektanci z całego świata. W tej edycji wpłynęło aż&lt;strong&gt; 220 zgłoszeń&lt;/strong&gt;, a podczas sobotniego finału zobaczyliśmy 20 finalistów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Off Fashion, jak sama nazwa wskazuje od samego początku skupiał projekty głównie off’owe. Trudno doszukiwać się tutaj stylizacji, które przeciętny widz finałowej gali „skonsumuje” w swoich codziennych ubiorach, ale nie takie założenie ma ten konkurs, choć sfera bardziej przyziemna-komercyjna także ma swoje miejsce podczas Off Fashion (m.in. pokazy towarzyszące marek Hexeline, Simple czy Pronuptia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobotnia gala finałowa miała niesamowity klimat. Motto X edycji to &lt;strong&gt;„Afterlife c.d.”,&lt;/strong&gt; więc temat blisko związany z jesienią, z tym co przemija, ze świętem zmarłych. Było nastrojowo, nostalgicznie ale też dynamicznie (świetny koncert Zakopower). Scena główna zasypana była ogromną ilością liści a zapach jesieni unosił się po całej sali. Na duże uznanie zasługuje bardzo profesjonalna oprawa muzyczna, graficzna i świetlna. Każdy detal był dopracowany, wszystko było spójne. Sam scenariusz gali także był ciekawy i choć cała impreza trwała prawie 3 godziny (bez żadnej przerwy), to nawet przez chwilę nie dało się odczuć znudzenia. Na mnie największe wrażenie zrobił film kończący galę i przedstawiający sylwetki tych, który projektują już „po drugiej stronie” – Yves Saint Laurent, Gianni Versace i Alexander McQueen. Z wynikami jurorów tym razem się nie zgadzam, ale nie to miało być tematem wpisu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej kilka zdjęć mojego autorstwa, większa ilość dostępna m.in. na blogu &lt;a href="http://www.dorotawroblewskablog.pl/fashion/x-edycja-fashion-kielce-za-nami/"&gt;Doroty Wróblewskiej&lt;/a&gt;, która podczas sobotniej gali wystąpiła w roli prowadzącej. Mój ubiór z sobotniej gali można zobaczyć&lt;a href="http://imageshack.us/f/510/img5397j.jpg/"&gt; tutaj &lt;/a&gt;(kiepska jakość zdjęcia, więc nie pokazuję na blogu). Kolejna edycja Off Fashion już za pół roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img526.imageshack.us/img526/2141/obraz004do.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img232.imageshack.us/img232/3204/obraz013c.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img641.imageshack.us/img641/7666/obraz011zl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img573.imageshack.us/img573/1082/obraz015xw.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img573.imageshack.us/img573/1082/obraz015xw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img15.imageshack.us/img15/2683/obraz018ah.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img15.imageshack.us/img15/2683/obraz018ah.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img13.imageshack.us/img13/4069/obraz021cf.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img407.imageshack.us/img407/808/obraz023tj.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img84.imageshack.us/img84/2088/obraz022ju.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img84.imageshack.us/img84/2088/obraz022ju.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img824.imageshack.us/img824/3646/obraz031mk.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img337.imageshack.us/img337/6563/obraz035w.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img337.imageshack.us/img337/6563/obraz035w.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 394px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img153.imageshack.us/img153/6136/obraz037gd.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img190.imageshack.us/img190/1676/obraz051to.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 525px; DISPLAY: block; HEIGHT: 700px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img502.imageshack.us/img502/3735/obraz045zm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img12.imageshack.us/img12/5048/obraz053wa.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img6.imageshack.us/img6/2843/obraz055kk.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 700px; DISPLAY: block; HEIGHT: 525px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img6.imageshack.us/img6/2843/obraz055kk.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-9035335920953404379?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/9035335920953404379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/off-fashion-kielce-lubie-to.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/9035335920953404379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/9035335920953404379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/11/off-fashion-kielce-lubie-to.html' title='Off Fashion Kielce - lubię to'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5850604224985987032</id><published>2011-10-30T22:59:00.004+01:00</published><updated>2011-10-30T23:31:57.697+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czapki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nakrycia głowy'/><title type='text'>Czapki, kaszkiety, kapelusze - inspiracje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;W sezonie jesień/zima 2011 obserwuję wielki powrót klasycznych nakryć głowy. Są to przede wszystkim kaszkiety i kapelusze. To także potwierdza, że moda męska w ostatnich sezonach bardzo chętnie wraca do klasyki. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapelusze jeszcze nie są tak mocno widoczne w Polsce - po pierwsze odstraszają stereotypy jakoby kapelusz był synonimem starszych panów, a po drugie oferta ciekawych kapeluszy jest w nas bardzo uboga. Jeśli chodzi o kaszkiety, to zauważam ich coraz więcej w sklepach i na ulicach, również u młodych mężczyzn. Oczywiście nadal najpopularniejsze są u nas tradycyjne czapki dzianinowe, aczkolwiek wbrew pozorom, wcale nie jest tak łatwo kupić coś ciekawego nawet z tego asortymentu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O dłuższy wpis o nakryciach głowy postaram się w listopadzie, natomiast dzisiaj zachęcam do obejrzenia zdjęć z ulic całego świata pokazujących ciekawe nakrycia głowy, które moim zdaniem w tym sezonie będą najmodniejsze (kaszkiet, kapelusz i czapka dzianinowa).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img526.imageshack.us/img526/8047/34tommyton.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 478px; height: 640px;" src="http://img526.imageshack.us/img526/8047/34tommyton.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img291.imageshack.us/img291/8244/2209rlcapweb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img291.imageshack.us/img291/8244/2209rlcapweb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img13.imageshack.us/img13/6599/camelcoathatmilanmonkst.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 427px; height: 640px;" src="http://img13.imageshack.us/img13/6599/camelcoathatmilanmonkst.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img707.imageshack.us/img707/5581/chrisechevarria20110214.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 621px;" src="http://img707.imageshack.us/img707/5581/chrisechevarria20110214.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img38.imageshack.us/img38/2968/gq2011pitti32.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img38.imageshack.us/img38/2968/gq2011pitti32.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img502.imageshack.us/img502/5728/gq2011paris354.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img502.imageshack.us/img502/5728/gq2011paris354.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img28.imageshack.us/img28/539/gqmilan1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 550px; height: 380px;" src="http://img28.imageshack.us/img28/539/gqmilan1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img708.imageshack.us/img708/5658/greenquiltedjacketorang.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 425px; height: 640px;" src="http://img708.imageshack.us/img708/5658/greenquiltedjacketorang.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img835.imageshack.us/img835/2677/orangetrouserswithbigci.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 640px;" src="http://img835.imageshack.us/img835/2677/orangetrouserswithbigci.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img249.imageshack.us/img249/8845/mixingpatternsandfabric.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 435px;" src="http://img249.imageshack.us/img249/8845/mixingpatternsandfabric.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img36.imageshack.us/img36/9950/perfectweatherhatstyle6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 378px; height: 640px;" src="http://img36.imageshack.us/img36/9950/perfectweatherhatstyle6.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img841.imageshack.us/img841/7035/robert2p.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://img841.imageshack.us/img841/7035/robert2p.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img338.imageshack.us/img338/2875/satyprathatommytonphilo.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 427px; height: 640px;" src="http://img338.imageshack.us/img338/2875/satyprathatommytonphilo.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img834.imageshack.us/img834/230/tommytonpittiuomo20111.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 620px; height: 413px;" src="http://img834.imageshack.us/img834/230/tommytonpittiuomo20111.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img408.imageshack.us/img408/172/tommyton01.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img542.imageshack.us/img542/7452/welldonelucastreetstyle.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 427px; height: 640px;" src="http://img542.imageshack.us/img542/7452/welldonelucastreetstyle.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: verdana;"&gt;Źródła zdjęć: qg.com, thesartorialist.com, trashness.com, unabashadlyprep.com.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5850604224985987032?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5850604224985987032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/czapki-kaszkiety-kapelusze-inspiracje.html#comment-form' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5850604224985987032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5850604224985987032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/czapki-kaszkiety-kapelusze-inspiracje.html' title='Czapki, kaszkiety, kapelusze - inspiracje'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-9011383622938116458</id><published>2011-10-25T19:11:00.004+02:00</published><updated>2011-10-25T23:57:01.715+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl brytyjski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='style'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barbour'/><title type='text'>Styl country</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Styl country, to ciekawy przykład ponadczasowego trendu charakterystycznego dla sezonu jesienno-zimowego. W tym sezonie styl country widoczny jest w kolekcjach m.in. &lt;strong&gt;Polo Ralph Lauren, Vistula, Massimo Dutti&lt;/strong&gt; czy &lt;strong&gt;H&amp;amp;M&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Styl country to ciekawa mieszanka ubioru o charakterze retro-sportowym i dobrej ponadczasowej klasyki. Pisząc o stylu sportowym warto zaznaczyć o jakie sporty chodzi. Na pewno nie jest to piłka nożna, siatkówka czy lekkoatletyka. Styl country czerpie inspiracje ze sportów elitarnych, sportów uprawianych na świeżym powietrzu przez dżentelmenów-tradycjonalistów. Do sportów tych należy zaliczyć przede wszystkim &lt;strong&gt;myślistwo, wędkarstwo i jazdę konną&lt;/strong&gt;. To właśnie tradycyjne ubiory do uprawiania tych sportów są podstawą stylu country. To kolejny przykład bardzo modnego trendu w modzie męskiej, którego najbardziej charakterystycz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ne&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; elementy będące kiedyś specjalistycznym strojem do uprawiania sportów z czasem stały się podstawowymi elementami mody męskiej noszonej na co dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sporty takie jak myślistwo czy jeździectwo kiedyś zarezerwowane były wyłącznie dla rodzin o szlacheckich i arystokratycznych korzeniach. To były rozrywki dla wyższych sfer, będące oznaką statusu społecznego. Polowania, zawody, spotkania odbywały się w całej Europie, stąd styl odzieży myśliwskiej bywał różny w zależności od regionu, ale wyróżnia się dwa podstawowe źródła inspiracji dla stylu country: brytyjska moda wiejska oraz styl alpejski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cechy charakterystyczne dla odzieży w stylu country są ściśle związane z ich przeznaczeniem i pochodzeniem. Z jednej strony były to elementy bardzo praktyczne (np. wysokie buty, kurtki nieprzemakalne, duże kieszenie w kurtkach), które sprawdzały się w terenie, z drugiej strony opierały się o klasyczną elegancję (fasony, tkaniny), bo przecież nie mogły pozbawiać właściciela klasy, elitarności i prestiżu. Angielski dżentelmen na polowanie zakładał garnitur o klasycz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;nym fasonie, ale wykonany z wysokiej jakości grubego tweedu – był elegancki, ale też odpowiednio chroniony przed chłodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charakterystyczne cechy klasycznego stylu country to:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;- tkaniny, dzianiny i skóry najwyższej jakości; miały przetrwać trudne warunki a także podkreślać status właściciela,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;tweed&lt;/strong&gt;, jako najbardziej charakterystyczna tkanina dla tego stylu – szyto z niej marynarki, spodnie, garnitury, kaszkiety,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;wysokie buty&lt;/strong&gt;: trzewiki, sztyblety, oficerki, kalosze,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;kolory ziemi&lt;/strong&gt; – większość tradycyjnych ubrań w stylu country bazuje na odcieniach zielni, brązu, szarości,&lt;br /&gt;- wzory: kraty, jodełki. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pisząc o stylu country nie sposób nie wspomnieć o marce &lt;strong&gt;Barbour&lt;/strong&gt;, która dla wielu jest kwintesencją tego stylu. Produkty tej marki łączą w sobie cechy, które wymieniłem wcześniej. Z jednej strony są bardzo praktyczne (np. kurtka: nieprzemakalna tkanina, duże kieszenie, suwaki i zatrzaski wykonane&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; z nierdzewnego mosiądzu) i doskonale sprawdzają się w ciężkich warunk&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ach polowych, a z drugiej strony są bardzo klasyczne i dają poczucie przynależności do nieco snobistycznego świata. Jest to o tyle ciekawe, że przecież produkty Barboura nie należą do bardzo drogich i trudno dostępnych. Barbour niesie ze sobą szereg tradycyjnych wartości, o jakie trudno w obecnym świecie szybkiej konsumpcji (również tej modowej). Jako jedna z niewielu marek odzieżow&lt;/span&gt;ych Barbour może się poszczycić rekomendacją członków rodziny królewskiej, a to oznacza, że produkt jest najwyższej klasy.&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Woskowana kurtka Barbuora to tylko jeden z wielu przykładów wykorzystania ubioru charakterystycznego dla tradycyjnego stylu wiejskiego w modzie codziennej. Inne przykłady, o podobnych źródłach pochodzenia, a obecn&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ie z powodzeniem wykorzystywane w modzie codziennej to m.in.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;kurtka &lt;/strong&gt;&lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/pikowana-kurtka-husky.html"&gt;&lt;strong&gt;husky&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; – lekka kurtka stworzona przez pasjonata polowań, jazdy konnej i wędkarstwa,&lt;br /&gt;-&lt;strong&gt; kaszkiety&lt;/strong&gt;,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;sztruks&lt;/strong&gt;,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;sztyblety&lt;/strong&gt; – tradycyjne buty do jazdy konnej, obecnie bardzo popularne j&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ako buty codzienne w sezonie jesienno-zimowym,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;kalosze&lt;/strong&gt; – w ostatnich sezonach popularność tych butów stale rośnie również w modzie męskiej,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;koszula w kratę tattersall&lt;/strong&gt; – tradycyjny wzór kojarzony ze stylem brytyjskim; świetnie komponuje się z marynarkami tweedowymi i wełnianymi swetrami,&lt;br /&gt;- swetry ze wzorem &lt;strong&gt;„fair isle”,&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;- kraciaste szaliki,&lt;br /&gt;- wełniane krawaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img853.imageshack.us/img853/4403/country1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 768px; height: 624px;" src="http://img853.imageshack.us/img853/4403/country1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wykorzystałem zdjęcia produktów: Barbour, Gant, Tricker's.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Decydując się na adaptację stylu country do codziennego użytku należy pa&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;miętać by nie przedobrzyć. Powyższy zestaw jest bardzo spójny i trafnie pokazuje istotę stylu country, ale moim zdaniem jest zbyt „dosłowny”. Sugerowałbym wybrać 2-3 elementy charakterystyczne dla tego stylu i zestawić je z innymi elementami. Dobry przykład poniżej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img573.imageshack.us/img573/4389/country2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 750px; height: 613px;" src="http://img573.imageshack.us/img573/4389/country2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Źródło zdjęć: katalog Polo Ralph Lauren&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-9011383622938116458?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/9011383622938116458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/styl-country.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/9011383622938116458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/9011383622938116458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/styl-country.html' title='Styl country'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5047452018009289795</id><published>2011-10-17T23:42:00.004+02:00</published><updated>2011-10-18T00:05:03.437+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='detale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl brytyjski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl włoski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marynarka'/><title type='text'>Łaty na łokciach</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Łaty na łokciach&lt;/span&gt;, to trend, o jakim trudno w tym sezonie nie wspomnieć. Patrząc na ofertę w polskich sklepach śmiem nawet twierdzić, że to prawdziwy hit tego sezonu. Łaty znajdziemy praktycznie w każdej kolekcji męskiej i na każdej części garderoby (koszule, swetry, marynarki, kurtki). Aż tak dużego zainteresowania łatami na łokciach chyba dotychczas nie było w modzie męskiej. Trend ten, co jakiś czas pojawiał się w kolekcjach marek opartych na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;stylu vintage&lt;/span&gt; lub &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;stylu country&lt;/span&gt;, natomiast w aktualnych kolekcjach dotyczy on praktycznie każdej marki męskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stereotypowe skojarzenia związane z hasłem „łaty na łokciach” to przede wszystkim wiekowi wykładowcy w wysłużonych sztruksowych lub tweedowych marynarkach, w wyciągniętych swetrach - obraz daleki od tego, by myśleć o łatach w kategoriach modnego i stylowego detalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łaty na łokciach pojawiały się pierwotnie wyłącznie na marynarkach a ich zadaniem nie było modne przyozdobienie rękawów na wysokości łokcia (jak ma to miejsce obecnie), lecz przysłonięcie przetartej tkaniny a tym samym przedłużenie życia wysłużonej marynarce. To jeden z wielu elementów mody, który współcześnie uznawany jest za modny detal, a pierwotnie był po prostu koniecznością wynikającą z trudnych warunków finansowych czy przywiązywania się do ubrań. Kolejny przykład, to artystyczne cerowania czy hafty (widoczne szczególnie u marek z segmentu premium jeans), które obecnie są oryginalnymi detalami podnoszącymi wartość danej rzeczy, a pierwotnie były po prostu ratowaniem dziurawych spodni czy kurtki. Coś, co kiedyś było naturalnym zużyciem, teraz bardzo często staje się jednym z etapów produkcji odzieży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łaty na łokciach wykonywane były głównie ze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;skóry naturalnej&lt;/span&gt;, gwarantowało to jeszcze długą żywotność marynarki. Obecnie łaty są najczęściej imitacją skóry zamszowej (zazwyczaj 100% poliester – tkanina typu „alcantra”) i wynika to nie tylko z niższych kosztów, ale także ze względów praktycznych. Skóra naturalna nie lubi kąpieli wodnych, co właściwie wykluczałoby zastosowanie takich łat w ubraniach, które będą prane w pralce (np. koszula, sweter czy kurtka bawełniana).&lt;br /&gt;Aktualnie łaty wykonywane są także z klasycznych tkanin (jeans, sztruks, tweed…) i dzianin, ale moim zdaniem najlepszy efekt daje jednolita skóra lub jej imitacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img822.imageshack.us/img822/97/aty1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 650px; height: 544px;" src="http://img822.imageshack.us/img822/97/aty1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Źródło zdjęć: landerurquijo.tumblr.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie chcemy wydawać pieniędzy na nowe rzeczy z łatami, to można samodzielnie przyozdobić w taki sposób marynarkę, koszulę czy sweter i dać im „drugie życie”. Gotowe łaty skórzane w wielu kolorach można kupić na ebay lub w sklepach z dodatkami krawieckimi (mają już tłoczone dziurki na obwodzie), można także za grosze zamówić wycięcie takich łat w zakładach kaletniczych ze skrawków skór. Jeśli chodzi o tkaniny imitujące skórę, to sądzę, że można coś takiego zakupić w sklepach z tkaninami tapicerskimi. Odradzam zdecydowanie stosowanie łat pokrytych klejem i zaprasowywanych żelazkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli decydujemy się doszywanie łat, to przy doborze ich koloru sugerowałbym kierować się kolorem pozostałych skórzanych dodatków, jakie najczęściej będziemy nosić w zestawie np. buty, pasek, czy torba. Jeśli mamy szarą tweedową marynarkę, do której najczęściej nosimy brązowe trzewiki, to na łaty wybierzmy skórę o odcieniu zbliżonym do butów, natomiast jeśli do tej marynarki częściej zakładamy buty czarne, to łaty mogą być z czarnego czy grafitowego zamszu. Oczywiście to tylko bezpieczna sugestia, bo zupełnie kontrastowe połączenia (np. granatowa marynarka i bordowe łaty) także mogą być ciekawe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łaty na łokciach oczywiście obniżają formalność marynarki, swetra czy koszuli i nadają stylowego charakteru w stylu country (nie ma on nic wspólnego z muzyką country; o tym stylu wkrótce osobny wpis). Moim zdaniem, łaty najlepiej prezentują się w zestawieniach z tkaninami i dzianinami typowo jesienno-zimowymi: tweedowe i sztruksowe marynarki, swetry z grubej wełny, koszule z grubej flaneli.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img249.imageshack.us/img249/6135/aty6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 332px;" src="http://img249.imageshack.us/img249/6135/aty6.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img694.imageshack.us/img694/3933/aty4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 420px; height: 563px;" src="http://img694.imageshack.us/img694/3933/aty4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img444.imageshack.us/img444/2198/aty5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 346px;" src="http://img444.imageshack.us/img444/2198/aty5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img207.imageshack.us/img207/9485/aty3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 346px;" src="http://img207.imageshack.us/img207/9485/aty3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img571.imageshack.us/img571/905/aty2.png"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 342px;" src="http://img571.imageshack.us/img571/905/aty2.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: verdana;"&gt;Źródło zdjęć: qg.com, thesartorialist.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5047452018009289795?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5047452018009289795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/aty-na-okciach.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5047452018009289795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5047452018009289795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/aty-na-okciach.html' title='Łaty na łokciach'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-710318827173751861</id><published>2011-10-11T22:35:00.004+02:00</published><updated>2011-10-12T09:22:15.513+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kaszmir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wełna'/><title type='text'>Krótki przewodnik po wełnach</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify; FONT-FAMILY: verdana"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;Wełna &lt;/span&gt;to jedno z najpopularniejszych włókien naturalnych stosowanych w modzie męskiej. Zastosowanie wełny jest niemal tak szerokie jak bawełny, a jednak niewiele osób o tym wie, bo wełna kojarzy się przede wszystkim z ciepłymi kolekcjami jesienno-zimowymi, w których królują dzianinowe swetry, wełniane płaszcze czy dodatki takie jak szalik i czapka. A przecież wełna to nie tylko dzianiny, ale także tkaniny, które w zależności od gramatury znajdują zastosowanie przede wszystkim w produkcji garniturów, marynarek i klasycznych spodni. Męską klasykę trudno sobie wyobrazić bez wełny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podstawowe &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;zalety wełny&lt;/span&gt; w ujęciu „odzieżowym” są następujące:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wełna bardzo &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;dobrze izoluje&lt;/span&gt; ciało przed niskimi temperaturami ale także bardzo dobrze odprowadza wilgoć – to sprawia, że wełna jest doskonałym włóknem nie tylko jesienią czy zimą, ale także w czasie największych upałów. Ubrania wykonane z tkaniny wełnianej o splocie typu „fresco” przez wielu uznawane są za najbardziej komfortowe nawet przy największych upałach. Komfort takich garniturów czy marynarek jest ponoć dużo większy niż w przypadku lnu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wełna &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;ogrzewa &lt;/span&gt;nawet wtedy, gdy jest wilgotna – w czapce czy kapeluszu z wełny nie zmarzniemy nawet przy niewielkim deszczu. Wełna absorbuje wewnątrz włókien nawet do 35% wilgoci. Oznacza to, że wełna może być częściowo mokra, a nie będzie to odczuwalne. Z bawełną jest zupełnie inaczej, bo nawet niewielkie zawilgocenie sprawia, że bawełna staje się chłodna i dotykiem czuć tę wilgoć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Włókna wełny są niezwykle &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;sprężyste&lt;/span&gt;, co sprawia, że tkaniny i dzianiny wełniane nie są podatne na zagniecenia w takim stopniu jak np. bawełna. Swetry wełniane właściwie nie wymagają prasowania, garnitury z dobrej wełny wysoko skrętnej także nie wymagają częstego prasowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wełna jest &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;odporna na szybkie pochłanianie zapachów&lt;/span&gt;. Naturalna budowa włókien (łuskowatość) wełny sprawia, że ulegają one do pewnego stopnia samooczyszczaniu. Oznacza to, że odzież wełniana nie wymaga tak częstego prania czy czyszczenia jak np. odzież bawełniana, która bardzo szybko chłonie zapachy, kurz i inne zabrudzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podstawowym surowcem do produkcji wełny jest okrywa włosowa, czyli inaczej sierść. Pod względem ilościowym najwięcej wełny do przemysłu odzieżowego dostarczają &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;owce&lt;/span&gt;. Mniejsze ilości, ale pod względem jakościowym bardzo cenione, pozyskuje się z kóz, lam, wielbłądów i królików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczególnym uznaniem w przemyśle odzieżowym cieszą się &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;wełny merynosowe&lt;/span&gt;, które w wielu sklepach owiane są mitem produktu „premium” (na metkach znajdziemy najczęściej oznaczenie „merino wool”). Największym producentem tego rodzaju wełny jest Australia. Wełna typu „merynos” charakteryzuje się wysoką miękkością i puszystością, jej włókna są bardzo cienkie i sprężyste. Przy wyrobach z wełny merynosowej praktycznie nie ma odczucia „gryzienia” skóry, co jest charakterystyczne dla wełen pozyskiwanych z owiec zamieszkujących nizinne tereny. Większość materiałów garniturowych jest produkowana właśnie z wełny merynosowej. Wyjątkowe właściwości wełny typu „merino” wynikają głównie z warunków w jakich żyją te owce&lt;span style="font-size:+0;"&gt; &lt;/span&gt;- w zimie temperatura spada nawet do -20 stopni C, natomiast latem dochodzi do 40 stopni C. Z wełny merynosowej produkuje się przede wszystkim wysokiej jakości tkaniny garniturowe, cienkie swetry, szaliki a także bardzo cenioną bieliznę termoaktywną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym rodzajem wełny o wyjątkowo dobrej opinii jest &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;kaszmir&lt;/span&gt;. Słowo to wywołuje od razu uczucie ciepła, niezwykłej miękkości i ekskluzywności. Surowcem do produkcji oryginalnego kaszmiru jest sierść kóz kaszmirskich zamieszkujących głównie tereny Mongolii i Chin. Włókna pozyskuje się poprzez ręczne wyczesywanie lub skubanie wełny, raz do roku, zazwyczaj na wiosnę. Kaszmir jest jednym z najdroższych włókien, a jedna koza dostarcza rocznie tylko od 50 do 200 gram wełny puchowej. Warto podkreślić, że zdecydowana większość najbardziej renomowanych tkanin i dzianin kaszmirowych jest produkowana we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Japonii, a Chiny czy Mongolia są jedynie eksporterem półproduktu – surowej wełny kaszmirowej. W związku z tym, że kaszmir jest bardzo drogim surowcem, to w przypadku marek ze średniej półki spotkamy go najczęściej w postaci dodatków (5-15%) w swetrach, kurtkach i płaszczach.&lt;span style="font-size:+0;"&gt; &lt;/span&gt;Wyroby wykonane w 100% z prawdziwego kaszmiru spotkamy głównie w ofercie marek z wysokiej półki. W modzie męskiej będą to przede wszystkim szale i swetry, ale także marynarki, płaszcze, skarpety, krawaty. Kaszmir to ciekawy temat na dłuższy wpis i postaram się o to jeszcze w tym miesiącu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym rodzajem wełny pozyskiwanym z kóz jest &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;moher&lt;/span&gt;. Kozy angorskie, z których pozyskiwany jest moher strzyże się 2 razy do roku, a z jednej kozy można nawet do 5 kilogramów sierści rocznie. Jeśli chodzi o cechy moheru, to są one bardzo podobne do kaszmiru, a więc wyróżnia je przede wszystkim miękkość, puszystość i delikatny chwyt. Moher ma dużo większy połysk w porównaniu do kaszmiru i cecha ta w modzie męskiej jest wykorzystywana przede wszystkim w tkaninach garniturowych przeznaczonych m.in. na smokingi i inne ubiory na bardziej oficjalne okazje. Dużą wadą moheru jest zdolność do samoistnego filcowania, przez co ten rodzaj wełny stosuje się przede wszystkim w postaci dodatków (5-10%) do innych rodzajów wełen. Wyroby wykonane w 100% z moheru bardzo szybko traciłyby swoje właściwości estetyczne. W modzie męskiej, poza wspomnianymi tkaninami garniturowymi wełna moherowa nie znajduje zbyt szerokiego zastosowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza kozami i owcami surowiec do produkcji wełny dostarczają także &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;wielbłądy&lt;/span&gt; – zwierzęta, które żyją w zupełnie odmiennych warunkach klimatycznych w porównaniu do kóz i owiec. Wełna wielbłądzia charakteryzuje się przede wszystkim większą trwałością w stosunku do wełny owczej i koziej. Włókna sierści wielbłąda są nawet do 70% mocniejsze niż włókna z sierści owiec. W modzie męskiej wełna wielbłądzia znajduje zastosowanie przede wszystkim w produkcji grubych tkanin przeznaczonych na ciepłe płaszcze, najczęściej w naturalnym kolorze „camelowym”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze bardziej niszowe ale również bardzo cenione są wełny produkowane z &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;sierści alpak i lam oraz z królików angorskich&lt;/span&gt; (wełna angorska) To jednak gatunki rzadko spotykane w modzie męskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupując produkty z wełny warto czytać przede wszystkim metki ze składem surowcowym. Wełna jest dość drogim surowcem i dlatego większość marek z niższej i średniej półki stosuje tańsze domieszki, a coraz częściej to właśnie wełna jest dodatkiem do innych tkanin i dzianin. Oznaczenie na metce „wełna/wool” domyślnie oznacza wełnę owczą. Jeśli wełna jest innego pochodzenia, to będą to inne oznaczenia (np. merino wool, camel hair, kaszmir, angora). Inne surowce jakie najczęściej pojawiają się jako mieszanki razem z wełną to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;bawełna&lt;/span&gt; – dobre rozwiązanie dla osób, które nie lubią gryzącej wełny i chcą mieć dzianinę nie tak ciepłą jak w przypadku dzianiny ze 100% wełny; bawełna zmniejsza także mechacenie się powierzchni zewnętrznej dzianin,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;kaszmir&lt;/span&gt; – dodatek stosowany dla podniesienia prestiżu wyrobu a także zmniejszający szorstkość wełny owczej,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;akryl&lt;/span&gt; – bardzo popularny dodatek a także tańszy zamiennik wełny wśród marek z niższej półki; &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;akrylu należy unikać jak ognia&lt;/span&gt; – bardzo szybko się mechaci, elektryzuje się, nie jest higroskopijny,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;poliamid&lt;/span&gt; – podwyższa własności wytrzymałościowe wełny (z tego względu bardzo często jest stosowany jako dodatek w skarpetach), jednak jeśli jest go powyżej 15-20%, to komfort użytkowania spada,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;poliester &lt;/span&gt;– spełnia podobną rolę do poliamidu, również jest nie higieniczny – chłonie maks. 5% wilgoci,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;wiskoza &lt;/span&gt;– ma podobne cechy do bawełny, jednak łatwiej ulega rozciąganiu i jest mniej trwała.&lt;br /&gt;&lt;span style="COLOR: rgb(0,0,0);font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;Na metkach warto także zwrócić uwagę na instrukcję prania - dzianiny (swetry, szaliki, czapki) zazwyczaj można prać ręcznie w temperaturach do 40 stopni C, natomiast tkaniny (garnitury, płaszcze, kurtki, spodnie) zazwyczaj można prać/czyścić wyłącznie na sucho (np. w pralni chemicznej).&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-710318827173751861?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/710318827173751861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/krotki-przewodnik-po-wenach.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/710318827173751861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/710318827173751861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/10/krotki-przewodnik-po-wenach.html' title='Krótki przewodnik po wełnach'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-3761245759514313853</id><published>2011-09-28T14:25:00.003+02:00</published><updated>2011-09-28T14:52:21.879+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bytom'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='garnitur'/><title type='text'>Bytom - reaktywacja</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kilka miesięcy temu zaprezentowałem na blogu moje subiektywne prognozy na to, co będzie się działo w modzie męskiej &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/12/subiektywne-podsumowanie-2010-roku.html"&gt;w roku 2011&lt;/a&gt;. Jedną z moich prognoz była reaktywacja marki &lt;strong&gt;Bytom&lt;/strong&gt;. Proces ten trwa od kilku miesięcy, ale pierwsze efekty zaczynają być widoczne właśnie teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bytom, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek z segmentu odzieży męskiej. W &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.rankingmarek.pl/?id=rm_2010_oio"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;ostatnim rankingu &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;mocy marek opublikowanym przez Rzeczpospolitą, marka Bytom znalazła się na 4 miejscu w kategorii „Odzież i obuwie”. Historia tej firmy sięga roku&lt;strong&gt; 1945&lt;/strong&gt;. Bytom od dawna słynął z produkcji garniturów i taka opinia o tej marce była i nadal jest obecna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bytom jest marką, o której mówi się, że jest&lt;strong&gt; solidna i konserwatywna&lt;/strong&gt;, to marka, która nigdy nie poddawała się modzie, lecz szła swoją własną drogą. Poza solidnością produktów, powszechna jest także opinia o tym, że Bytom to marka dla dziadków i trudno się z nią nie zgodzić. Monotonne wzory i kolory, brak spójności kolekcji, brak kompleksowej oferty, powszechne sylwetki B w garniturach (mężczyzna tęższy, z brzuchem) – takie były kolekcje Bytomia w ostatnich kilkunastu latach. W zasadzie trudno byłoby rozróżnić kolekcję z roku 2005 i 2010. Trudno w to uwierzyć, że przez wiele lat głównym projektantem Bytomia był &lt;strong&gt;Tomasz Ossoliński&lt;/strong&gt; – jeden z najzdolniejszych polskich projektantów, obecnie działający pod własnym nazwiskiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Firma przespała moment, w którym należało porzucić model firmy „sprzedającej garnitury”, na rzecz modelu opartego na „sprzedaży mody”, czyli kompleksowej oferty bazującej na przemyślanych i spójnych kolekcjach sezonowych (wiosna/lato i jesień/zima), z wykorzystaniem potencjału i wysokiej rozpoznawalności marki. Drogą taką poszła blisko 10 lat temu Vistula i czas pokazał, że było to posunięcie nie tylko ratujące firmę od upadku, ale także windujące markę „Vistula” wysoko w górę. Jeszcze w roku 2002 Bytom i Vistula były na tym samym poziomie postrzegania marki i działały na identycznym modelu biznesowym – własna produkcja i sprzedaż głównie kanałami hurtowymi. Obecnie Vistula postrzegana jest jako nowoczesna marka modowa dla 30-40 latków, a o Bytomiu mówi się, że to „zakłady odzieżowe” sprzedające garnitury dla 50 latków. Za udaną reaktywację Vistuli odpowiedzialny był &lt;strong&gt;Michał Wójcik&lt;/strong&gt;, który w lipcu 2010 roku zasiadł za sterami Bytomia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekaw byłem, jaki pomysł na „nowy Bytom” będzie realizowany, bo w mediach pojawiały się różne pomysły. Przytoczę tylko wywiad z &lt;strong&gt;Rafałem Bauerem&lt;/strong&gt; (&lt;a href="http://www.parkiet.com/artykul/943396.html"&gt;Parkiet z 26.06.2010&lt;/a&gt;), który wówczas zasiadał w Radzie Nadzorczej Bytomia. Rafał Bauer mówił wtedy o pomyśle na wprowadzenie damskiej linii do oferty Bytomia, o odmłodzeniu profilu marki i o &lt;strong&gt;„polskim Massimo Dutti”.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jak pokazuje obecna kampania reklamowa i to, co widzimy na stronie internetowej oraz w salonach sprzedaży, Bytom nie poszedł tą drogą. Pomysł na „nowy Bytom” opiera się na podkreśleniu &lt;strong&gt;historii i dziedzictwa marki&lt;/strong&gt; (do logo dodano „sztuka krawiectwa od 1945”), &lt;strong&gt;wysokiej jakości produktu&lt;/strong&gt; (katalog na pierwszej stronie pokazuje logotypy renomowanych marek z jakimi Bytom współpracuje – producenci tkanin, dodatków) oraz &lt;strong&gt;nawiązania do tradycyjnego krawiectwa&lt;/strong&gt; (na zdjęciu w roli głównej widzimy modela, ale na drugim planie jest krawiec; w sklepach na witrynie zobaczymy stylowe manekiny krawieckie, wiekowe maszyny do szycia, nożyce krawieckie, ścinki tkanin itp.). Wydaje mi się, że nowi zarządzający marką zrobili &lt;strong&gt;najlepsze, co mogli zrobić&lt;/strong&gt;. Całkowita zmiana stylu i odmłodzenie marki w stylu Vistuli w mojej opinii byłoby skazane na porażkę. Tymczasem Bytom wykorzystuje swoje najmocniejsze strony (bogata historia, wysoka jakość produktów) i jednocześnie uderza w bardzo pożądany w ostatnich sezonach klasyczny, surowy i minimalistyczny styl męski. Nawet grupa docelowa nie ulega drastycznej zmianie, bo w katalogu nie widzimy 25-30 latka, lecz faceta sporo po 40, ale już nie w sylwetce B.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 800px; DISPLAY: block; HEIGHT: 387px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img20.imageshack.us/img20/4311/bytom1.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Warto także podkreślić inne zmiany, które wpływają na bardzo spójny wizerunek „nowego Bytomia”:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- przejrzysta strona internetowa,&lt;br /&gt;- nowy design salonów sprzedaży, które są stylowe i męskie, bardzo przypominają butiki renomowanych marek włoskich; nie ma tutaj przetowarowania, które wcześniej sprawiało wrażenie wejścia do magazynu z garniturami a nie do salonu sprzedaży,&lt;br /&gt;- z salonów sprzedaży znikają dodatki marek obcych, a wszystko oznakowane jest logo Bytom; są to m.in. buty o klasycznych formach, teczki skórzane, szale, koszule, muchy, poszetki, paski – wszystko spójne stylistycznie i kolorystycznie,&lt;br /&gt;- nieśmiało pojawia się linia smart casual, gdzie znajdziemy ciekawe kurtki, płaszcze, jeansy czy dziewiarstwo – nowoczesne, ale doskonale pasujące do 40-50 latków,&lt;br /&gt;- rezygnacja z nazwy "Zakłady Odziezowe Bytom".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 800px; DISPLAY: block; HEIGHT: 405px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img707.imageshack.us/img707/6517/bytom2.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to sprawia, że zamiast „polskiego Massimo Dutti” możemy mówić o &lt;strong&gt;„polskim Pal Zileri”.&lt;/strong&gt; Nowy Bytom to marka, która uderza w dość niszową grupę odbiorców – dojrzałych facetów, 40-50 latków, którzy cenią wysoką jakość i klasykę, ale jednocześnie chcą wyglądać nowocześnie i stylowo. Sądzę, że to ciekawa propozycja dla mężczyzn, dla których Vistula jest zbyt nowoczesna, a Hugo Boss to zbyt wysoki poziom cenowy. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-3761245759514313853?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/3761245759514313853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/bytom-reaktywacja.html#comment-form' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3761245759514313853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3761245759514313853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/bytom-reaktywacja.html' title='Bytom - reaktywacja'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-7180587801585158048</id><published>2011-09-20T23:17:00.002+02:00</published><updated>2011-09-20T23:34:53.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Spinki "casualowe"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Spinki do mankietów&lt;/span&gt;, to męski dodatek, który w naszym kraju kojarzony jest z wyjątkowo podniosłymi okazjami i strojami mocno formalnymi. Jak wiadomo spinki do mankietów stosujemy do koszul o podwójnym mankiecie, a te u nas otoczone są &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;mitem „skrajnej elegancji”&lt;/span&gt;. Takie koszule, najczęściej w wersji o gładkiej fakturze (biała, ecru i błękitna) spotkamy w wielu sklepach, ale sprzedawcy rekomendują je wyłącznie na śluby, bankiety itp. okazje. Koszule z podwójnym mankietem np. w kratę vichy to prawdziwy rarytas w naszych sklepach, który jeśli już się trafia, to najczęściej zostaje do wyprzedaży z powodu nikłego zainteresowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U Brytyjczyków jest zupełnie odwrotnie – wystarczy zajrzeć do sklepów internetowych najbardziej znanych marek koszulowych (np. TM Lewin, Thomas Pink, Charles Tyrwhitt), by zobaczyć, że zdecydowana większość koszul, zarówno tych formalnych, jak i smart casualowych posiada podwójne mankiety. Tradycyjne mankiety na guziki, to u nich zdecydowanie mniej popularne rozwiązanie. Koszule, które zobaczymy we wspomnianych sklepach internetowych występują w bardzo różnorodnych fakturach i wzorach. Koszule takie z powodzeniem założymy nie tylko do mocno formalnych garniturów, ale także do garniturów „codziennych” czy do sportowych marynarek. Brak krawata przy takiej koszuli także &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie będzie błędem&lt;/span&gt;. To kolejny mit, który warto obalić, bo często słyszy się rady, że "koszule z podwójnym mankietem nosimy zawsze z krawatem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tradycyjne, klasyczne spinki bazują głównie na metalach szlachetnych takich jak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;złoto, srebro i platyna&lt;/span&gt;. Ich połysk, szlachetność i dostojność nie zawsze będzie dobrze wyglądać z koszulami o podwójnym mankiecie, ale o fakturze casualowej (np. krata vichy). Jeśli jeszcze taka koszula będzie założona bez krawata, to kontrast casualowej tkaniny połączonej ze spinkami o wyrazistym połysku może być zbyt duży. Spinka, pomimo, że jest bardzo mała w sensie fizycznym, to nieodpowiednie jej dobranie może popsuć cały efekt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie zatem spinki dobierać do koszul o mankiecie podwójnym, ale o charakterze bardziej smart casualowym niż formalnym? Jest kilka możliwości i postaram się skrótowo opisać i pokazać przykładowe modele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza propozycja to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;spinki węzełki/supełki&lt;/span&gt;, które dla mnie są spinkami typowo „casualowymi” i najlepiej będą wyglądać do koszul o takim właśnie charakterze. Początkowo węzełki były po prostu „zaślepkami” sprzedawanymi z nowymi koszulami, a klient po przyjściu do domu zastępował je własnymi prawdziwymi spinkami, ale obecnie węzełki traktowane są już „pełnowartościowe” spinki o charakterze mniej formalnym. Praktycznie każdy brytyjski sklep internetowy ma w swojej ofercie ogromny wybór spinek supełkowych, niestety w Polsce są dość trudno dostępne (warto zapytać w Royal Collection, Emanuel Berg).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Węzełki występują we wszystkich możliwych kolorach i to uważam za ich największą zaletę. Kolor możemy dobrać do jednego z elementów naszej garderoby: skarpetek, poszetki, krawata czy też postawić na pełen kontrast i ze spinek uczynić najbardziej jaskrawy element ubioru. Spinkę supełkową możemy także wykorzystać jako ozdobę &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;do wypełnienia butonierki&lt;/span&gt;, czyli dziurki w klapie marynarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img43.imageshack.us/img43/6449/spinkiwzeki.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 519px;" src="http://img43.imageshack.us/img43/6449/spinkiwzeki.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Góra od lewej: TM Lewin, Hawes&amp;amp;Curtis, Thomas Pink&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dół od lewej: Hawes&amp;amp;Curtis, TM Lewin, Thomas Pink. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna propozycja, to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;spinki emaliowane&lt;/span&gt;, które ciekawym rysunkiem, wzorem czy kolorem burzą stereotyp, że spinki są nudne i sztywniackie. Korpus takich spinek jest najczęściej wykonany ze srebra, natomiast część najbardziej widoczna z akrylu lub emalii. Wybór tego rodzaju spinek w polskich sklepach jest spory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img705.imageshack.us/img705/9952/spinkiemaliowane.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 511px;" src="http://img705.imageshack.us/img705/9952/spinkiemaliowane.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Góra od lewej: menswear.pl, Thomas Pink, menswear.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dół od lewej: Thomas Pink, Charlet Tyrwhitt, TM Lewin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne propozycje to spinki wykonane z nietypowych materiałów jak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ceramika&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;drewno egzotyczne&lt;/span&gt;. Nie są to materiały tak szlachetne jak bursztyn czy inne kamienie ozdobne, a więc dobrze „zagrają” z tkaninami casualowymi. Spinki z ceramiki czy drewna to już kwestia indywidualnych zamówień u projektantów biżuterii, bo nie jest to towar dostępny „od ręki”. Do wymienionych propozycji dodałbym jeszcze spinki z surowych materiałów jak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;stal szlachetna&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;aluminium szczotkowane&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako ostatnią propozycję przypomnę spinki, jakie już pokazywałem na blogu kilka miesięcy temu – &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wykonane z guzików&lt;/span&gt; i połączone odpowiednio uformowaną nicią:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img843.imageshack.us/img843/3447/spinkiguziki.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 680px;" src="http://img843.imageshack.us/img843/3447/spinkiguziki.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-7180587801585158048?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/7180587801585158048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/spinki-casualowe.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7180587801585158048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/7180587801585158048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/spinki-casualowe.html' title='Spinki &quot;casualowe&quot;'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8621451793528568754</id><published>2011-09-16T22:30:00.003+02:00</published><updated>2011-09-16T22:48:04.442+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cottonfield'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel active'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reserved'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='timberland'/><title type='text'>Piątkowy casual</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Dzisiaj zestaw z żółtą bluzą w roli głównej. Nie miałem jej na sobie jakieś 2 lata, a sama bluza ma pewnie 5-6 lat.  Rano zaskoczyła mnie niska temperatura i musiałem na szybko wyciągnąć coś z szafy. Tym sposobem odnalazła się zapomniana bluza do której założyłem kraciastą koszulę w szarą kratę i szare chinosy. Na stopach skarpety z żółtym akcentem i buty żeglarskie, które za kilka dni wylądują w pudełku i poczekają na wiosnę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img87.imageshack.us/img87/9887/obraz1724534140.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 612px;" src="http://img87.imageshack.us/img87/9887/obraz1724534140.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img208.imageshack.us/img208/7308/obraz1724534136.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img854.imageshack.us/img854/3181/obraz1724534145.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img854.imageshack.us/img854/3181/obraz1724534145.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img208.imageshack.us/img208/7308/obraz1724534136.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img208.imageshack.us/img208/7308/obraz1724534136.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img213.imageshack.us/img213/4030/obraz1724534138.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img213.imageshack.us/img213/4030/obraz1724534138.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img28.imageshack.us/img28/4392/obraz1724534142.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 508px;" src="http://img28.imageshack.us/img28/4392/obraz1724534142.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Bluza z kapturem - Reserved&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Koszula - Cottonfield&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Spodnie - Camel Active&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Skarpety - Camel Active&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Buty - Timberland&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8621451793528568754?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8621451793528568754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/piatkowy-casual.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8621451793528568754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8621451793528568754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/piatkowy-casual.html' title='Piątkowy casual'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-487064368941327749</id><published>2011-09-14T23:15:00.002+02:00</published><updated>2011-09-14T23:43:57.954+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima 2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesień 2011'/><title type='text'>Trendy kolorystyczne jesień-zima 2011/2012</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Kolorystyka, jaką proponują nam najbardziej znani projektanci i domy mody na sezon jesień-zima 2011/2012 w zasadzie nie przynosi wielkich nowości i zaskoczeń. Oglądając wiele kolekcji ma się wrażenie, że „to już widziałem stosunkowo niedawno” i faktycznie tak jest. Wiele głównych motywów kolorystycznych jest po prostu powieleniem lub jak kto woli kontynuacją trendów kolorystycznych z poprzednich sezonów. Czy należy to postrzegać jako brak pomysłów u zarządzających poszczególnymi markami? Moim zdaniem nie do końca. Moda męska od kilku sezonów coraz mocniej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;odwołuje się do klasyki, stawia na prostotę i minimalizm&lt;/span&gt;, zarówno jeśli chodzi o fasony, jak i kolorystykę. Nawet domy mody, które słynęły z mocnych akcentów kolorystycznych w tym sezonie postawiły na „standard jesienno-zimowy” w postaci kolorów ziemi. Zacznijmy zatem przegląd tego, co projektanci pokazali w kolekcjach jesień-zima.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej opinii najbardziej widocznym trendem kolorystycznym tego sezonu, podobnie jak i poprzedniego jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;szarość&lt;/span&gt; a w szczególności jej ciemny odcień - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;grafit &lt;/span&gt;(jako zastępcze określenia można użyć: antracyt, marengo, ciemnoszary). Kolor, który w karcie kolorystycznej znajduje się pomiędzy szarym a czarnym. W poprzednim sezonie grafit był również obecny, ale zdecydowanie więcej było jaśniejszych odcieni szarości. Teraz grafit, w mniejszym lub większym stopniu pojawił się praktycznie w kolekcji każdego domu mody. U jednych jest to baza dla pozostałych kolorów, ale u wielu jest to kolor podstawowy całej kolekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzupełnieniem grafitu są także jaśniejsze odcienie szarości, które już w poprzednim sezonie były bardzo mocnym trendem. Szarości, podobnie jak w zeszłym roku pojawiają się bardzo często w pełnych stylizacjach monochromatycznych. Kolekcje w dużej części oparte na odcieniach szarości przedstawili m.in. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ermenegildo Zegna, Canali, Corneliani, Calvin Klein, Dolce&amp;amp;Gabbana, DKNY&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img195.imageshack.us/img195/5336/grafitiszary.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 680px;" src="http://img195.imageshack.us/img195/5336/grafitiszary.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Góra od lewej: Z Zegna, Lanvin, Hermes.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dół od lewej: Canali, Corneliani, Ermenrgildo Zegna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były już szarości w odcieniach od jasnego do grafitu, jest także &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;czerń&lt;/span&gt;, która w poprzednim sezonie nie była tak mocno widoczna, a teraz jest obecna w kolekcjach wielu projektantów.  W przypadku czerni również królują zestawy monochromatyczne oparte wyłącznie na kolorze czarnym. Kolor czarny w dużym natężeniu pojawił się m.in. w kolekcjach: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Louis Vuitton, Lanvin, DKNY, Versace&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img59.imageshack.us/img59/2984/czarnyy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 340px;" src="http://img59.imageshack.us/img59/2984/czarnyy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Jil Sander, Prada, Louis Vuitton.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny mocny trend kolorystyczny, to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;beż/jasny brąz&lt;/span&gt;, który w poprzednim sezonie pod nazwą &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/09/trendy-kolorystyczne-jz-2010-2011-cz34.html"&gt;„beż wielbłądzi” &lt;/a&gt;królował na wybiegach. W aktualnych kolekcjach beż jest ciemniejszy, wpada w jasny brąz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img850.imageshack.us/img850/7977/jansybrz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 680px;" src="http://img850.imageshack.us/img850/7977/jansybrz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Góra od lewej: Versace, Z Zegna, Lanvin.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dół od lewej: Salvatore Ferragamo, Ermenegildo Zegna, Dries van Noten.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy zatem omówiony &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„jesienno-zimowy standard”&lt;/span&gt;, który nie jest żadną niespodzianką, ale są też kolory, które są mocnym akcentem w wielu kolekcjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy z tych akcentów to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pomarańcz&lt;/span&gt;, który niewątpliwie można uznać za hit tego sezonu dla osób, które ściśle podążają za nowościami w trendach kolorystycznych. Pomarańcz pojawia się m.in. w kolekcjach &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bottega Veneta, Louis Vuitton, Burberry, Jil Sander, Salvatore Ferragamo.&lt;/span&gt;  Kolor pomarańczowy był hitem kolekcji wiosna/lato w modzie damskiej, a teraz ma szansę uzyskać taki status aktualnym sezonie w modzie męskiej. Co ciekawe pomarańcz pojawia się nie tylko w postaci dodatków, dzianin, spodni, ale także w postaci kurtek i płaszczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img828.imageshack.us/img828/5326/pomaracz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 680px;" src="http://img828.imageshack.us/img828/5326/pomaracz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Góra od lewej: Bottega Veneta, Burberry Prorsum, D&amp;amp;G.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dół od lewej: Jil Sander, Louis Vuitton, Salvatore Ferragamo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi mocniejszy akcent kolorystyczny, to odcień niebieskiego zwany &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kobaltowym&lt;/span&gt;. Dla osób lubiących granat może być to ciekawa alternatywa na kolor będący blisko klasyki, ale jednocześnie daleki od standardu. Poniżej kilka zdjęć z kolorem kobaltowym w kolekcjach jesień-zima 2011/2012:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img405.imageshack.us/img405/6818/kobaltowy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 340px;" src="http://img405.imageshack.us/img405/6818/kobaltowy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Bottega Veneta, Burberry Prorsum, Versace.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych kolorów, które są widoczne, choć w mniejszym stopniu w kolekcjach znanych domów mody, warto jeszcze wspomnieć o czerwieni, która w stonowanych odcieniach pojawiła się m.in. u Dolce&amp;amp;Gabbana, Moschino.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-487064368941327749?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/487064368941327749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/trendy-kolorystyczne-jesien-zima.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/487064368941327749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/487064368941327749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/trendy-kolorystyczne-jesien-zima.html' title='Trendy kolorystyczne jesień-zima 2011/2012'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-3568087179787137305</id><published>2011-09-08T19:18:00.008+02:00</published><updated>2011-09-08T19:50:47.010+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='perfumy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marcin budzyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Wetiwer - Ostry kontur mężczyzny</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt;Tematu pt. "perfumy" unikałem na blogu jak ognia, pomimo częstych próśb Czytelników o podjęcie tego tematu. Powód jest prosty - nie czuję się w tym specjalistą, więc nie zamierzałem się wymądrzać. Dzisiaj jednak mam dla Was niespodziankę. Pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni gościnny wpis &lt;strong&gt;Marcina Budzyka&lt;/strong&gt; - młodego człowieka o wielkiej pasji perfumiarskiej. Wiedza Marcina w temacie zapachów jest ogromna i szczerze go za to podziwiam. Autorski blog &lt;strong&gt;&lt;a href="http://niemuzycznapieciolinia.blogspot.com/"&gt;Nie Muzyczna Pięciolina&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;, który prowadzi od kilku lat jest uznawany za najbardziej opiniotwórczy polski blog o tematyce perfum. Jednego jestem pewien - o Marcinie będzie jeszcze głośno w naszym kraju, a może nawet i na świecie. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że pojawią się kolejne gościnne wpisy. Dzisiaj Marcin przygotował tekst o niszowych propozycach zapachowych na sezon jesienny opartych na tajemniczo brzmiącym składniku - wetiwer.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybór perfum nigdy nie należał do zadań łatwych i najprzyjemniejszych. Miotanie się po półkach perfumerii często traktujemy jako &lt;strong&gt;zbytek, niepotrzebny luksus i ukłon w stronę kobiet&lt;/strong&gt;, które uwielbiają pachnących facetów. Trudno jednak uważać, że zapach zapachowi jest równy i tutaj pojawia się problem: &lt;strong&gt;"czym konkretnie pachnieć?".&lt;/strong&gt; Perfumy, jak wszystko wokół, podlegają nieubłaganej modzie, która sprawia, że wybór staje się pozornie łatwiejszy. I właśnie w tym miejscu czai się pułapka. Kiedy wszyscy pachną tak samo, nasz zapach staje się &lt;strong&gt;bezbarwny, nie charakterystyczny a melancholijny wręcz&lt;/strong&gt;. Zerkając na opisy perfum do znudzenia będą się powtarzać nuty morskie, ozonowe czy cytrusowe, które przynoszą efekt neutralnej świeżości. W dzisiejszym świecie warto jednak skupić się na takim zagraniu, żeby zapachy podkreślały wizerunek, mówiły otoczeniu coś więcej o nas samych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w tym momencie pada twarde słowo: &lt;strong&gt;wetiwer&lt;/strong&gt;. Składnik otrzymywany z korzenia wetiwerii pachnącej do dziś dnia jest uważany za afrodyzjak, ale to oczywiście rzecz raczej z pogranicza bajki niż informacja o solidnych podstawach. Warto jednak przyjrzeć się wetiwerowi, jako substancji pachnącej w sposób oryginalny i przede wszystkim bezsprzecznie męski. A przy tym absolutnie nie-retro. Próżno szukać tu "zapachowej brody", którą miały stare wody kolońskie czy wycofane już zapachy Diora, Guerlain i Chanel. Wetiwer kreuje za to wyraźną fakturę w barwie ciemnej zieleni, w której dopatrywać się można żyletkowej ostrości, choć to zależy też od efektu nad jakim pracował perfumiarz. Na półkach perfumerii stoją te perfumy raczej &lt;strong&gt;na uboczu&lt;/strong&gt;, bo nie wpisują się w trend zapachowych nowości promowanych przez gwiazdy ze ścisłego topu showbiznesu. Warto jednak solidnie przetestować na skórze te kilka białych kruków, które przetrwały napór plastiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłód morskiej bryzy, suchy piasek, ale jednoczesne mocne fundamenty z tytoniu, muszkatu i mchu sprawiają, że &lt;strong&gt;Vetiver Guerlain'a&lt;/strong&gt; (Douglas, 257 zł/75 mL) stanowi świetny wybór na lato czy jesień. Oryginalna formuła tego zapachu pochodzi z roku 1959 roku i w tej wersji był trudny do strawienia, ale zmiana kompozycji w 2000 roku zaowocowała kapitalnym zgraniem nut, zimną ostrością i fenomenalnym początkiem, gdzie pieprz i cytrusy zdają się tworzyć realny mały huragan. Podobno Jean Paul Guerlain chodząc po polach swojej ciotki spotkał mężczyznę pracującego na roli. Miał pachnieć świeżo ściętymi roślinami, wilgotną glebą i liści tytoniu oraz zimnym wiatrem. W ten sposób w głowie perfumiarza zakiełkował pomysł na tę kompozycję. Zresztą wetiwer bardzo często kojarzony jest z wiatrem i suchym piaskiem, które stały się źródłem inspiracji dla francuskiej perfumiarz do kreacji &lt;strong&gt;Sel de Vetiver&lt;/strong&gt; (GaliLu, 378 zł/50 mL) marki&lt;strong&gt; The Different Company&lt;/strong&gt;. Celine Ellena zamknęła w masywnym flakonie zarówno sól jak i powietrze, ale dodała też trochę kwiatowych elementów, które nadają suchy charakter kompozycji bez utraty ostrości. Ciepły sweter, wełniany szalik, wiatr we włosach i takie zapachy stają się ostatnim puzzlem naszego image. Dodatkowo trzeba wspomnieć, że sam olejek wetiwerowy jest używany jako naturalny utrwalacz perfum, więc nawet lekkie, świeże zapachy z tą nutą nigdy nie znikną ze skóry zbyt szybko i pięknie rozwijają się nawet w zimnych porach roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie inną drogą podążano w kompozycjach, które miały się skupić na postaci pełnej drzazg, jeszcze ostrzejszej, mrocznej wręcz. W tej kategorii wetiwer łączy się z tak niespotykanymi ingrediencjami jak ekstrakt szkockiej whiskey, kora brzozowa czy palony jałowiec. To zapachy bezkompromisowe, niepowtarzalne, które bez problemu mogą stać się podpisem niemożliwym do podrobienia, choć niekoniecznie podczas lata. Niemal bez wyjątku są osiągnięciami ostatnich lat i popisem nowoczesnej sztuki tworzenia. Zacznijmy od &lt;strong&gt;Encre Noire - Czarnego Atramentu&lt;/strong&gt; marki&lt;strong&gt; Lalique&lt;/strong&gt; (Douglas, 348 zł/100 mL), gdzie dymne, wręcz dymiące otwarcie jest pozbawione frywolnego wstępu z lekkich składników. Symetria i kanciaste ułożenie nut sprawia nieco szorstkie wrażenie, ale świetnie sprawdzają się do garnituru i podczas bardziej formalnych okazji. Zresztą przy jego komponowaniu skorzystano też z drzewnych, trochę pylistych nut kaszmiru i drewna cyprysowego, które niosą lekki piaskowy akord. Tą drogą podążył też Serge Lutens tworząc &lt;strong&gt;Vetiver Oriental&lt;/strong&gt; (GaliLu, 405 zł/50 mL). W tym wypadku możemy mówić dodatkowo o ostrym, trochę wypełnionym goryczą czekoladowym brzmieniu. Właśnie ten element pozwala upatrywać w tych perfumach cichego faworyta w wetiwerowym wyścigu. Na męski skórze kapitalnie układa się szczególnie w chłodne dni. Błyska ostrymi dymnymi drzazgami i konstruuje fenomenalny obraz noszącej go osoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na sam koniec podzielę się najbardziej niesamowitym zapachem z tej szuflady. To &lt;strong&gt;Fumidus&lt;/strong&gt; marki &lt;strong&gt;Profumum&lt;/strong&gt; (Quality Missala, 760 zł/100 mL), co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Kopciuch". Podobno niektórym przypomina pieczone w ognisku ziemniaki, innym woń palącego się kominka. Prawdę mówią i jedni, i drudzy. A spektrum skojarzeń i tak jest dużo większe. Ta kompozycja to połączenie szkockiej whiskey z bardzo suchym, niemal spopielonym wetiwerem. Perfumy są trudne, drogie i szalenie brzydkie. Turpizm rzuca na kolana i to właśnie jest ich tajemnica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można posunąć się do stwierdzenia, że wetiwer potrafi przyjąć tak różnorodne i, co najważniejsze, niebanalne formy, że warto zawiesić nozdrza nad butelkami z tym składnikiem. Zieleń, drewno, sól morska, gorycz i dym, które przywołuje ta roślina mogą zostać nieocenionymi towarzyszami naszego dnia. Wychodzę z założenia, że w dzisiejszym świecie nie liczy się, żeby pachnieć ładnie, bo ładny to może być odświeżacz powietrza. Lepiej wodzić otoczenie za nos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcin Budzyk &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-3568087179787137305?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/3568087179787137305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/wetiwer-ostry-kontur-mezczyzny.html#comment-form' title='Komentarze (59)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3568087179787137305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3568087179787137305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/wetiwer-ostry-kontur-mezczyzny.html' title='Wetiwer - Ostry kontur mężczyzny'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>59</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-2531900642064056463</id><published>2011-09-04T16:44:00.004+02:00</published><updated>2011-09-04T17:30:45.546+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima 2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesień 2011'/><title type='text'>Trendy jesień-zima 2011/2012</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Dzisiejszym wpisem rozpoczynam subiektywny przegląd światowych trendów w modzie męskiej na sezon jesień-zima 2011/2012. Swoje spostrzeżenia opieram na kolekcjach pokazanych na tygodniach mody w styczniu 2011 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem przegląd rozpocznę od najbardziej charakterystyczny fasonów, detali i akcesoriów, a kolejnych odcinkach przedstawię trendy kolorystyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Futrzane kołnierze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jeden z najbardziej charakterystycznych trendów tego sezonu to futrzane kołnierze przy kurtkach i płaszczach. Element odzieży kojarzący się z regionami wyjątkowo mroźnymi (północ Rosji, Alaska, wysokie góry) został w tym sezonie wykorzystany przez bardzo wiele marek i projektantów. We wspomnianych regionach, futrzane wykończenia spełniają przede wszystkim funkcje praktyczne (znakomicie chronią twarz i szyję przed wiatrem), w kolekcjach popranych poniżej są to przede wszystkim funkcje ozdobne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img689.imageshack.us/img689/1475/futrzane.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img689.imageshack.us/img689/1475/futrzane.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Burberry Prorsum, Gucci, Salvatore Ferragamo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Budrysówki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Fason kurtki wyjątkowo chętnie wykorzystany przez projektantów w sezonie jesień-zima 2011/2012 to budrysówka – kurta o długiej historii, która zaczyna się w czasach I wojny światowej (dla przypomnienia polecam mój wpis o budrysówkach). Część projektantów postawiło na fason klasycznej budrysówki, inni zapożyczyli tylko charakterystyczne zapięcia i detale. Kurtki i płaszcze inspirowane klasycznymi budrysówkami pojawiły się m.in. w kolekcjach: Tommy Hilfiger, Paul Smith, Valentino, Bottega Venetta, Roberto Cavalli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img405.imageshack.us/img405/6823/budryswka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img405.imageshack.us/img405/6823/budryswka.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Botega Venetta, Paul Smith, Roberto Cavalli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Długie płaszcze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym elementem wierzchnim, który pojawił się w kolekcjach bardzo wielu marek i projektantów są długie płaszcze sięgające za kolano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img820.imageshack.us/img820/7038/dugiepaszcze.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img820.imageshack.us/img820/7038/dugiepaszcze.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Giorgio Armani, Ermenegildo Zegna, Calvin Klein.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Krata na płaszczach i kurtkach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Duża kontrastowa krata widoczna na płaszczach i kurtkach są jednym z najbardziej charakterystycznych wzorów tego sezonu. Zobaczymy ją przede wszystkim na dwurzędowych bosmankach, ale także na długich płaszczach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img43.imageshack.us/img43/5103/kratar.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img43.imageshack.us/img43/5103/kratar.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Perry Ellis, Z Zegna, Corneliani.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Szerokie spodnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Trend ten jest kontynuacją tego, co było już widoczne w minionym sezonie wiosna/lato (pisałem o tym w marcu). Spodnie o szerokich nogawkach tym razem pojawiły się w jeszcze większym natężeniu - kolekcje m.in.: Tommy Hilfiger, Ralph Lauren, Calvin Klein, Giorgio Armani, Z Zegna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img685.imageshack.us/img685/775/szerokiespodnie.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img685.imageshack.us/img685/775/szerokiespodnie.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Calvin Klein, Dries Van Noten, Ralph Lauren.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Dwa rzędy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kolejny element, który jest kontynuacją poprzednich sezonów w jeszcze większym natężeniu są 2 rzędy guzików widoczne na płaszczach, kurtkach i marynarkach. Takie elementy zobaczymy m.in. w kolekcjach: Burberry, Corneliani, John Varvatos, Ralph Lauren, Roberto Cavalli i wielu innych. Ten trend już jest widoczny w wielu sieciówkach: H&amp;amp;M, Zara, Reserved…&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img43.imageshack.us/img43/5103/kratar.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img163.imageshack.us/img163/5074/2rzdy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img163.imageshack.us/img163/5074/2rzdy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Roberto Cavalli, Tommy Hilfiger, Salvatore Ferragamo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7. Duże torby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o dodatki, to moim zdaniem najbardziej charakterystyczny element tego sezonu, to duże torby bardziej przypominające walizki/kufry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img189.imageshack.us/img189/8393/duetorby.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 350px;" src="http://img189.imageshack.us/img189/8393/duetorby.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lewej: Prada, Giorgio Armani, Trussardi 1911.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: verdana;"&gt;Źródło wszytstkich zdjęć: gq.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-2531900642064056463?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/2531900642064056463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/trendy-jesien-zima-20112012.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2531900642064056463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2531900642064056463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/09/trendy-jesien-zima-20112012.html' title='Trendy jesień-zima 2011/2012'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5339139883393056414</id><published>2011-08-30T10:57:00.004+02:00</published><updated>2011-08-30T11:11:02.318+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pytania czytelników'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Na rozpoczęcie roku szkolnego</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Mail od Czytelnika:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt;Witam&lt;br /&gt;Zwracam się z prośbą w sprawie wyboru ubioru na rozpoczęcie roku szkolnego w mojej szkole. Czeka mnie tradycyjny apel w auli a później spotkanie w klasie. Jestem uczniem ostatniej klasy bardzo dobrego liceum z długimi tradycjami. Jest to liceum publiczne. Szkoła w żaden sposób nie narzuca nam ubioru codziennego i okazyjnego, ale chciałbym już postawić na coś „dorosłego”, choć wiem, że wielu kolegów przyjdzie w jeansach i t-shirtach, „ogony” będą zapewne w wyjściowych dresach. Chciałbym uniknąć komentarzy o „odstrzeleniu się jak stróż w Boże Ciało” ale chciałbym również wyglądać z klasą, czyli luz z elegancją. Styl, który prezentuje Pan w swoich stylizacjach bardzo mi się podoba. A więc marynarka może być, ale cały garnitur odpada. Jestem osobą bardzo szczupłą, lubię fasony slim. Moje ulubione marki to H&amp;amp;M i Zara. Mama obiecała mi budżet w wysokości kilkuset złotych na zakupy ubraniowe i w środę zamierzam go wykorzystać. Z góry dziękuję za pomoc.&lt;br /&gt;Arek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Arku, cieszy mnie fakt, że mimo postępującej „deformalizacji” ubioru uczniowskiego są jeszcze tacy, którzy chcą postawić na „coś dorosłego”. W ostatnich latach staje się to rzadkością nawet w dobrych i prestiżowych szkołach, co potwierdzają Twoje słowa o braku „dress codu”. Smutne, ale prawdziwe. W maju przeglądałem galerie zdjęć ze świętokrzyskich matur i z przykrością stwierdzam, że jeansy na maturze nie są już „wybrykiem” jednym na tysiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze swojej strony proponowałbym coś, co będzie połączeniem elegancji ze stylem nieco luźniejszym. Dobrym przykładem mógłby być tutaj styl „preppy” czy „new preppy”, o którym pisałem na blogu kilka dni temu. Na pewno postawiłbym na &lt;strong&gt;białą koszulę&lt;/strong&gt;, niekoniecznie mocno formalną – niech chociaż ten jeden element dodaje powagi i odzwierciedla rangę wydarzenia. Proponowałbym także klasyczne i stonowane kolory jak:&lt;strong&gt; granat, beż, szarość&lt;/strong&gt;. Elementy, które pokazałem na zdjęciach są w mojej opinii bardzo uniwersalne i ponadczasowe. Spokojnie będziesz mógł je wykorzystywać także na co dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza propozycja jest mniej formalna i oparta jest na klasycznym &lt;strong&gt;kardiganie&lt;/strong&gt;, który w ostatnich sezonach coraz śmielej zastępuje marynarkę i dobrze wygląda nawet z krawatami typu „knit”. Pod kardigan wspomniana biała koszula a na dole bawełniane chinosy o wąskiej nogawce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 650px; DISPLAY: block; HEIGHT: 665px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img830.imageshack.us/img830/8903/cardiganb.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga propozycja to zestaw z &lt;strong&gt;marynarką&lt;/strong&gt;, a więc bardziej klasyczny i elegancki. Pod marynarką także biała koszula. Spodnie podobne jak w pierwszej propozycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://img94.imageshack.us/img94/670/marynarkaw.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 650px; DISPLAY: block; HEIGHT: 726px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img94.imageshack.us/img94/670/marynarkaw.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje propozycje oparłem na wspomnianej przez Ciebie marce &lt;strong&gt;H&amp;amp;M&lt;/strong&gt; (jedynie koszule i buty są innych marek).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5339139883393056414?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5339139883393056414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/na-rozpoczecie-roku-szkolnego.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5339139883393056414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5339139883393056414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/na-rozpoczecie-roku-szkolnego.html' title='Na rozpoczęcie roku szkolnego'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-2906718342954119860</id><published>2011-08-27T17:41:00.005+02:00</published><updated>2011-08-27T18:02:48.175+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sklepy internetowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='answear.com'/><title type='text'>Answear.com Kielce - aż się nie chce wychodzić</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Kilka dni temu w kieleckiej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Galerii Echo&lt;/span&gt; otwarto pierwszy stacjonarny sklep marki &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;answear.com&lt;/span&gt;. Jako, że mieszkam w Kielcach i branżą odzieżową „żyję” od dawna, to o planowanym otwarciu wiedziałem wiele miesięcy temu. Zastanawiałem się tylko jaki model sprzedaży stacjonarnej obierze Answear.com – pierwszy polski sklep internetowy o tak dużym i ciekawym portfolio światowych marek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich sklep internetowy mimo dość krótkiej historii (działalność rozpoczął jesienią 2010) już jest tytułowany jako „&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;największy polski sklep internetowy z odzieżą”&lt;/span&gt;, często padają także określenia &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„polski Asos”&lt;/span&gt;. Jedno i drugie określenie jest moim zdaniem trafne. Po pierwsze ilość marek, jaką znajdziemy w tym sklepie internetowym robi wrażenie. W dużej części są to marki niszowe, a to z kolei świadczy o tym, że answear.com chce trafiać do odbiorców szukających „prawdziwej mody” a nie o prostu „ubrań”. Po drugie, określenie „polski Asos”, choć w wywiadach raczej dyplomatycznie odrzucane przez ludzi z Answear.com (m.in. Krzysztofa Bajołka – twórcę marki Answear.com: &lt;a href="http://blog.kurasinski.com/2011/03/answear-com-inny-sklep-z-odzieza/"&gt;link z wywiadem&lt;/a&gt; ) w mojej opinii należy odbierać jako komplement, gdyż brytyjskiego Asos’a pokochał cały świat i obecnie jest to jeden z największych brandów w wirtualnym handlu odzieżą, obuwiem i dodatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Asos.com, poprzez wiele znakomitych rozwiązań technicznych, wizualnych, tych związanych z obsługą klienta i wielu innych, stał się wzorcem dla wielu innych sklepów internetowych i answear.com j&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;est bardzo bliski tego wzorca&lt;/span&gt;. Bezpłatna i szybka przesyłka, dokładne zdjęcia i tabele rozmiarowe, przejrzysty interfejs i wyszukiwarka – to tylko część elementów, które sprawiają, że answear.com jest w mojej opinii jednym z najlepiej dopracowanych polskich sklepów internetowych (i nie dotyczy to tylko branży odzieżowej, bo w tej jest numerem 1). To bez wątpienia światowy poziom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekaw byłem jak marka answear.com, która tak wysoko postawiła sobie poprzeczkę w handlu online, poradzi sobie w handlu offline, czyli w sklepie stacjonarnym. Przyznam szczerze, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie spodziewałem się cudów&lt;/span&gt;. Wydawało mi się, że answear.com postawi na schemat znany z innych wielkopowierzchniowych sklepów multibrandowych, czyli: duża powierzchnia, maksymalnie dużo towaru i pewna uniwersalność (a czasem nijakość) wystroju wymuszona zgromadzeniem kilkudziesięciu różnych marek pod jednym dachem. Spodziewałem się czegoś pomiędzy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Carlings&lt;/span&gt;’em a &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Van Graaf&lt;/span&gt;’em czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Peek&amp;amp;Cloppenburg&lt;/span&gt;. Pierwsza marka przyszła mi na myśl w związku z dość podobnym asortymentem (answear.com również ma w swojej ofercie dużo marek „jeansowych” i lifestylowych), a dwie kolejne marki przyszły mi na myśl w związku z dość podobną powierzchnią (answear.com ma w Kielcach ok. 1000 metrów kwadratowych) i grupą docelową (średnio zamożni i zamożni).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co zobaczyłem po wejściu do kieleckiego answear.com było &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ogromnym zaskoczeniem&lt;/span&gt;. Sklep w niczym nie przypominał wielkopowierzchniowych molochów mulibrandowych, lecz designerskie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;concept shopy czy nastrojowe butiki&lt;/span&gt;. Powierzchnia sklepu została podzielona na kilka mniejszych „pokoi/butików”, z których każdy urządzono w innym stylu – spójnym z konkretnymi markami. Sposób ekspozycji towaru także jest daleki od sklepów typu Van Graaf czy Peek. Przede wszystkim n&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ie ma tutaj przetowarowania&lt;/span&gt;, które mnie osobiście zniechęca w wymienionych sklepach multibrandowych – wchodząc do nich mam czasem wrażenie, że wchodzę do hurtowni, w której muszę spędzić kilkadziesiąt minut by choć pobieżnie przejrzeć ofertę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny element, który zwrócił moją uwagę, to elementy wystroju a dokładniej ich jakość. Na każdym kroku widać, że na tym tutaj nie oszczędzano. Wysokiej jakości oświetlenie halogenowe, meble i podłoga z litego drewna, designerskie lampy, skórzane kufry i walizki do ekspozycji dodatków, odnowione kilkudziesięcioletnie komody i fotele – to elementy jakie spotyka się w Polsce w sklepach typu Likus Concept Store czy Flaming&amp;amp;Co a nie w dużych sklepach mulibrandowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli dodamy do tego bardzo wydajną klimatyzację, przyjemną muzykę, nie nachalną obsługę, dobrze dobrany asortyment i całkiem przystępne ceny, to otrzymujemy bardzo klimatyczny sklep, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;z którego naprawdę nie chce się wychodzić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli tylko ktoś będzie w Kielcach, to polecam zajrzeć do Galerii Echo. Kolejny stacjonarny sklep answear.com będzie od listopada w Starym Browarze w Poznaniu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img641.imageshack.us/img641/7814/24750468.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 800px; height: 534px;" src="http://img641.imageshack.us/img641/7814/24750468.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img835.imageshack.us/img835/1963/48425773.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 800px; height: 534px;" src="http://img835.imageshack.us/img835/1963/48425773.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img194.imageshack.us/img194/1576/59725233.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 800px; height: 534px;" src="http://img194.imageshack.us/img194/1576/59725233.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img20.imageshack.us/img20/4544/89840478.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 800px; height: 534px;" src="http://img20.imageshack.us/img20/4544/89840478.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img28.imageshack.us/img28/4306/61090720.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 533px; height: 800px;" src="http://img28.imageshack.us/img28/4306/61090720.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img820.imageshack.us/img820/5791/82195316.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 800px; height: 534px;" src="http://img820.imageshack.us/img820/5791/82195316.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img94.imageshack.us/img94/7205/16819869.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 533px; height: 800px;" src="http://img94.imageshack.us/img94/7205/16819869.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img155.imageshack.us/img155/2205/27870659.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 800px; height: 534px;" src="http://img155.imageshack.us/img155/2205/27870659.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Źródło zdjęć: materiały answear.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-2906718342954119860?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/2906718342954119860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/answearcom-kielce-az-sie-nie-chce.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2906718342954119860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2906718342954119860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/answearcom-kielce-az-sie-nie-chce.html' title='Answear.com Kielce - aż się nie chce wychodzić'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5248706961001349497</id><published>2011-08-21T21:10:00.003+02:00</published><updated>2011-08-21T21:56:09.618+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gant'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polo ralph lauren'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='preppy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='style'/><title type='text'>Preppy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Preppy&lt;/span&gt;, to styl, który osobiście jest mi najbliższy i należy do moich ulubionych. Minimalizm, klasyka, luz łączony z elegancją, wysoka jakość i prestiż – to cechy, które dość trafnie definiują styl preppy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia klasycznego stylu preppy sięga &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;lat 50&lt;/span&gt; i jako jego źródło podaje się ubiór amerykańskich studentów z tzw. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ivy League&lt;/span&gt; – stowarzyszenia skupiającego 8 elitarnych uczelni amerykańskich (m.in. Harvard, Yale, Princeton). Pochodzenie samego słowa „preppy” przypisuje się powieści „Love story” (1970) autorstwa &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ericha Segala&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez wiele lat ubiór studentów wymienionej Ligi był po prostu uniformem i nie był traktowany jako „styl” mody codziennej. Dopiero w latach 70 młodzież z mniej uprzywilejowanych grup społecznych zaczęła naśladować styl rówieśników z prestiżowych uczelni. Prawdziwy boom na styl preppy nastąpił w roku 1980, gdy ukazała się książka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Official Preppy Handbook”&lt;/span&gt; autorstwa Lisy Birnbach, która z założenia miała być rodzajem parodii wyśmiewającej styl życia elitarnej części społeczeństwa, a tymczasem dla wielu młodych ludzi „z niższych sfer” stała się gotowym podręcznikiem i rodzajem instrukcji na to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jak stać się „preppy”&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie, mówiąc o stylu preppy mamy na myśli przede wszystkim ubiór, ale we wspomnianej książce, ubiór był tylko jednym z elementów „bycia preppy”. Pozostałe, które zostały wymienione to m.in.: zasady zachowania i etykieta, slang, samochody, alkohole, gadżety, miejsca i stowarzyszenia w których warto być itd. Był to zatem rodzaj elitarnej subkultury. Właśnie te sztywne zasady i „elementy przynależności”, które początkowo były chętnie naśladowane przez grupy mniej uprzywilejowane, z czasem stały się dla nich zbyt sztuczne a nawet „kreskówkowe” – ściśle określony ubiór, słownictwo, jedzenie – wszystko to stawało się nudne wobec nowych subkultur, które dawały większą wolność i swobodę, tak bardzo pożądaną na początku lat 90.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie styl preppy znowu ma się dobrze a marki postrzegane jako „preppy” są wyjątkowo pożądane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od samego początku styl preppy, choć &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bliski klasycznej męskiej elegancji &lt;/span&gt;czerpał inspiracje przede wszystkim ze sportu, a dokładniej z dyscyplin uważanych za elitarne, m.in. z: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;żeglarstwa, golfa, krykieta, tenisa, polo, rugby, strzelectwa. &lt;/span&gt;Z takiego połączenia powstał klasyczny, sportowy styl oparty na wysokiej jakości tkaninach i prostych fasonach. Sformułowanie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„sportowa elegancja”&lt;/span&gt;, obecnie tak często nadużywane w stosunku do wielu marek jest chyba najkrótszą i najbardziej trafną definicją stylu preppy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charakterystyczne elementy dla &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;klasycznego stylu preppy&lt;/span&gt; to m.in.:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; granatowe marynarki/blezery często z naszywkami uczelni/klubów,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; tweedowe marynarki/blezery w kolorze jasnego brązu,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; bawełniane spodnie typu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;chino&lt;/span&gt; zazwyczaj w kolorze beżowym,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; proste szorty typu „chino”,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; koszulki polo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lacoste&lt;/span&gt;,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; koszule z bawełny typu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„oxford” &lt;/span&gt;najczęściej z kołnierzykiem na guziki (button down) w kolorze błękitnym, białym i różowym,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; krawaty klubowe w skośne pasy i prążki nawiązujące do barw uczelni lub klubu,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; jednolite swetry z wełny merino zarzucane na ramiona,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; swetry i bezrękawniki krykietowe,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; mokasyny typu „penny loafers”.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img829.imageshack.us/img829/7051/preppy1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 457px;" src="http://img829.imageshack.us/img829/7051/preppy1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Zdjęcia produktów pochodzą ze stron marek: Harris Tweed, Gant, J.Press, Ralph Lauren.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img5.imageshack.us/img5/1359/sartoriallyinclined.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 425px;" src="http://img5.imageshack.us/img5/1359/sartoriallyinclined.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img822.imageshack.us/img822/1732/scan0027ubv.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 621px; height: 480px;" src="http://img822.imageshack.us/img822/1732/scan0027ubv.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img853.imageshack.us/img853/2169/preparticlelarge.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 330px;" src="http://img853.imageshack.us/img853/2169/preparticlelarge.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Źródło zdjęć: life.com, sartoriallyinclided.blogspot.com.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymienione wyżej elementy są charakterystyczne dla stylu preppy z lat 50-70, natomiast później styl ten cały czas ewoluował i pojawiały się kolejne elementy, które dzisiaj również są przypisywane stylowi preppy, choć ja nazwałbym je „&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;new preppy”&lt;/span&gt;. To m.in.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; kolorowe chinosy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; klasyczne jeansy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; polo w mocnych kolorach: róż, zieleń, turkus,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; koszule gingham/vichy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; bluzy polo typu „rugby”,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; kardigany,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; bluzy z kapturem z nadrukami i naszywkami uczelni/klubów,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; sztruksy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; tweedowe kaszkiety,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; kolorowe paski parciane i plecionki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; buty żeglarskie,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; kurtki pikowane typu „husky”,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; budrysówki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; krawaty typu „knit”,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; muchy tweedowe i bawełniane,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; poszewki bawełniane,&lt;/li&gt;&lt;li&gt; spinki węzełki.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Współczesny styl preppy wyróżnia się przede wszystkim mocniejszą kolorystyką, ale podstawową są nadal ubrania i dodatki najwyższej jakości oraz prostota i klasyka w fasonach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej kilka zdjęć w stylu new preppy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img64.imageshack.us/img64/4277/unabashadly4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 621px;" src="http://img64.imageshack.us/img64/4277/unabashadly4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img204.imageshack.us/img204/8326/unabashadly2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 622px;" src="http://img204.imageshack.us/img204/8326/unabashadly2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img35.imageshack.us/img35/3388/unabashadly3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 621px;" src="http://img35.imageshack.us/img35/3388/unabashadly3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img717.imageshack.us/img717/4042/gq1s.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img717.imageshack.us/img717/4042/gq1s.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img195.imageshack.us/img195/4788/dsc50952.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 480px; height: 594px;" src="http://img195.imageshack.us/img195/4788/dsc50952.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Źródło zdjęć: unabashedlyprep.com, stylebloger.com, gq.com.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marki, które od lat kojarzone są ze stylem preppy to: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polo Ralph Lauren, Gant, J.Press, LL Bean, Brookes Brothers, Vineyard Vine, Morris, Jack Donneley Khakis, Sperry Top Siders, Kiel James Patrick, Barbour. &lt;/span&gt;Te marki praktycznie każdą swoją kolekcją odwołują się do klasyki preppy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza nimi, inspiracje stylem preppy można odnaleźć m.in. u marek takich jak: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mc Neal, McGregor, Cottonfield, Lacoste, Massimo Dutti, Tommy Hilfiger, Hackett London, Oscar Jacobson.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej charakterystyczne kolory stylu preppy to: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;granat, błękit, beż, róż, turkus, zieleń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dla fanów stylu preppy polecam kilka stron:&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://www.ivy-style.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ivy Style&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; i kilkadziesiąt linków, które znajdują się po lewej stronie tej strony&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://www.unabashedlyprep.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Unabashedly Prep&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://www.muffyaldrich.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Daily Prep&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5248706961001349497?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5248706961001349497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/preppy.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5248706961001349497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5248706961001349497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/preppy.html' title='Preppy'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-2084435449558115637</id><published>2011-08-11T22:04:00.003+02:00</published><updated>2011-08-11T23:19:40.502+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znani'/><title type='text'>Prezentacja jesiennej ramówki TVN</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Przedwczoraj odbyła się konferencja prasowa prezentująca jesienną ramówkę stacji TVN - jednego z najbardziej opiniotwórczych mediów w Polsce. Największą atrakcją imprezy były oczywiście gwiazdy ze stajni TVN, które zobaczymy jesienią na ekranach telewizorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem przyjrzeć się stylizacjom zaproszonych gości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Robert Kozyra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W mojej opinii jeden z najlepiej ubranych mężczyzn w Polsce, zresztą pojawił się w moim nieco już zapomnianym cyklu "Moje ikony stylu". Tym razem Robert Kozyra postawił na klasyczny szary garnitur i stonowane dodatki. Cały zestaw jest bardzo poprawny, ale też bardzo zwyczajny i nieco sztywniacki jak na takie wydarzenie. Bardziej nadaje się na typowo letnie biznesowe spotkanie niż na imprezę o charakterze rozrywkowym. Rzucają się także w oczy za długie spodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img402.imageshack.us/img402/7499/z10093578xrobertkozyra.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 360px; height: 640px;" src="http://img402.imageshack.us/img402/7499/z10093578xrobertkozyra.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Michał Piróg&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Bez wątpienia najbardziej oryginalna stylizacja ze wszystkich gości. Kompletnie nie mój klimat, stylizacja całkowicie pozbawiona męskości, ale mimo wszystko doceniam odwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img856.imageshack.us/img856/3912/z10093556xmichalpirog.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img856.imageshack.us/img856/3912/z10093556xmichalpirog.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Lesław Żurek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Doskonały przykład pokazujący, że trampki Convers'a nie pasują do wszystkiego. W tej stylizacji proponowałbym zamianę koszuli na ciekawy t-shirt, ewentualnie zamianę butów na skórzane półbuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img807.imageshack.us/img807/5784/z10093522xleslawzurek.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img807.imageshack.us/img807/5784/z10093522xleslawzurek.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Kamil Durczok&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ładny grafitowy garnitur, z bardzo dobrze dopasowaną marynarką, ale niestety za długie spodnie i fatalne buty psują cały efekt powyżej linii kolan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img233.imageshack.us/img233/6765/z10093514xkamildurczok.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img233.imageshack.us/img233/6765/z10093514xkamildurczok.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Bartłomiej Topa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Połączenie klasycznej czarnej koszuli z takimi butami wypada fatalnie. W takiej stylizacji sugerowałbym zamianę koszuli na t-shirt lub zmianę butów np. na mokasyny założone na gołą stopę. Właściwie to z pierwszej propozycji wycofuję się - w takich butach mało który facet po 40 będzie wyglądał dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img853.imageshack.us/img853/6505/z10093485xbartlomiejtop.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img853.imageshack.us/img853/6505/z10093485xbartlomiejtop.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Borys Szyc&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Te buty całkowicie zaburzają spójność całej stylizacji. Góra jest bardzo casualowa, wręcz plażowa, natomiast dół jest w tonie luźnej klasyki. Ja sugerowałbym tutaj wymianę butów na bardziej casualowe np. fioletowe boat shoes, lub pozostawienie tych butów i spodni ale wymianę koszuli na bardziej dopasowaną jednolitą (np. biała), która byłaby wpuszczona do spodni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img96.imageshack.us/img96/9962/z10093487xborysszyc.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img96.imageshack.us/img96/9962/z10093487xborysszyc.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7. Janusz Józefowicz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Świetnie skrojony garnitur, bardzo ładne buty o zgrabnym kopycie. Klasyka na bardzo dobrym poziomie. Dodałbym jedynie ciekawą poszetkę o mocniejszym kolorze i nieco skrócił spodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img6.imageshack.us/img6/9431/z10093497xjanuszjozefow.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img6.imageshack.us/img6/9431/z10093497xjanuszjozefow.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8. Alan Andersz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Niestety koszmarek stylistyczny. Klasyczna koszula i krawat a do tego dodatki typowo sportowe. Ja rozumiem eklektyzm w postaci łączenia skrajnych stylów, ale tutaj wygląda to groteskowo. Do tego jeszcze widzimy bardzo dużo poziomych podziałów, które znacząco skracają i tak dość niską sylwetkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img856.imageshack.us/img856/4817/z10093432xalanandersz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img856.imageshack.us/img856/4817/z10093432xalanandersz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;9. Filip Bobek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;No byłoby pięknie, ale te buty przekreślają cały zestaw. Spodnie w kant i marynarka o tak delikatnej fakturze kompletnie nie gra z butami żeglarskimi. Klasyczne brązowe półbuty typu monk, brogues czy mokasyny wyglądałyby tutaj znakomicie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img846.imageshack.us/img846/6102/z10093496xfilipbobek.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 410px; height: 640px;" src="http://img846.imageshack.us/img846/6102/z10093496xfilipbobek.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;10. Kuba Wojewódzki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę zrozumieć dlaczego w przeróżnych plebiscytach Kuba Wojewódzki regularnie pojawia się wśród "najlepiej ubranych mężczyzn w Polsce". To zdjęcie tylko potwierdza moje wątpliwości. Taką stylizację widzę jedynie na plaży, ale w centrum miasta na dość prestiżowej imprezie??? Ja osobiście wstydziłbym się wyjść poza plażę w japonkach, ale jak widać można...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img12.imageshack.us/img12/6453/z10095565xdziewczynylub.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 426px; height: 640px;" src="http://img12.imageshack.us/img12/6453/z10095565xdziewczynylub.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;Wszystkie zdjęcia pochodzą z portalu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;plotek.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-2084435449558115637?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/2084435449558115637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/prezentacja-jesiennej-ramowki-tvn.html#comment-form' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2084435449558115637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2084435449558115637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/prezentacja-jesiennej-ramowki-tvn.html' title='Prezentacja jesiennej ramówki TVN'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-3516932294203922539</id><published>2011-08-03T22:40:00.004+02:00</published><updated>2011-08-03T23:07:32.607+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poszetka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bally'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='loro piana'/><title type='text'>Kanarkowe spodnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Do mojej kolekcji kolorowych spodni dołączył egzemplarz w kolorze żółtym - w rzeczywistości jest bardziej jaskrawy niż na poniższych zdjęciach. Tak świeży i jaskrawy odcień chodził za mną od dłuższego czasu, a do poszukiwań ostatecznie zmobilizowało mnie to zdjęcie z targów Pitti Uomo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img861.imageshack.us/img861/2037/gqmilano41.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img861.imageshack.us/img861/2037/gqmilano41.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;które pokazywałem przy wpisie &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/na-goe-stopy.html"&gt;Na gołe stopy&lt;/a&gt;. (źródło zdjęcia: gq.com)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spodnie znalazłem na portalu Allegro za ułamek ceny sklepowej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img29.imageshack.us/img29/2268/kanarkowe3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 599px; height: 800px;" src="http://img29.imageshack.us/img29/2268/kanarkowe3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img695.imageshack.us/img695/8329/kanarkowe5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 667px;" src="http://img695.imageshack.us/img695/8329/kanarkowe5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img846.imageshack.us/img846/3769/kanarkowe4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 548px; height: 800px;" src="http://img846.imageshack.us/img846/3769/kanarkowe4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img854.imageshack.us/img854/9894/kanarkowe7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 603px; height: 600px;" src="http://img854.imageshack.us/img854/9894/kanarkowe7.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img28.imageshack.us/img28/4964/kanarkowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 800px;" src="http://img28.imageshack.us/img28/4964/kanarkowe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img20.imageshack.us/img20/7718/kanarkowe1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 800px;" src="http://img20.imageshack.us/img20/7718/kanarkowe1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Marynarka - Loro Piana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Koszula - TM Lewin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Spodnie - Stefanel&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Poszetka - poszetka.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Buty - Bally&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-3516932294203922539?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/3516932294203922539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/kanarkowe-spodnie.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3516932294203922539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3516932294203922539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/08/kanarkowe-spodnie.html' title='Kanarkowe spodnie'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-3775801160180843707</id><published>2011-07-26T23:22:00.003+02:00</published><updated>2011-07-26T23:57:10.559+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Renowacja zamszu i nubuku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zamsz oraz nubuk&lt;/span&gt; to rodzaje skór powszechnie uznawane za dość trudne w utrzymaniu czystości. Wielu nawet takie buty uważa za jednosezonowe. Nic bardziej mylnego. Zamsz i nubuk przy odpowiedniej pielęgnacji mogą przetrwać &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;długie lata,&lt;/span&gt; wystarczy tylko poświęcić im trochę więcej czasu niż butom ze skór lakierowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamsz i nubuk charakteryzują się piękną matową powierzchnią, nie są tak formalne jak buty ze skór lakierowanych i przez to nieodłącznie kojarzone są ze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;stylem casualowym&lt;/span&gt; i smart casualowym, szczególnie tym jesiennym i wiosenno-letnim. W kolekcjach jesiennych zamszowe sztyblety świetnie komponują się z kaszmirowymi swetrami czy marynarkami tweedowymi, natomiast w sezonie wiosenno-letnim zamszowe mokasyny czy nubukowe buty żeglarskie, to idealnie dodatki do przewiewnych tkanin jak bawełna czy len.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sezonie jesiennym największym przeciwnikiem butów z tego rodzaju skór może być &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;deszcz, błoto, wilgoć,&lt;/span&gt; natomiast w sezonie wiosenno-letnim będzie to przede wszystkim &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;mocne słońce&lt;/span&gt;, które powoduje płowienie skóry, a także piasek i pył, który może powodować otarcia, szczególnie na czubkach butów. Wiele osób uważa, że zabrudzony zamsz w dodatku wypłowiały nigdy już nie odzyska pierwotnej struktury. Oczywiście będzie to trudniejsze niż w przypadku skór licowych, przy których kremy, pasty czy tłuszcze potrafią zdziałać cuda, ale zamsz czy nubuk także można łatwo przywrócić „do życia”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszym wpisie chciałbym pokazać moje sposoby na renowację butów, które nie są zbyt zniszczone pod względem mechanicznym, ale posiadają przebarwienia, otarcia i utraciły kolor od słońca – są to najczęstsze zużycia sezonu letniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierwsze buty&lt;/span&gt; to zamszowe mokasyny, które mimo częstego użytkowania wyglądają naprawdę dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img215.imageshack.us/img215/7308/obraz1724534136.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img215.imageshack.us/img215/7308/obraz1724534136.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img683.imageshack.us/img683/4030/obraz1724534138.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img683.imageshack.us/img683/4030/obraz1724534138.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buty widoczne na zdjęciu nie były w złym stanie, bo są regularnie czyszczone szczoteczką do zamszu, ale ich brąz był już wypłowiały a na czubkach pojawiły się jasne obtarcia, których szczoteczka nie była już w stanie usunąć. Jeśli buty są mocno zabrudzone lub posiadają plamy, to poza pokazanymi niżej akcesoriami proponowałbym jeszcze dodanie odplamiacza do zamszu/nubuku. W moim przypadku nie było to konieczne i do renowacji wystarczył renowator w sprayu - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kluczowy element przy odnawianiu zamszu i nubuku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejność prac i użytych akcesoriów jest następująca:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczotka z naturalnym włosiem&lt;/span&gt; (taka jak do polerowania) – buty dokładnie szczotkujemy w celu usunięcia kurzu i pyłu, który osiadł na włoskach charakterystycznych dla zamszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczoteczka do zamszu z włosiem z drucików&lt;/span&gt; – delikatnie szczotkujemy całą powierzchnię butów; sztywne druciki powodują głębsze oczyszczenie powierzchni skóry, usuwane są bardziej uporczywe zabrudzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Guma/blok do zamszu &lt;/span&gt;– zabrudzenia, których nie udało się usunąć sztywnym włosiem szczoteczki należy potraktować specjalną gumką do zamszu. Jeśli i to nie pomoże, to można zastosować wspomniany wyżej odplamiacz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczoteczka do zamszu z gumową powierzchnią&lt;/span&gt; – tym razem szczotkujemy całą powierzchnię butów gumową częścią po to by równomiernie postawić włoski na powierzchni zamszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Renowator w sprayu&lt;/span&gt; – to rodzaj farby, która doskonale sprawdzi się do odnowienia koloru, pokrycia niewielkich przebarwień. Nie jest tak mocno kryjąca jak pokazywana przeze mnie kiedyś na blogu farba do skór, ale do regularnej (a nie gruntownej) renowacji w zupełności wystarczy. Jeśli podeszwa jest w kolorze zbliżonym do cholewki, to  bez specjalnych zabezpieczeń można przystąpić do malowania powierzchni butów. Jeśli np. krawędzie podeszwy są jaśniejsze lub cholewka jest z dwóch różnych kolorów skóry, to należy wybrane fragmenty okleić taśmą malarską. Renowator, którego ja użyłem jest dostępny w kilkunastu kolorach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczoteczka do zamszu z gumową powierzchnią &lt;/span&gt;– gdy farba wyschnie (ok. 10-15 minut), to powierzchnię skóry należy ponownie wyszczotkować gumową częścią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Impregnat w sprayu&lt;/span&gt; – na koniec proponuję użycie bezbarwnego impregnatu w sprayu, który zabezpieczy odnowioną powierzchnię przed głębokim wnikaniem brudu czy wody w głąb skóry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec użyłem jeszcze brązowego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wosku do skór licowych&lt;/span&gt; (może być także pasta), którym „pomalowałem” krawędzie podeszwy. Podeszwa jest skórzana, więc wosk ładnie pokrył jej jasne obtarcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po takim procesie renowacji buty wyglądają &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jak nowe&lt;/span&gt;, nabrały pięknej głębi koloru a zarysowania i jaśniejsze przebarwienia na czubku zniknęły. Na zdjęciach może nie widać dużej różnicy, ale wynika to tylko z tego, że moje buty były regularnie pielęgnowane i nie były "zapuszczone", ale gwarantuję, że opisane wyżej kroki mogą uratować nawet mocno zniszczone/zabrudzone buty zamszowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img217.imageshack.us/img217/2801/obraz1724534162.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img217.imageshack.us/img217/2801/obraz1724534162.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img577.imageshack.us/img577/4913/obraz1724534147.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img577.imageshack.us/img577/4913/obraz1724534147.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img842.imageshack.us/img842/2104/obraz1724534141.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img842.imageshack.us/img842/2104/obraz1724534141.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Druga para&lt;/span&gt;, jaką poddałem renowacji to nubukowe buty żeglarskie - te dość mocno wypłowiały od słońca, w kilku miejscach pojawiły się jaśniejsze rysy i obtarcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img21.imageshack.us/img21/3087/obraz1724534132.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img21.imageshack.us/img21/3087/obraz1724534132.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img121.imageshack.us/img121/2458/obraz1724534133.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img121.imageshack.us/img121/2458/obraz1724534133.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak w przypadku pierwszych butów, te również nie posiadały plam, które wymagałyby użycia odplamiacza do zamszu i nubuku, więc wystarczył renowator, w dodatku w tym samym kolorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejność prac była następująca:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczotka z naturalnym włosiem&lt;/span&gt; (taka jak do polerowania) – buty dokładnie szczotkujemy w celu usunięcia kurzu i pyłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Mydło do skór&lt;/span&gt; – mokrą gąbką z dodatkiem mydła do skór należy dokładnie umyć całą powierzchnię buta. Zamiast mydła do skór można użyć samej wody lub delikatnych detergentów. Po umyciu buty muszą dokładnie wyschnąć. W razie potrzeby, przed malowaniem można jeszcze użyć gumki do zamszu/nubuku oraz gumowej szczoteczki do zamszu/nubuku by wygładzić powierzchnię skóry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Renowator w sprayu&lt;/span&gt;. W przypadku tych butów podeszwa była w kolorze białym, więc przed malowaniem konieczne było użycie taśmy malarskiej do oklejenia krawędzi podeszwy butów. Niestety, jeżeli szwy są w kolorze jaśniejszym od skóry (a tak było w przypadku moich butów żeglarskich), to nici będą nieco ciemniejsze niż były przed renowacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Impregnat w sprayu &lt;/span&gt;– na koniec proponuję użycie bezbarwnego impregnatu w sprayu, który zabezpieczy odnowioną powierzchnię przed głębokim wnikaniem brudu czy wody w głąb skóry. Tutaj użyłem impregnatu bardziej zaawansowanego technologicznie (technologia Nano), ponieważ buty te w ostatnim czasie używam także podczas deszczowej pogody (taki mamy lipiec), a impregnat ten doskonale sprawdził mi się w ubiegłorocznym sezonie jesiennym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po opisanym procesie buty odzyskały oryginalny kolor a przebarwienia i rysy zniknęły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img40.imageshack.us/img40/1022/obraz1724534158.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img40.imageshack.us/img40/1022/obraz1724534158.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img837.imageshack.us/img837/289/obraz1724534148.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img837.imageshack.us/img837/289/obraz1724534148.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img20.imageshack.us/img20/9867/obraz1724534150.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img20.imageshack.us/img20/9867/obraz1724534150.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do renowacji użyłem produktów marek Tarrago, Saphir oraz Avel - wszytskie do nabycia w sklepie &lt;a href="http://www.multirenowacja.pl/"&gt;multirenowacja.pl&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-3775801160180843707?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/3775801160180843707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/renowacja-zamszu-i-nubuku.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3775801160180843707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3775801160180843707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/renowacja-zamszu-i-nubuku.html' title='Renowacja zamszu i nubuku'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-2738424012136560691</id><published>2011-07-20T23:15:00.002+02:00</published><updated>2011-07-20T23:42:55.109+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ecco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poszetka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='calamar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel active'/><title type='text'>Raz słońce, raz deszcz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Pogoda w ostatnich tygodniach zwariowała, dzisiaj było podobnie. Nawet podczas 20 minutowej sesji przed samowyzwalaczem mogłem zobaczyć piękne słońce a po kilku minutach na niebie pojawiła się nagle ciemna chmura a z niej ogromna ulewa, co widać na ostatnim zdjęciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zielone spodnie prezentowałem już &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/08/zielone-spodnie-jeszcze-raz.html"&gt;w zeszłym roku&lt;/a&gt;, ale od tamtego momentu zakładałem je bardzo rzadko, bo w pewnym momencie zaczęły mi przeszkadzać dość szerokie nogawki. Jakiś czas temu spodnie wylądowały u krawcowej i zażyczyłem sobie zwężenie nogawek do 18 cm na dole. Efekt końcowy jeśli chodzi o nogawki jest dobry, natomiast od zeszłego roku schudłem jakieś 3-4 cm w pasie (z rozmiaru 34 na 32) i niestety spodnie powyżej linii kroku są bardzo luźne. Muszę jeszcze przemyśleć zwężenie w pasie, ale będzie to trudne ze względu na podwójny szew z tyłu spodni, zresztą z przodu niewiele to zmieni. W związku z tym, rozglądam się za nowymi spodniami w kolorze zielonym.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img810.imageshack.us/img810/1228/zielone9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 533px; height: 768px;" src="http://img810.imageshack.us/img810/1228/zielone9.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img851.imageshack.us/img851/4554/zielone4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 550px; height: 631px;" src="http://img851.imageshack.us/img851/4554/zielone4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img221.imageshack.us/img221/1797/zielone8p.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 550px; height: 733px;" src="http://img221.imageshack.us/img221/1797/zielone8p.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img199.imageshack.us/img199/8197/zielone5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 550px; height: 747px;" src="http://img199.imageshack.us/img199/8197/zielone5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img851.imageshack.us/img851/5499/zielone11.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img851.imageshack.us/img851/5499/zielone11.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img143.imageshack.us/img143/4092/zielone1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 519px; height: 750px;" src="http://img143.imageshack.us/img143/4092/zielone1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img191.imageshack.us/img191/7473/zielone13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img191.imageshack.us/img191/7473/zielone13.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img705.imageshack.us/img705/4862/zielone10.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img705.imageshack.us/img705/4862/zielone10.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Marynarka - Calamar (roz.50)&lt;br /&gt;Koszula - Basefield (roz.M)&lt;br /&gt;Spodnie - Calamar (roz. 34/34 - skracane i zwężane nogawki)&lt;br /&gt;Torba - Camel Active&lt;br /&gt;Poszetka - poszetka.com&lt;br /&gt;Buty - Ecco&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-2738424012136560691?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/2738424012136560691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/raz-sonce-raz-deszcz.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2738424012136560691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/2738424012136560691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/raz-sonce-raz-deszcz.html' title='Raz słońce, raz deszcz'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-6979437315862305505</id><published>2011-07-15T23:21:00.004+02:00</published><updated>2011-07-15T23:47:55.867+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyprzedaże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spodnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koszule'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marynarka'/><title type='text'>Przeróbki krawieckie - mały koszt, duży efekt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Okres wyprzedaży w branży odzieżowej trwa w najlepsze, a maksymalne rabaty (60-70%) dopiero przed nami. Dla tego okresu charakterystyczne jest to, że z większości modeli &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie będzie już pełnej rozmiarówki&lt;/span&gt;. To z jednej strony zniechęca, z drugiej kusi niska cena. Odpowiedzią na takie dylematy mogą być przeróbki krawieckie, dzięki którym rzeczy zakupione okazyjnie i nieleżące idealnie możemy za niewielką opłatą &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dopasować do naszej sylwetki a nawet zmienić ich fason czy rozmiar&lt;/span&gt;. Oczywiście przed podjęciem decyzji o zakupie takiej rzeczy warto wiedzieć co i za ile można poddać przeróbce krawieckiej i jakiego efektu końcowego można oczekiwać. Jest to istotne z dwóch względów:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;część sklepów nie przyjmuje zwrotów w okresie wyprzedaży, co uniemożliwi nam konsultacje z krawcem i pokazanie danej rzeczy a później ewentualny zwrot w przypadku gdyby krawiec odradzał takie przeróbki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w wielu przypadkach przeróbki krawieckie będą zbyt kosztowne w stosunku do ceny samego produktu i będą po porostu nie opłacalne.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis będzie pomocny podczas zakupów wyprzedażowych, choć myślę, że sprawdzi się także przy ubraniach, które już posiadamy, a które od dawna leżą w szafie bo: „tej marynarki nie lubię, bo rękaw ma za długi” albo „nie noszę tej koszuli od dawna bo jest szeroka a przy pasku robią się fałdy”. Czasami jedna drobna poprawka krawiecka może zupełnie odmienić wygląd danej sztuki i sprawić, że będzie na nas wyglądać dużo lepiej. Najlepszym przykładem może być tutaj skrócenie spodni do odpowiedniej długości, które znacząco poprawia wygląd spodni i samego właściciela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto pamiętać też o tym, że część przeróbek krawieckich będzie obarczona &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ryzykiem&lt;/span&gt; a efekt końcowy czasem bywa niewiadomą. W związku z tym, te większe i bardziej skomplikowane przeróbki warto rozważać dla ubrań, które możemy kupić w wyjątkowo atrakcyjnej cenie (rabaty -70%) lub dla ubrań, które są unikalne pod względem jakości, koloru czy wzoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skupię się dzisiaj na wyłącznie na przeróbkach, które są stosunkowo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;proste, tanie a ich efekt bywa zazwyczaj bardzo dobry&lt;/span&gt; i z którymi poradzi sobie większość krawców/krawcowych „średniej klasy”. Bardziej skomplikowane przeróbki też są oczywiście możliwe, ale to już wymaga większych nakładów finansowych i bardziej doświadczonych krawców. Te najprostsze przeróbki dotyczą przede wszystkim: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;spodni, koszul, marynarek oraz kurtek/płaszczy&lt;/span&gt;. Przy każdej przeróbce podałem orientacyjne ceny za usługę u krawców średniej klasy – nie tych najtańszych, ale też nie tych najlepszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek kilka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kwestii technicznych&lt;/span&gt; dotyczących rodzajów ściegów stosowanych przy łączeniu dwóch kawałków materiałów. Jest to o tyle istotne, że w większości przypadków zwężania (koszul, marynarek, kurtek, spodni), przeróbek krawieckich dokonuje się właśnie na tych szwach. Poniżej przedstawiam zdjęcie, które pokazuje trzy najczęściej stosowane rodzaje ściegów. Akurat to zdjęcie przestawia krawędzie boczne nogawek spodni, ale takie same ściegi są stosowane właściwie w każdym innym elemencie ubioru (boczne szwy koszul, szwy przy rękawach koszul, boczne szwy przy marynarkach i kurtkach, środkowe szwy na plecach marynarek i tylne na spodniach) tam, gdzie łączą się dwa fragmenty materiału. Oczywiście skala tych ściegów i grubość nici bywa różna (przy koszulach będzie dużo mniejsza), ale sama konstrukcja jest taka sama.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img692.imageshack.us/img692/6848/obraz1724534130.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img692.imageshack.us/img692/6848/obraz1724534130.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowanie najłatwiejszy do przeróbek krawieckich jest szew nr 1, ponieważ całość konstrukcji tego łączenia nie jest widoczna na zewnątrz, lecz jest schowana „do środka”. Dzięki temu wszelkiego rodzaju zwężenia (np. wyszczuplenie koszuli lub zwężenie nogawek) są bardzo proste i możliwe nawet na niewielkich odcinkach łączenia materiałów (np. tylko wyszczuplenie talii lub tylko zwężenie nogawek poniżej kolan). Ten rodzaj ściegu jest stosowany przede wszytskim przy klasycznych garniturach (większośc szwów w marynarce i przy spodniach), dlatego wbrew pozorom garnitury są dość łatwe do przerabiania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szwy 2 i 3 są zdecydowanie trudniejsze dla przeróbek krawieckich, szczególnie przy ubraniach, które po uszyciu są poddawane różnym zabiegom zmiękczania, barwienia, dekatyzowania itp. Takie zabiegi są powszechne przy odzieży typu casual. Postarzanie odzieży, czyli styl vintage dotyczy już praktycznie każdej marki. Odtworzenie takich szwów przez krawców bywa bardzo często niemożliwe, lub efekt końcowy bywa bardzo rażący w stosunku do pozostałych szwów. Tutaj, w przeciwieństwie do pierwszego ściegu nie ma raczej możliwości częściowego podebrania materiału na wybranym fragmencie (np. wyszczuplenie koszuli tylko w talii), lecz istnieje konieczność sprucia na całej długości (w przypadku koszuli od pachy do samego dołu) i wykonanie nowego ściegu, który może znacząco odbiegać od oryginału. Tego rodzaju ściegi są bardzo często stosowane przy jeansach, dlatego tak trudne jest zwężanie tego rodzaju spodni w pasie i ich nogawek – efekt wizualny nowych szwów bywa bardzo często kiepski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując ten fragment uważam, że przy podjęciu decyzji o przeróbce krawieckiej należy zwrócić uwagę na rodzaj ściegów po których miałyby zostać dokonane zmiany. Technicznie właściwie każda przeróbka jest możliwa, ale efekt wizualny nie przy każdej przeróbce będzie dobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najczęściej przeróbkom krawieckim będą poddawane: koszule, spodnie, marynarki, kurtki/płaszcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;KOSZULE&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W przypadku koszul przeróbki jakie można wykonać to m.in.:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;skrócenie i zwężenie rękawów,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wyszczuplenie koszuli,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skrócenie koszuli z długości,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przeszycie guzika przy kołnierzyku.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img812.imageshack.us/img812/8030/koszule.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 435px;" src="http://img812.imageshack.us/img812/8030/koszule.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeśli chodzi o &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;skrócenie rękawów,&lt;/span&gt; to w zdecydowanej większości przypadków powinno być ono wykonane „od dołu”, czyli od strony mankietów. Mankiet jest odpruwany od rękawa, następnie odcina się odpowiedni fragment rękawa. Prawidłowo wykonane skrócenie rękawów powinno obejmować również przesunięcie wyżej całej listwy guzikowej a także delikatne zwężenie rękawów. Jest to szczególnie ważne przy znacznych przeróbkach (skrócenie powyżej 3 cm). Jeśli przeróbka jest do 2 cm, to można pozostawić listwę na swoim miejscu i rękaw również bez zwężania. Koszt skrócenia rękawów to ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;15-30 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zwężenie rękawów&lt;/span&gt; wykonuje się najczęściej razem z wyszczuplaniem koszuli po to, by zachować odpowiednie proporcje (tułów szczupły i rękawy szczupłe), ale oddzielnie też można zwężać rękaw gdy jest wyjątkowo szeroki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wyszczuplenie koszuli &lt;/span&gt;można zastosować do egzemplarzy, które są za szerokie od pach w dół – najlepiej to widać, gdy po włożeniu koszuli w spodnie robią się fałdy materiału przy górnej krawędzi spodni. Wyszczuplenie można wykonać po linii prostej lub podreślić talię i na jej wysokości „podebrać” więcej materiału. Wyszczuplanie koszuli wykonuje się najczęściej po bocznych szwach, a jeśli koszula jest dodatkowo szeroka na plecach, to można także wykonać dwa pionowe szwy od dołu mniej więcej do wysokości połowy pleców, które dodatkowo wyszczuplą koszulę na plecach. Jeśli koszula jest w fasonie regularnym a chcemy z niej zrobić fason slim, to również rękawy powinny być zwężone od pachy aż do mankietu. Wyszczuplenie koszuli to koszt ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;20-35 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skrócenie koszuli&lt;/span&gt; z długości i przeszycie guzika przy kołnierzyku (sugeruję max. 0,5-0,7 cm) to proste przeróbki, więc nie będę się rozpisywał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;SPODNIE&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W przypadku spodni przeróbki jakie można wykonać to m.in.:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zwężenie spodni w pasie,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skrócenie nogawek,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zwężenie nogawek.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img10.imageshack.us/img10/7503/spodnies.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 435px;" src="http://img10.imageshack.us/img10/7503/spodnies.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zwężenie spodni&lt;/span&gt; w pasie jest powszechnie stosowane przy „spodniach garniturowych”. Jest to przeróbka bardzo prosta i dająca bardzo dobre efekty, ponieważ tkaniny garniturowe są gładkie, bez przebarwień, kieszenie są „schowane” a tył jest zszywany prostym ściegiem. Po przeróbce nie pozostaje żaden ślad. Zwężenie nawet do 5-6 cm nie stanowi większego problemu. Gorzej jest przy spodniach typu 5-pocket (w tym również w jeansach), gdyż tu najczęściej tylny szew jest podwójny lub nawet potrójny, a to oznacza, że aby ukryć ślad po takim zszyciu będzie trudny do ukrycia. Dodatkowo sprawę komplikują naszywane kieszenie.  Rzadko uda się uzyskać zadowalający efekt. Przy spodniach typu chino są stosowane raczej szwy pojedyncze lub ukryte, więc zwężenie po tylnym szwie będzie najczęściej możliwe. Koszt prostego zwężenia w pasie to ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;12-20 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skrócenie nogawek&lt;/span&gt; to chyba najpopularniejszy rodzaj przeróbki krawieckiej. Przy spodniach „garniturowych” jest to bardzo prosta przeróbka ze względu na wykończenie dołu specjalną listwą wewnętrzną, która po odcięciu tkaniny i podwinięciu jest przyszywana ponownie. Nie ma tutaj praktycznie żadnego ryzyka popsucia spodni. Jeśli skrócenie spodni jest znaczne (powyżej 5-7 cm) to sugerowałbym także proporcjonalne zwężenie nogawek po to, by zachować odpowiednie proporcje. Spodnie typu jeans czy 5-pocket sugeruję skracać z zachowaniem oryginalnego wykończenia, czyli odcina się dolny fragment nogawki, następnie przycina się nogawkę i przyszywa wcześniej odcięty dolny fragment nogawki. Skrócenie spodni to koszt ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;12-20 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zwężenie nogawek&lt;/span&gt; to przeróbka, którą w ostatnim czasie wykonywałem bardzo często w posiadanych spodniach. Od pewnego czasu zacząłem preferować nogawkę węższą na dole (18-19 cm) a większość modeli, które posiadałem miało 20-23 cm. Szkoda było je wyrzucać, a zakładałem je wyjątkowo rzadko ze względu na zbyt szeroką nogawkę na dole. Po prostu mnie to denerwowało. Oczywiście w sklepach są dostępne spodnie o fasonie slim - rurki, ale w moim przypadku zupełnie się nie sprawdzają, bo są one wąskie po całej długości, a moje uda są dość rozbudowane i wygląda to fatalnie, również komfort noszenia jest bardzo niski. Zwężanie nogawek też jest stosunkowo proste i tanie. Nogawki zwęża się wykorzystując boczne szwy. Z moich doświadczeń wynika, że najlepiej zwężanie nogawek wychodzi po szwie wewnętrznym, ale wiele zależy od budowy ciała konkretnej osoby i konstrukcji spodni – najlepiej poradzić się krawca lub przynieść inne spodnie jako wzór, które mają proporcje na jakich nam zależy. Koszt prostego zwężenia nogawek to ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;25-40 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MARYNARKI&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Proste przeróbki, które można wykonać w marynarkach bez większego ryzyka to:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wyszczuplenie,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skrócenie rękawów,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skrócenie z długości.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img828.imageshack.us/img828/5204/marynarkak.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 435px;" src="http://img828.imageshack.us/img828/5204/marynarkak.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wyszczuplenie marynarki&lt;/span&gt; wykonuje się wykorzystując szwy boczne i/lub szwy na plecach. Ta przeróbka krawiecka pozwala zmienić rozmiar marynarki nawet o jeden rozmiar a efekt końcowy zazwyczaj bywa bardzo dobry. W mailach bardzo często jestem pytany o możliwość mocnego wytaliowania marynarki i zrobienia z fasonu klasycznego wersji slim. Oczywiście jest to możliwe – wtedy najwięcej materiału podbiera się w talii po szwach bocznych, ale należy też ocenić jak to wpłynie na proporcje całej marynarki. Jeśli ramiona będą luźne i dość szerokie, podobnie rękawy, to mocne wytaliowanie może dać kiepski efekt końcowy. Koszt wyszczuplenia marynarki to ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;35-60 &lt;/span&gt;zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skrócenie rękawów&lt;/span&gt; można wykonać zarówno od dołu, jak i od góry. Skracanie od dołu polecam przy marynarkach klasycznych, gdzie istnieje możliwość przesunięcia guzików, które nie posiadają rozcięcia dziurek, lecz są ich imitacją. Jeśli dziurki są „prawdziwe” i są przecięte, to skracanie od dołu będzie praktycznie nie możliwe do wykonania z dobrym efektem wizualnym. W marynarkach casualowych, które posiadają dużą ilość przeszyć u dołu rękawa a także celowe efekty przebarwień przy szwach, zdecydowanie polecam skracanie od góry. Koszt skrócenia rękawów to ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;25-50 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skrócenie marynarki&lt;/span&gt; z długości jest bardzo proste, ale podobnie jak z taliowaniem nie można tutaj przesadzić, gdyż po mocnym skróceniu dołem, krawędź marynarki zbytnio zbliży się do krawędzi kieszeni naruszając tym samym proporcje całej marynarki. Skrócenie marynarki to koszt ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;20-40 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;KURTKI/PŁASZCZE&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W przypadku okryć wierzchnich zakres przeróbek jest bardzo podobny do tych przedstawionych przy marynarkach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img405.imageshack.us/img405/2894/paszcz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 435px;" src="http://img405.imageshack.us/img405/2894/paszcz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-6979437315862305505?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/6979437315862305505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/przerobki-krawieckie-may-koszt-duzy.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/6979437315862305505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/6979437315862305505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/przerobki-krawieckie-may-koszt-duzy.html' title='Przeróbki krawieckie - mały koszt, duży efekt'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8576545901179806506</id><published>2011-07-07T23:06:00.003+02:00</published><updated>2011-07-07T23:14:34.625+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poszetka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koszule'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Kratka gingham/vichy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Regularna krateczka o wzorze nazywanym &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;gingham&lt;/span&gt; lub &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;vichy&lt;/span&gt;, to mój ulubiony motyw w koszulach o charakterze „nie formalnym”. Przez wielu kartka ta bywa nazywana „obrusową”, ale dla mnie nie ma ładniejszego wzoru koszulowego jeśli chodzi o kratę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kratka gingham/vichy wyróżnia się przede wszystkim &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;prostotą&lt;/span&gt; a to dla mnie jedna z najważniejszych cech ubrań, które najczęściej wybieram. Moim zdaniem prostota w bardzo wielu przypadkach przekłada się na ponadczasowość takich ubrań i tak właśnie jest w przypadku gingham/vichy.  Prostota i minimalizm polega tutaj na zastosowaniu wyłącznie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2 kolorów&lt;/span&gt; – do produkcji tkanin używa się przędzy o dwóch kontrastowych kolorach, z czego jedna jest w kolorze białym, który zawsze jest doskonałą bazą do łączenia z każdym innym kolorem. Prostotę kraty gingham widać także w układzie geometrycznym – kratę tworzą jednakowej wielkości kwadraty, a to wprowadza &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;harmonię i minimalizm&lt;/span&gt;, w przeciwieństwie do wielu innych wzorów krat. Regularność wzoru sprawia, że koszule o tym wzorze doskonale sprawdzają się w zestawach marynarkami czy swetrami, gdzie widzimy tylko niewielką część koszuli – przy swetrach mankiety i kołnierzyk, a przy marynarce dodatkowo jeszcze część frontu koszuli. Inny wzór (np. nieregularna krata w 3-4 kolorach) w połączeniach ze wspomnianymi elementami może powodować pewien „bałagan”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duży kontrast wzoru kraty sprawia, że w wielu przypadkach jest ona najbardziej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wyrazistym i dynamicznym&lt;/span&gt; elementem całego zestawu. To podświadomie nakazuje odrzucać krawat w zestawie z tak mocnym wzorem. Nic bardziej mylnego, aczkolwiek wymaga to już większej wprawy w łączeniu poszczególnych elementów. Poniżej kilka doskonałych przykładów na zastosowanie koszuli z krawatami pozornie „gryzącymi się” z kratką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img543.imageshack.us/img543/1276/gingham1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 750px; height: 327px;" src="http://img543.imageshack.us/img543/1276/gingham1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;Źródło zdjęć: landerurquijo.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej klasyczne i najczęściej spotykane połączenie kolorów przy kratkach gingham/vichy to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;granat lub błękit&lt;/span&gt; i biały, ale z kolorem białym jako tłem równie dobrze komponuje się praktycznie każdy inny kolor: róż, zielony, czerwony, żółty, pomarańczowy, fioletowy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kratka gingham doskonale sprawdza się nie tylko w zastosowaniu koszulowym. Regularność wzoru i stosunkowo gęsty wzór sprawia, że ten rodzaj tkaniny nadaje się na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;poszetki, krawaty bawełniane, ozdobne wykończenia mankietów&lt;/span&gt; czy kołnierzyków. Poniżej kilka przykładów wykorzystania kratki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img193.imageshack.us/img193/3083/gingham2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 750px; height: 336px;" src="http://img193.imageshack.us/img193/3083/gingham2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;Źródło zdjęć: landerurquijo.com, jcrew.com&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8576545901179806506?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8576545901179806506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/kratka-ginghamvichy.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8576545901179806506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8576545901179806506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/kratka-ginghamvichy.html' title='Kratka gingham/vichy'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5164048477074314092</id><published>2011-07-02T11:55:00.005+02:00</published><updated>2011-07-02T22:38:52.962+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciekawostki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Książka "Fashion People" już jest</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W kwietniu tego roku &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/fashion-people.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt; o projekcie pod tytułem „Fashion People”, którego pomysłodawczynią była Dorota Wróblewska. Finał tego projektu, czyli książka/album miała premierę podczas ubiegłotygodniowego &lt;strong&gt;Warsaw Fashion Street&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zalinkowanym wcześniej wpisie przedstawiałem pewne obawy co do spójności technicznej i stylistycznej, ale w zdecydowanej większości zostały one rozwiane. Przypomnę tylko, że nad zdjęciami do książki pracowało kilkunastu fotografów plus oczywiście sama Autorka. Zdjęcia wykonywali zatem różni ludzie, dysponujący różnym sprzętem i różnym spojrzeniem na temat „fashion people”. Przeglądając książkę kartka po kartce nie widzę aż tak dużej rozbieżności stylistycznej i technicznej w samych zdjęciach, a przynajmniej nie jest to przeszkodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja zapowiedź z kwietnia brzmiała:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"Album Fashion People ma pokazać obraz polskiej mody codziennej/ulicznej i udowodnić, że polska ulica nie jest nijaka, szarobura i odtwórcza."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Powyższe zdanie w pełni oddaje to, co widać na zdjęciach. Nie brak tu odważnych kolorów, fasonów, dużo jest indywidualistów, których ubiór wzbudza ciekawość. Rozpiętość styli i wieku bohaterów zdjęć także jest duża, na pewno nie są to stylizacje „na jedno kopyto” pod gust Redakcji. Moim zdaniem książka Fashion People bardzo wiarygodnie oddaje obraz polskiej ulicy i pokazuje współczesną modę polską w różnych obliczach – klasyczną, nowoczesną, awangardową, tanią i drogą. Co ciekawe, nie ma tutaj dyskryminacji mody męskiej – zdjęć facetów jest naprawdę sporo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Element, który razi mnie wyjątkowo, to zdjęcia na których widać bohaterów z reklamówkami &lt;strong&gt;H&amp;amp;M&lt;/strong&gt; – partnera projektu. Nie lubię reklam typu „product placement” a tutaj jest ona wyjątkowo agresywna. Już wolałbym oficjalną reklamę marki H&amp;amp;M na jednej z ostatnich stron. To samo dotyczy innych partnerów, którzy "przypadkowo" pojawiają się na zdjęciach - Dillemas, K MAG czy Planeta FM. Druga rzecz, która mnie nie przekonuje to opisy wykonane czcionką Times New Roman w dodatku w takim układzie kolumnowym, który absolutnie nie pasuje do nowoczesnej szaty graficznej całej książki. Ale to akurat drobnostka, która nie wpływa na ogólny, &lt;strong&gt;bardzo pozytywny odbiór książki&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka będzie do kupienia w Empikach w cenie &lt;strong&gt;79 zł&lt;/strong&gt;, a obecnie można ją także kupić w promocyjnej cenie &lt;strong&gt;59 zł&lt;/strong&gt; na portalu Allegro, &lt;a href="http://allegro.pl/ksiazka-fashion-people-dorota-wroblewska-nowosc-i1696623463.html"&gt;na aukcji &lt;/a&gt;domu mody Forget Me Not.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="text-align: center; margin: 0px auto 10px; width: 800px; display: block; height: 600px;" alt="" src="http://img7.imageshack.us/img7/9042/obraz1724534000.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;PS. Na prośbę Doroty Wróblewskiej usunąłem zdjęcia pokazujące "wnętrze" książki. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do Empiku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5164048477074314092?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5164048477074314092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/ksiazka-fashion-people-juz-jest.html#comment-form' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5164048477074314092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5164048477074314092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/07/ksiazka-fashion-people-juz-jest.html' title='Książka &quot;Fashion People&quot; już jest'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4207229898054775370</id><published>2011-06-28T23:34:00.002+02:00</published><updated>2011-06-28T23:57:36.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl włoski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skarpety'/><title type='text'>Na gołe stopy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Kto oglądał choć część galerii z ostatnich targów mody męskiej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pitti Uomo&lt;/span&gt; zapewne zauważył na wielu zdjęciach widok butów zakładanych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;na gołą stopę&lt;/span&gt;. Włosi lubują się w takim sposobie noszenia obuwia w sezonie letnim i jest to tylko jeden z wielu elementów potwierdzających bardzo luźne podejście Włochów do mody męskiej, również tej klasycznej, bowiem widok klasycznego garnituru w zestawie z klasycznymi półbutami bez skarpet nie dziwi już nikogo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Polsce od dłuższego czasu można zaobserwować coraz częściej widok gołych kostek i butów zakładanych na gołą stopę. Oczywiście zestaw garnitur + półbuty na gołą stopę to widok niezwykle rzadki, ale mokasyny, trampki czy buty żeglarskie, to już norma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img861.imageshack.us/img861/2037/gqmilano41.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img861.imageshack.us/img861/2037/gqmilano41.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img5.imageshack.us/img5/7610/gqmilano28.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img5.imageshack.us/img5/7610/gqmilano28.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img860.imageshack.us/img860/1369/tommytonpitti115.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img860.imageshack.us/img860/1369/tommytonpitti115.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img534.imageshack.us/img534/458/tommytonpitti33.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img534.imageshack.us/img534/458/tommytonpitti33.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img155.imageshack.us/img155/1880/gqmilano16.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img155.imageshack.us/img155/1880/gqmilano16.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img148.imageshack.us/img148/379/tommytonpitti139.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 628px; height: 434px;" src="http://img148.imageshack.us/img148/379/tommytonpitti139.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-style: italic;"&gt;Źródło zdjęć: gq.com, autor: Tommy Ton&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tematu noszenia butów na goła stopę należałoby podejść z dwóch stron: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wizualnej i higienicznej&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza kwestia jest dość banalna – albo komuś się ten trend podoba, albo nie. Trudno tutaj szukać &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„żelaznych zasad”&lt;/span&gt;, ponieważ jeśli już ktoś decyduje się założyć buty na gołą stopę, to właściwie traci się punkt odniesienia w postaci klasycznej elegancji, w której &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie istnieje coś takiego jak goła stopa&lt;/span&gt;. Zatem przy decyzji „na tak” pozostaje kwestia oceny wizualnej, bo w modzie współczesnej, casualowej trudno szukać jednoznacznych reguł typu „to jest dobre”, „to jest złe”. Oczywiście są modele butów, do których goła stopa wydaje się czymś oczywistym (np. buty żeglarskie, espadryle, mokasyny typu „driving mocs”), są też fasony do których można mieć wątpliwości (np. klasyczne loafersy) i są też fasony, które zdrowy rozsądek nakazuje raczej odrzucać (wszelkiego rodzaju półbuty). Z drugiej strony oglądając zdjęcia ze wspomnianych targów Pitti Uomo nie sposób jednoznacznie odrzucić nawet takie połączenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli miałbym się pokusić o pewne sugestie w zakresie zakładania butów na gołą stopę to byłyby one następujące:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;li&gt;jeśli zakładamy szorty, to buty bezwzględnie na to jakie będą, powinny być zakładane bez skarpety,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli zakładamy długie spodnie, to najlepiej z gołą stopą prezentują się nogawki wąskie i dość krótkie (odsłaniające częściowo kostkę); ewentualnie nogawki podwinięte – zrolowane,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;moim zdaniem najlepsza faktura skóry buta do noszenia na gołą stopę to matowe nubuki i zamsz; skóra lakierowana na wysoki połysk nie będzie dobrze wyglądać.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Druga kwestia jaką warto poruszyć, to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;higiena&lt;/span&gt;. Wielu mężczyzn kategorycznie odrzuca noszenie butów na goła stopę właśnie ze względu na higienę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek warto przytoczyć kilka istotnych informacji na temat stóp. Każdy z nas codziennie wydziela ok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;0,8 litra potu&lt;/span&gt;, a przy intensywnych ćwiczeniach czy przy dużych upałach, kilkukrotnie więcej. Za wydzielanie potu odpowiedzialne są gruczoły ekrynowe, których duża ilość znajduje się na spodniej części stopy – może ich być nawet 100 tysięcy na jednej stopie. Nadmiar potu może w krótkiej perspektywie powodować podrażnienia skóry (m.in. obtarcia butem) a w dłuższej perspektywie może spowodować powstanie przykrego zapachu wewnątrz butów, za który odpowiadają &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bakterie i grzyby&lt;/span&gt;. Noszenie butów na gołą stopę powoduje, że praktycznie cały pot wydzielany przez stopę jest wchłaniany przez wnętrze buta, oczywiście jeśli jest to skóra naturalna lub płótno, bo sztuczne skóry, guma czy wykończenia poliestrowe nie wchłoną potu. Jeśli dodamy do tego fakt, iż wewnątrz buta mamy temperaturę 37 stopni i wilgotność bliską 100%, to prędzej czy później przykry zapach się pojawi. Warto to wziąć pod uwagę, gdy decydujemy się na noszenie butów na gołą stopę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli pomiędzy wkładką buta a naszą skórą pojawia się skarpeta, to sytuacja ta znacząco poprawia kwestię higieny. Dzianina skarpety „przechwytuje” znaczą ilość wydzielanego potu a wieczorem ląduje w koszu z praniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto zatem rozważyć opcję tzw. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„płytkich stopek”&lt;/span&gt;, czyli skarpet, które mamy na stopie, ale pozostają one niewidoczne po założeniu butów. W zeszłym roku &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2010/06/pytkie-stopki-skarpety-na-lato.html"&gt;pisałem o tym na blogu&lt;/a&gt;, więc nie będę się dzisiaj rozpisywał. Dodam tyko informację, że skarpety tego typu można w tym sezonie zakupić w H&amp;amp;M, Cubus, Calzedonia i pewnie kilku innych sieciówkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jednak decydujemy się na zakładanie butów całkowicie na gołą stopę, to doradzałbym następujące rozwiązania:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;li&gt;nie róbmy tego za często, tzn. jeśli założymy buty na gołą stopę raz na jakiś czas to nic się nie stanie, ale regularne i długie noszenie na goła stopę dość szybko spowoduje powstanie przykrego zapachu,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po całym dniu noszenia butów na goła stopę dajmy im odpocząć i wyschnąć &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2 dni&lt;/span&gt;,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odradzam noszenie na gołą stopę butów wykończonych wewnątrz tkaninami, płótnami itp. – chłoną one pot błyskawicznie,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;stosowanie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;od początku&lt;/span&gt; antybakteryjnych dezodorantów do obuwia – ograniczą one częściowo ewentualny rozwój bakterii i grzybów; stosowanie dezodorantu dopiero wtedy, gdy buty już mają nieprzyjemny zapach jest „musztardą po obiedzie”,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przemywajmy regularnie wnętrze buta mokrą gąbką i mydłem,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wymieniajmy w razie potrzeby wkładki o ile są wymienne,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po sezonie oddajmy buty do sterylizacji – coraz więcej punktów szewskich ma taką usługę,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;na kilka godzin, ocenie stóp może zatrzymać talk do stóp.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze do niedawna byłem zwolennikiem noszenia butów zupełnie na gołą stopę, ale moje mokasyny z Ecco zaczęły nieprzyjemnie pachnieć i obecnie mając w perspektywie 10-12 godzin noszenia butów przy wysokiej temperaturze staram się zakładać płytkie stopki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-4207229898054775370?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/4207229898054775370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/na-goe-stopy.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4207229898054775370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4207229898054775370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/na-goe-stopy.html' title='Na gołe stopy'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-3564524321179985644</id><published>2011-06-22T18:48:00.006+02:00</published><updated>2011-06-22T19:14:02.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spodnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl włoski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Białe spodnie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Białe spodnie męskie to element męskiej garderoby wywołujący w naszym kraju raczej negatywne opinie na temat słusznosci ich obecności w modzie męskiej. Przyporządkowywanie białych spodni do środowiska metroseksualnego mnie nie dziwi, ale powszechne są opinie, że białe spodnie są „pedalskie”, zatem pierwsza bariera braku popularności to głęboko zakorzenione &lt;strong&gt;stereotypy&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi argument „na nie” jaki najczęściej się pojawia, to dobrze znana zasada &lt;strong&gt;„braku praktyczności”.&lt;/strong&gt; Polacy lubią ubrania praktyczne i nie mam co do tego żadnych wątpliwości:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;jeansy&lt;/strong&gt; – żaden inny model spodni nie jest tak u nas popularny jak jeansy; są praktyczne, pasują do wszystkiego, nie trzeba ich za często prac itd.,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;spodnie typu bojówki&lt;/strong&gt; – są wygodne, mają dużo kieszeni, są „prawdziwie męskie”, bo w klimacie militarnym,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;kamizelki „wędkarskie”&lt;/strong&gt; - mega popularne w kręgach starszych panów; argumenty jak powyżej: duża ilość kieszeni, kolory neutralne, pasują do spodni w kancik i do dresów,&lt;br /&gt;- &lt;strong&gt;kurtki skórzane&lt;/strong&gt; – od lat królują na ulicach i dla wielu są wyznacznikiem ubrania „z wyższej półki”; argumenty: nie trzeba prac, można nosić przez kilkanaście lat, są prawdziwie „męskie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Białe spodnie bez wątpienia &lt;strong&gt;nie są praktyczne&lt;/strong&gt;, bo właściwie nadają się tylko do jednego założenia. I to jest główny argument braku popularności białych spodni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odniesieniu do pierwszego argumentu warto z kolei zaznaczyć, że białe spodnie w modzie męskiej &lt;strong&gt;nie są żadną nowością&lt;/strong&gt; i zapożyczeniem z mody damskiej jak wielu uważa, lecz mają swoją bogatą historię. Białe spodnie z cienkiej flaneli były kiedyś bardzo popularnym i stylowym elementem klasycznej elegancji najczęściej łączonym z granatowymi marynarkami. Obecnie spodnie z białej flaneli są praktycznie nie osiągalne, natomiast bawełnianych spodni z kantem jest całkiem sporo w Polskich sklepach, ale nie przekłada się to na to, co widujemy na ulicach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z moich obserwacji wynika, że białe chinosy czy białe jeansy praktycznie w pełnej rozmiarówce zostają do największych wyprzedaży i nie cieszą się „wzięciem”. Pamiętam jeszcze czasy gdy pracowałem w Vistuli i była taka kolekcja (chyba wiosna-lato 2005) autorstwa Rafała Czapula w bardzo dużej części zdominowana przez kolor biały. To była kolekcja zupełnie inna w stosunku do tego co serwowały inne polskie marki, nawet te bardziej casualowe. Spodni w tym kolorze było kilka modeli, były 2 marynarki a nawet cały bawełniany garnitur i spora część tej kolekcji nie sprzedała się nawet na wyprzedaży. Później biały kolor nie pojawił się już ani razy w takim natężeniu w Vistuli. To najlepiej świadczy o tym, że białe spodnie są ryzykownym towarem dla sklepów i nawet mocne promowanie pewnych trendów przez markę często napotyka na opór w postaci stereotypów czy uprzedzeń konsumentów. Tak właśnie jest z białymi spodniami. Modele lniane jeszcze jakoś się sprzedają w okresie największych upałów, ale bawełniane „kanciaki” czy jeansy już dużo gorzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Absolutnie nie zamierzam krytykować oporów przed białymi spodniami, bo sam mam zaledwie jeden model i to bardziej „brudnobiały”, który rzadko zakładam. Uważam, że białe spodnie wymagają dużej odwagi, pewności siebie i poczucia własnego stylu. Może nawet większej pewności siebie niż w przypadku opisywanego kiedyś &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/meski-roz.html"&gt;koloru różowego&lt;/a&gt;. Tak jak nie mam żadnych oporów przed kolorowymi spodniami nawet w „dziwnych” kolorach, tak przed białymi spodniami mam opory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, dla osób odważnych białe spodnie mogą być świetną bazą do budowania świeżych i letnich stylizacji. Dla mnie oczywistym i klasycznym połączeniem są zestawy w stylu marynistycznym, czyli z kolorem czerwonym i granatowym, ale pole do popisu przy białych spodniach jest właściwie nieograniczone. Ja lubię zestawy kolorowe spodnie + biała koszula, ale równie dobrze może wypaść połączenie odwrotne np. białe spodnie i fioletowa koszula. Odradzałbym jedynie łączenie białych spodni z kolorami bardzo jasnymi: biel, beż. Biel lubi duży kontrast. Odradzałbym takze czarne buty do białych spodni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć osobiście mam opory przed białymi spodniami, to nie odmawiam im piękna i mimo wszystko...klasyki. Z przyjemnością patrzę na zdjęcia z ulic krajów śródziemnomorskich (szczególnie z Włoch), gdzie białe spodnie bardzo często zestawiane są w sposób bardzo oryginalny ale jednocześnie klasyczny (np. z granatowymi marynarkami).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Poniżej kilka inspiracji prosto z ulic Medionalu i Florencji:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img834.imageshack.us/img834/8850/tommytonpitti12.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img850.imageshack.us/img850/7820/gqmilan16.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img850.imageshack.us/img850/7820/gqmilan16.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img848.imageshack.us/img848/1084/tommytonpitti48.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img848.imageshack.us/img848/1084/tommytonpitti48.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img402.imageshack.us/img402/9886/tommytonpitti69.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img402.imageshack.us/img402/9886/tommytonpitti69.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img10.imageshack.us/img10/1513/tommytonpitti71.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img10.imageshack.us/img10/1513/tommytonpitti71.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img232.imageshack.us/img232/17/tommytonpitti81.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img232.imageshack.us/img232/17/tommytonpitti81.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img535.imageshack.us/img535/7743/tommytonpitti73.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img535.imageshack.us/img535/7743/tommytonpitti73.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 628px; DISPLAY: block; HEIGHT: 434px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img191.imageshack.us/img191/9030/tommytonpitti119.jpg" /&gt; &lt;em&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Źródło zdjęc: gq.com, autor: Tommy Ton&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-3564524321179985644?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/3564524321179985644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/biae-spodnie.html#comment-form' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3564524321179985644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3564524321179985644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/biae-spodnie.html' title='Białe spodnie'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8133059962261448412</id><published>2011-06-16T23:18:00.004+02:00</published><updated>2011-06-16T23:34:50.186+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polo ralph lauren'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel active'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='timberland'/><title type='text'>Szorty z mankietem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Jakiś czas temu pisałem w komentarzach na blogu o szortach z mankietem, których uszycie zleciłem krawcowej. Właściwie słowo "uszycie" to zbyt daleko idące stwierdzenie, bowiem po raz kolejny postanowiłem obciąć długie spodnie. Trudno jest dostać u nas w sklepach ciekawe a jednocześnie klasyczne szorty bawełniane, stąd to już chyba moja 4 para szortów, które w oryginale były długimi spodniami. Polak potrafi :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspominałem, szorty ze zdjęcia były klasycznymi chinosami z dość wysokim stanem, jak to w spodniach amerykańskich marek. Kupiłem je za kilka złotych w second handzie i dopiero w domu zauważyłem plamę w okolicy kolana. Szkoda było te spodnie wyrzucać, więc postanowiłem przerobić je na szorty. Od dłuższego czasu szukałem klasycznych szortów z mankietem, a ponieważ ich nie znalazłem, to właśnie takie wykończenie nogawek zamówiłem u krawcowej. Efekt widać na zdjęciu. Szorty miały dość szerokie nogawki, więc postanowiłem skrócić je nieco wyżej niż moje pozostałe szorty; sądzę, że przy tak szerokiej nogawce szorty do kolana nie wyglądały by dobrze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img29.imageshack.us/img29/6336/obraz17245339971.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 683px;" src="http://img29.imageshack.us/img29/6336/obraz17245339971.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img101.imageshack.us/img101/6333/obraz17245339951.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 459px;" src="http://img101.imageshack.us/img101/6333/obraz17245339951.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img163.imageshack.us/img163/5126/obraz1724534005.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://img163.imageshack.us/img163/5126/obraz1724534005.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Koszula - Camel Active&lt;br /&gt;Szorty - Polo Ralph Lauren&lt;br /&gt;Pasek - Camel Active&lt;br /&gt;Buty - Timberland&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8133059962261448412?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8133059962261448412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/szorty-z-mankietem.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8133059962261448412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8133059962261448412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/szorty-z-mankietem.html' title='Szorty z mankietem'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-9183137876276413316</id><published>2011-06-11T23:06:00.002+02:00</published><updated>2011-06-11T23:28:35.485+02:00</updated><title type='text'>Okulary przeciwsłoneczne cz.2 - kwestie wizualne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Dzisiaj druga część tematu o okularach przeciwsłonecznych. Postaram się rzeczowo opisać elementy, którymi powinniśmy kierować się przy wyborze okularów &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;od strony wizualnej&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza ochroną wzroku, o której pisałem w pierwszej części, okulary spełniają także istotną rolę wizualną. W końcu znajdą się praktycznie w centralnej części twarzy, dlatego tak ważny jest odpowiedni wybór &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kształtu, wielkości i koloru oprawek&lt;/span&gt;. Tymi 3 elementami powinniśmy się kierować przede wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybór koloru oprawek jest oczywiście kwestią osobistych preferencji i trudno tutaj popełnić jakieś rażące błędy, aczkolwiek warto pamiętać o podstawowych zasadach. Kolor oprawek &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;powinien być dobrany do koloru włosów, brwi czy brody&lt;/span&gt; w taki sposób by nie było zbyt dużego kontrastu. Przykładowo najczęściej stosowane kolory oprawek okularowych, czyli czarne lub srebrne będą się dobrze komponować włosami ciemnymi (czarne, grafitowe, ciemny brąz), natomiast oprawki w odcieniach brązów i złote będą się dobrze komponować z włosami jasnymi (blond, jasne odcienie brązów, rude). Poniżej kilka przykładów dobrze dobranych oprawek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img808.imageshack.us/img808/8602/okulary1m.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 990px;" src="http://img808.imageshack.us/img808/8602/okulary1m.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejny element, jaki powinniśmy wziąć pod uwagę przy doborze okularów, to ich &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wielkość i proporcje&lt;/span&gt;. Podobnie jak przy kolorze dobieranym do włosów, brwi czy brody, również tutaj wielkość okularów powinna tworzyć spójną kompozycję z naszą twarzą i odpowiadać jej proporcjom. Oprawki nie powinny być &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ani za duże ani za małe&lt;/span&gt; do konkretnej twarzy. Przykładowo osoby o bardzo wysokim czole powinny dobierać oprawki wysokie, gdyż oprawki o małej wysokości będą to czoło jeszcze bardziej wydłużać. Podobna zasada jest u mężczyzn o twarzy szerokiej i rozbudowanej – nie powinni oni wybierać oprawek zbyt wąskich, gdyż ich twarz będzie się wydawać jeszcze szersza przy małych oprawkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia zasada bardzo często pojawia się w różnego rodzaju „przewodnikach optycznych” jako podstawowe kryterium wizualne przy wyborze okularów. Chodzi o dobór okularów w zależności od kształtu twarzy. Ja osobiście to kryterium brałbym pod uwagę &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jako „trzecie”&lt;/span&gt; a nie pierwsze, ale warto również o tym wspomnieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na podstawie proporcji wielkości takich jak: szerokość kości policzkowych, szerokość kości szczękowych, szerokość czoła i wysokość twarzy można wyróżnić kilka podstawowych kształtów twarzy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- twarz owalna,&lt;br /&gt;- twarz okrągła,&lt;br /&gt;- twarz kwadratowa,&lt;br /&gt;- twarz prostokątna,&lt;br /&gt;- twarz trójkątna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj, w przeciwieństwie do wymienionych wyżej kryteriów dobieramy okulary &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;na zasadzie kontrastu&lt;/span&gt;, a nie harmonii jak to miało miejsce z kolorem i wielkością oprawek. Chodzi o to, by kształt oprawek był przeciwieństwem kształtu twarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej przykłady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Twarz owalna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ten typ twarzy charakteryzuje się regularnymi proporcjami, łagodnie zaokrągloną linią w okolicach brody i czoła, a najszerszy punkt znajduje się na wysokości kości policzkowych. Przykładem może być tutaj &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maciej Kurzajewski&lt;/span&gt; lub &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Roman Giertych&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Ze względu na regularne proporcje i łagodne linie, ten typ twarzy jest najłatwiejszy w doborze oprawek. Pasować będą tutaj praktycznie wszystkie standardowe modele oprawek. Należy jedynie zwrócić uwagę, że twarz owalna może być także wyjątkowo podłużna – w takiej sytuacji oprawki nie mogą mieć zbyt małej wysokości.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img820.imageshack.us/img820/6645/owalna.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 406px;" src="http://img820.imageshack.us/img820/6645/owalna.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Twarz okrągła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jak sama nazwa wskazuje, kształt twarzy mieści się w proporcjach charakterystycznych dla okręgu. Przykładem może być tutaj &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kazimierz Marcinkiewicz &lt;/span&gt;czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marian Opania&lt;/span&gt;. Również moja osoba jest przykładem twarzy okrągłej. Dla zmniejszenia wrażenia „okrągłości” najlepiej wybrać oprawki prostokątne o kanciastych kształtach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img860.imageshack.us/img860/3809/okrga.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 406px;" src="http://img860.imageshack.us/img860/3809/okrga.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Twarz kwadratowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ten typ twarzy charakteryzuje się podobną szerokością i wysokością twarzy oraz kanciastym kształtem przypominającym właśnie kwadrat. Szczęka jest szeroka, podobnie czoło. Przykładem takiej twarzy może być &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wojciech Mann&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Olaf Lubaszenko&lt;/span&gt;. Polecałbym tutaj okulary lekko zaokrąglone, z górną krawędzią umieszczoną dość wysoko (powyżej linii brwi); dzięki temu twarz będzie optycznie wydłużona. Oprawki powinny być o szerokości takiej jak twarz, pozwoli to zachować odpowiednie proporcje, oprawki zbyt wąskie dodatkowo poszerzą twarz. Zdjęcie Wojciecha Manna pokazuje właśnie oprawki, których kształt jest właściwy ale są za małe do tego typu twarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img849.imageshack.us/img849/909/kwadratowa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 401px;" src="http://img849.imageshack.us/img849/909/kwadratowa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Twarz prostokątna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Twarz prostokątna ma kanciaste czoło i szczękę, czyli podobnie jak kwadratowa, ale jest zdecydowanie bardziej wydłużona. Przykładem może być tutaj &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Paweł Małaszyński i Tomasz Kot&lt;/span&gt;. Okulary powinny tutaj zakrywać jak największy fragment środkowej części twarzy, dzięki temu nie będzie ona sprawiać wrażenia bardzo długiej. Sprawdzą się także szerokie zauszniki, które poszerzą optycznie twarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img42.imageshack.us/img42/1153/prostoktna.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 382px;" src="http://img42.imageshack.us/img42/1153/prostoktna.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Twarz trójkątna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ten typ twarzy charakteryzuje się szerokim czołem i wąskim podbródkiem. Przykładem może być tutaj &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jan Englert i Paweł Wilczak&lt;/span&gt;. Należy wybierać oprawki z zaokrągloną dolną krawędzią, a unikać szerokich kanciastych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img143.imageshack.us/img143/2640/trjktna.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 411px;" src="http://img143.imageshack.us/img143/2640/trjktna.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do powyższych rad dot. doboru okularów w zależności od kształtu twarzy radziłbym podejść &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;z dużym dystansem&lt;/span&gt;, gdyż tak naprawdę niewiele jest osób o modelowej twarzy, która będzie idealnie odpowiadać poszczególnym figurom geometrycznym. Zresztą klasyczne fasony męskich okularów (np. te zaprezentowane powyżej) są na tyle uniwersalne, że naprawdę trudno popełnić błąd przy doborze okularów do kształtu twarzy. O wiele bardzie istotny będzie dobór oprawek w oparciu o ich wielkość, kolor, grubość, materiał z jakiego są wykonane.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Źródło zdjęć:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;- wszystkie okulary pochodzą ze strony ray-ban.com;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;- zdjęcia twarzy: plejada.pl, tvn.pl, tvp.pl, kobieta.pl, fakt.pl, gazeta.pl.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-9183137876276413316?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/9183137876276413316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/okulary-przeciwsoneczne-cz2-kwestie.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/9183137876276413316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/9183137876276413316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/okulary-przeciwsoneczne-cz2-kwestie.html' title='Okulary przeciwsłoneczne cz.2 - kwestie wizualne'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8154007655913890797</id><published>2011-06-08T00:07:00.003+02:00</published><updated>2011-06-08T00:20:52.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='calamar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bally'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel active'/><title type='text'>Podwijane nogawki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img708.imageshack.us/img708/3584/obraz1724533988.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Brakuje mi czasu na zdjęcia plenerowe, więc wybaczcie znane tło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość długo wzbraniałem się przed podwijaniem nogawek w długich spodniach. Uważałem, że będą dodatkowo skracać moje i tak dość krótkie nogi. Gdy tylko przyszły upały zacząłem coraz śmielej wdrażać ten eksperyment i doszedłem do wniosku, że przy wąskiej nogawce nie wygląda to źle. Dzisiaj właśnie taki przykład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marynarka i koszula to mieszanki lnu i bawełny, więc idealne tkaniny na temperatury w okolicach 22-25 stopni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img90.imageshack.us/img90/191/podwijanenogawki.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 666px;" src="http://img90.imageshack.us/img90/191/podwijanenogawki.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img708.imageshack.us/img708/3584/obraz1724533988.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img708.imageshack.us/img708/3584/obraz1724533988.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img228.imageshack.us/img228/733/obraz1724533993.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img228.imageshack.us/img228/733/obraz1724533993.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img541.imageshack.us/img541/1881/obraz1724533987.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img541.imageshack.us/img541/1881/obraz1724533987.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Marynarka - Calamar&lt;br /&gt;Koszula - TM Lewin&lt;br /&gt;Spodnie - Zara&lt;br /&gt;Poszteka - szyta na zamówienie&lt;br /&gt;Pasek - Camel Active&lt;br /&gt;Buty - Bally&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8154007655913890797?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8154007655913890797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/podwijane-nogawki.html#comment-form' title='Komentarze (42)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8154007655913890797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8154007655913890797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/podwijane-nogawki.html' title='Podwijane nogawki'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>42</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-6008097597622007085</id><published>2011-06-04T22:53:00.003+02:00</published><updated>2011-06-04T23:22:53.268+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='okulary'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><title type='text'>Okulary przeciwsłoneczne cz.1 - kwestie techniczne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Okulary przeciwsłoneczne&lt;/span&gt;, to chyba najpopularniejszy dodatek męskiego ubioru w sezonie letnim. Spełnia on nie tylko walory estetyczne, ale także zdrowotne. W dzisiejszym wpisie postaram się opisać przede wszystkim kwestie techniczne związane doborem okularów, natomiast wybór konkretnego kształtu czy modelu postaram się opisać w kolejnym wpisie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznę od tego, że okulary słoneczne są elementem wyjątkowo zaniedbywanym przez mężczyzn, choć chyba przez kobiety jeszcze bardziej. Okulary najczęściej traktowane są jako &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wydatek jedno sezonowy&lt;/span&gt; na kilka tygodni letnich. W związku z tym ani o nie specjalnie nie dbamy, ani nie wybieramy modeli dobrym, które faktycznie będą nas chronić i zapewniać komfort widzenia. Częste są opinie „to tylko okulary na słońce, po co przepłacać?” czy „i tak je zgubię, więc wolę coś tańszego”. Dużo łatwiej spotkać mężczyznę w dobrej jakości butach, niż w dobrej jakości okularach przeciwsłonecznych. Stosunkowo mało jest mężczyzn, którzy zakup okularów będą traktować jak inwestycję w wizerunek (co przy butach jest na pewno powszechniejsze) czy w zdrowy wzrok.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Promienie słoneczne, które w okresie letnim są wyjątkowo intensywne dla naszych oczu mogą spowodować &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wiele trwałych uszkodzeń&lt;/span&gt; w narządach wzroku w przypadku braku jego ochrony. Promienie słoneczne emitują &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;promieniowanie ultrafioletowe &lt;/span&gt;o długości fal od 200 do 400 nanometrów. Dla poszczególnych przedziałów wprowadzone jest jest oznakowanie: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;UVA, UVB, UVC&lt;/span&gt;. Niebezpieczne dla naszego wzroku jest promieniowanie powyżej 290 nanometrów, czyli promieniowanie UVA oraz UVB i to właśnie przed tym promieniowaniem mają nas uchronić okulary przeciwsłoneczne. Zatem podstawowym kryterium przy zakupie okularów powinien być odpowiedni filtr UV, ponieważ wbrew pozorom nie każde okulary będą go posiadać. Na pewno należy odrzucić oprawki ze straganów ulicznych, które kosztują 10-30 zł – one na pewno nie posiadają filtrów UV, choć takie naklejki zapewne będą posiadać. Proces wytworzenia dobrej jakości soczewek przeciwsłonecznych jest kosztowny i nie ma się co oszukiwać, że za podaną wyżej kwotę zakupimy szkła z soczewkami dobrej jakości.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filtry UV&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Informacja o rodzaju filtra może być umieszczona na wewnętrznej części zauszników, na naklejce, czy na metce dołączonej do okularów. Oczywiście przy produktach markowych można tej metce zaufać, natomiast przy produktach „no name” nie można być pewnym wiarygodności takich oznaczeń. Dlatego tak ważne jest by okularów nie kupować w przypadkowych miejscach (stragany, stacje benzynowe, supermarkety, kioski, tanie sieciówki itp.).&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oznakowania, jakie spotyka się na okularach dot. filtrów UV to m.in.: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;100% UV Protection &lt;/span&gt;(pochłania każdy rodzaj promieni) – najczęściej spotykane oznaczenie, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;UVA+UVB Protection&lt;/span&gt; itp. Warto też zwrócić uwagę na inne oznaczenia techniczne, które dobre okulary powinny posiadać. Są to m.in. normy europejskie 89/686/EEC, EN 1836:1997 czy certyfikat CE. Dobre salony optyczne posiadają także specjalne testery do okularów za pomocą których, w przypadku wątpliwości co do posiadania filtrów UV, można sprawdzić czy ten filtr faktycznie jest i jak skuteczny.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polaryzacja&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Okulary posiadające filtr polaryzacyjny oznakowane są zazwyczaj słowem „Polarized” i są zazwyczaj &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;droższe&lt;/span&gt; od okularów nie posiadających takiego filtru. Wiele osób kupując okulary pyta przede wszystkim czy posiadają polaryzację, choć tak naprawdę niewiele z nich zdaje sobie sprawę, że filtr polaryzacyjny nie jest niezbędny i na pewno nie powinien być podstawowym kryterium kupowania okularów do codziennego użytku. Okulary z filtrem polaryzacyjnym na pewno będą dobrą opcją dla kierowców, osób uprawiających sporty wodne i zimowe, czyli wszędzie tam, gdzie poza samym promieniowaniem słonecznym pojawia się także wiele odblasków świetlnych np. w postaci tafli wody, śniegu czy rozgrzanego asfaltu. Do codziennego, miejskiego użytku f&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;iltr polaryzacyjny nie będzie niezbędny&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barwa soczewek i ich stopień zaciemnienia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Mało kto zdaje sobie sprawę, że barwa soczewek nie spełnia wyłącznie roli estetycznej. Zastosowany odcień zależy od przeznaczenia okularów. Najczęściej używane odcienie soczewek przeciwsłonecznych to szary i brązowy (widoczne na zdjęciu poniżej), rzadziej stosowane są niebieskie, fioletowe, zielone, żółte czy pomarańczowe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: verdana;" href="http://img109.imageshack.us/img109/1550/kolorysoczewek.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 196px;" src="http://img109.imageshack.us/img109/1550/kolorysoczewek.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Ogólna zasada jest taka, że im barwa szkła jest ciemniejsza, tym przepuszczalność promieni słonecznych jest mniejsza. Szkła szare i brązowe są najpopularniejsze z tego względu, że nie są ani zbyt ciemne, ani zbyt jasne. Są po prostu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;uniwersalne do codziennego użytku&lt;/span&gt; w naszej szerokości geograficznej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną kwestią techniczną, która ma również odzwierciedlenie w oznaczeniach na okularach, bądź metkach jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kategoria stopnia zaciemnienia soczewek&lt;/span&gt;. Jak wiadomo brąz może być jasnym beżem, a może też być ciemną czekoladą, więc kierowanie się samym kolorem soczewek nie jest precyzyjne. Kategorie zaciemnienia dają nam informację o tym przy jakich warunkach znajdą zastosowanie konkretne okulary. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kategorie są cztery&lt;/span&gt; a dość czytelny ich opis obrazkowy zawiera poniższa metka dołączona do okularów:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;foto  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img13.imageshack.us/img13/9617/metkaokulary.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 284px;" src="http://img13.imageshack.us/img13/9617/metkaokulary.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/foto&gt;&lt;br /&gt;&lt;foto  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/foto&gt;&lt;br /&gt;&lt;foto  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Okulary z kat 1&lt;/span&gt; najlepiej sprawdzą się przy słabszym oświetleniu, w pochmurne dni.&lt;/foto&gt;&lt;foto  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okulary z kat 2&lt;/span&gt; najlepiej sprawdzą się przy średnim nasłonecznieniu.&lt;/foto&gt;&lt;foto face="verdana"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okulary z kat 3&lt;/span&gt; najlepiej sprawdzą się przy mocnym nasłonecznieniu, również w górach i nad wodą.&lt;/foto&gt;&lt;foto face="verdana"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okulary z kat 4&lt;/span&gt; najlepiej sprawdzą się przy bardzo mocnym słońcu szczególnie w strefach geograficznych o dużym natężeniu światła słonecznego, jak również przy uprawianiu sportów wodnych i zimowych. Nie można ich używać przy prowadzeniu samochodu.&lt;/foto&gt;&lt;foto style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do użytku codziennego najlepsze będą okulary z kategorii &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2 lub 3&lt;/span&gt;.&lt;/foto&gt;&lt;foto style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie wszystkie najważniejsze kwestie techniczne związane z wyborem okularów przeciwsłonecznych zostały wymienione. Pozostają jeszcze elementy takie jak rodzaj materiału z jakiego wykonane są oprawki (metale czy tworzywa sztuczne), ale to już bardziej kwestia osobistych preferencji. Wielu markowych producentów kusi jeszcze dodatkami: powłoki hydrofobowe, utwardzające, antyrefleksyjne, oleofobowe ale to już nie jest tak istotne jak rodzaj filtru UV czy stopień zaciemnienia soczewek, więc nie będę się na ten temat rozpisywał.&lt;/foto&gt;&lt;foto style="font-family: verdana; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowanie&lt;/foto&gt;&lt;foto style="font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Planując zakup dobrych okularów przeciwsłonecznych, które będą nam mogły posłużyć kilka lat warto kierować się przede wszystkim &lt;/foto&gt;parametrami &lt;foto style="font-family: verdana;"&gt;technicznymi, które mam nadzieję wyjaśniłem dość zrozumiale. O kwestiach estetycznych będzie kolejny wpis. Doradzałbym także, by szukać „złotego środka” - okulary z najniższej półki odrzucamy, gdyż mogą nam narobić większej szkody niż pożytku, natomiast okulary z najwyższej półki choć na pewno będą bardzo wysokiej jakości, to trzeba będzie także zapłacić za „metkę projektanta”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto szukać firm, które specjalizują się tylko w okularach przeciwsłonecznych, a nie jest to dla nich dodatek np. do sprzedawanej odzieży. Marki, które od lat mają dobre opinie to m.in. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polaroid, Solano, Matrix, Ray Ban, Persol, Police&lt;/span&gt;.&lt;/foto&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;foto style="font-family: verdana;"&gt;Uważam, że rozsądny przedział do szukania dobrych okularów przeciwsłonecznych to 100-500 zł. Doradzałbym także omijanie dużych sieciowych salonów optycznych a skupienie się na prywatnych punktach optycznych w mniejszych miastach. Dokładnie te same modele okularów co w sieciowych salonach optycznych można kupić w małych niepozornych zakładach optycznych 30-50% taniej.&lt;/foto&gt;&lt;br /&gt;&lt;foto&gt;&lt;/foto&gt;&lt;/div&gt;&lt;foto&gt;&lt;br /&gt;&lt;/foto&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-6008097597622007085?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/6008097597622007085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/okulary-przeciwsoneczne-cz1-kwestie.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/6008097597622007085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/6008097597622007085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/okulary-przeciwsoneczne-cz1-kwestie.html' title='Okulary przeciwsłoneczne cz.1 - kwestie techniczne'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8097703566223361697</id><published>2011-06-02T23:00:00.004+02:00</published><updated>2011-06-03T22:29:49.650+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiosna lato 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torby'/><title type='text'>Płócienna torba</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;Są dodatki męskiej garderoby, które zawsze kojarzą mi się z latem. Zaliczyłbym do nich m.in: espadryle, okulary przeciwsłoneczne, skórzane sandały, paski parciane. Do tego zestawu zaproponowałbym jeszcze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;płócienną torbę&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To element, który wywołuje u mnie skojarzenia z latem, z klimatem podróżniczym, z wakacjami. U siebie w szafie mam 2 torby skórzane i 2 torby płócienne. Te drugie zawsze chętnie wyciągam po sezonie zimowym. Płótno jest materiałem zdecydowanie mniej formalnym w porównaniu do skóry, ale też dużo lepiej komponuje się z elementami typowo letnimi, taki jak: szorty, koszule lniane czy wspomniane espadryle. Płótno ma wiele zalet, ale również wad. Do zalet zaliczyłbym mniejszy ciężar w stosunku do toreb skórzanych oraz to, że na dużym słońcu nie nagrzewa się tak mocno jak torby skórzane. Do wad bez wątpienia należy zaliczyć konieczność dość częstego prania/czyszczenia, szczególnie przy jasnych tkaninach bawełnianych i nie impregnowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałem o tym, że torby płócienne są mniej formalne od skórzanych, ale proste fasony z estetycznymi skórzanymi wykończeniami z powodzeniem można wykorzystać do zestawów typu smart casual (np. marynarka + chinosy czy do mniej formalnych garniturów). Ciekawe zastosowania toreb płóciennych właśnie w stylu smart casual prezentuje co roku m.in. marka &lt;a href="http://www.hackett.com/"&gt;Hackett London&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img804.imageshack.us/img804/74/torbapcienna2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 295px;" src="http://img804.imageshack.us/img804/74/torbapcienna2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;" &gt;Od lewej: River Island, Hackett, Flison.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;" &gt;Źródło zdjęć: asos.com i hackett.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Poniżej kilka przykładów mniejszych i większych toreb płóciennych:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img402.imageshack.us/img402/575/torbapocienna.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 720px;" src="http://img402.imageshack.us/img402/575/torbapocienna.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;" &gt;Góra od lewej: Asos, Filson, Belstaff&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;" &gt;Środek od lewej: D&amp;amp;G, Ally Capellino, River Island&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;" &gt;Dół od lewej: Matt&amp;amp;Nat, Paul Smith, Ralph Lauren&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;" &gt;Źródło zdjęć: asos.com i ralphlauren.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8097703566223361697?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8097703566223361697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/pocienna-torba.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8097703566223361697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8097703566223361697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/06/pocienna-torba.html' title='Płócienna torba'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8703958915367072611</id><published>2011-05-29T23:44:00.004+02:00</published><updated>2011-05-29T23:54:46.894+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek odzieży'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ikony stylu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rage age'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='felietony'/><title type='text'>Autorytetów brak</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Wielokrotnie na tym blogu toczyły się dyskusje na temat &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;stylu ubierania&lt;/span&gt;, a właściwie jego braku wśród polskich mężczyzn. Przy pytaniach o przyczynę takiego stanu rzeczy padały różne argumenty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- że prawdziwy mężczyzna nie może zbytnio o siebie dbać, bo jest postrzegany jako gej,&lt;br /&gt;- że otacza nas brzydota (architektura, design) i tak naprawdę nawet najlepszym ubiorem nie wybijemy się z tej „szarzyzny”,&lt;br /&gt;- że dostępność dobrych marek męskich jest w Polsce bardzo ograniczona a bariery cenowe nie zachęcają do zakupów,&lt;br /&gt;- że w Polsce bardzo mało pisze się o modzie męskiej a publikacje prasowe i książkowe są na dość mizernym poziomie,&lt;br /&gt;- że „wygląd nie jest sprawą najważniejszą” itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z tych argumentów na pewno wpływa na obraz polskiego mężczyzny, natomiast ja chciałbym dodać jeszcze jeden argument: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„brak autorytetów, brak wzorców”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno temu, jak zacząłem prowadzić blog, pojawił się pomysł na cykl &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Moje ikony stylu”&lt;/span&gt;. Założenie było takie, by pokazywać sylwetki polskich mężczyzn, których styl jest godny pokazania i naśladowania. Cykl zakończył się na 3 odcinkach (&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Robert Kozyra, Janusz Palikot i Tomasz Stańko&lt;/span&gt;) i niezwykle trudno było mi znaleźć kolejne osoby o których z czystym sumieniem mógłbym napisać „to jest moja ikona stylu”. Wzorców dobrego stylu jest u nas jak na lekarstwo, a te które są, to postaci niszowe, no bo jaki procent mężczyzn w Polsce kojarzy kto to Kozyra czy Stańko, nie wspominając już o tym, by ktoś zwracał uwagę na to jak oni wyglądają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem polega zatem na tym, że wzorców i autorytetów próżno szukać wśród osób „z pierwszego planu”, których regularnie widuje się w telewizji, prasie czy internecie, czyli tam, gdzie przeciętny mężczyzna mógłby je zobaczyć.  Jeśli zadałbym Czytelnikom bloga pytanie, który polski serial czy film według nich wybija się na tle innych pod względem stylizacji męskich postaci, to chyba byłby problem ze wskazaniem, bo większość jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;na tym samym przeciętnym i nijakim poziomie.&lt;/span&gt; Brak jest postaci, które zapadają w pamięć ze względu na ubiór i cały wizerunek.  Jeśli chodzi o postaci z programów telewizyjnych, to zapewne padłyby nazwiska &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Majewski, Janiak, Urbański czy Kammel.&lt;/span&gt; Pierwszym dwóm stylu nie można odmówić, ale pojawia się pytanie jak wielu Polaków ubrałoby się tak na co dzień? Styl Szymona jest bardzo wyrazisty i oryginalny, ale mało kto może sobie pozwolić na taką swobodę w ubiorze. Styl Oliviera jest dopracowany w każdym calu, czasem mam wrażenie, że jest nawet zbyt idealny i stąd powszechna opinia, że „Janiak to gogusiowaty Ken”. Trudno by ktoś taki był wzorcem do naśladowania dla przeciętnego Polaka. Hubert Urbański i Tomasz Kammel są rodzynkami, którzy mogliby być wzorcem dla przeciętnego mężczyzny, ale to za mało. Gdzie plasują się ci, którzy od lat w polskich mediach są grają pierwsze skrzypce: Karolak, Adamczak, Szyc, Kondrat, Wilczak, Durczok? W mojej opinii żadna z tych osób nie ma stylu, który wyróżniałby ich na tle innych celebrytów. Gdyby pokazać zdjęcia tych panów z zakrytymi twarzami w ich codziennych stylizacjach, to jestem pewien, że na podstawie ubioru nikt nie rozpoznałby ich nazwisk. Po prostu każdy z nich byłby tak samo przeciętny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna sfera życia codziennego, która przyciąga uwagę mężczyzn i mogłaby być „dawcą” autorytetów również ich nie daje. Mam na myśli &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sport&lt;/span&gt;. O stylu naszych piłkarzy już kiedyś pisałem na blogu i właściwie pozostałe dyscypliny niczym specjalnym nie odbiegają od poziomu naszych „kopaczy”. Próżno wśród naszych sportowców szukać polskich D. Beckhamów i nie mam tu na myśli poziomu sportowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityka, która przez wiele lat była obiektem drwin z powodu pistacjowych garniturów i brudnych butów naszych posłów od jakiegoś czasu zmienia się w pozytywnym kierunku i tutaj widziałbym szanse na znalezienie dobrych wzorców dla przeciętnego Polaka. Przykładem może być tutaj chociażby &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Donald Tusk&lt;/span&gt;, który od dobrych 2-3 lat wygląda naprawdę bardzo dobrze. Doskonale skrojone garnitury, bardzo dobrze dobrane koszule i krawaty, klasyczne i czyste buty – te elementy sprawiają, że premier może być dobrym autorytetem dla „garniturowców” preferujących klasykę i stonowane zestawy. W mojej opinii wizerunek premiera Tuska nie odbiega od wizerunku Sarkozego czy Berlusconiego, ale warto też zwrócić uwagę, że wizerunek „weekendowy” naszego premiera nie jest tak dobry jak ten codzienny – garniturowy. To świadczy o tym, że wizerunek „roboczy-codzienny” jest zapewne dziełem stylisty, natomiast w weekend Donald Tusk ubiera się samodzielnie. Generalnie w sferze polityki widać duże (pozytywne) zmiany wizerunkowe na przestrzeni ostatnich 3-4 lat – ci, którzy dali się przekonać do zmiany wizerunku wyłącznie poprzez ubiór, przekonali się jak bardzo wpływa to na ich notowania. Przykładem może być tutaj chociażby &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lepper czy Napieralski&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym, że na naszym rynku brak jest autorytetów jeśli chodzi o modę męską może także świadczyć fakt, że poza marką Rage Age i S.Oliver (w obydwu przypadkach marki promował Olivier Janiak), żadna z polskich marek odzieżowych nie zdecydowała się wykorzystanie wizerunku znanej osoby do promocji swojej marki, co na zachodzie jest powszechne. Co ciekawe, w reklamy marek samochodowych, instytucji finansowych czy produktów spożywczych od lat angażowani są polscy celebryci, natomiast nie przypominam sobie w ostatnich latach reklamy marki z branży modowej z udziałem polskiego mężczyzny – celebryty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zapraszam do dyskusji o tym, czy dla przeciętnego Polaka istnieją autorytety w zakresie mody męskiej i czy są one w ogóle potrzebne; czy mogą wpływać na wizerunek polskich mężczyzn.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8703958915367072611?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8703958915367072611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/autorytetow-brak.html#comment-form' title='Komentarze (56)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8703958915367072611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8703958915367072611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/autorytetow-brak.html' title='Autorytetów brak'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>56</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-1382424582805306382</id><published>2011-05-25T14:13:00.002+02:00</published><updated>2011-05-25T14:59:12.275+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vintage'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='taschen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Reklamy vintage</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Mam słabość do książek/albumów niemieckiego wydawnictwa &lt;strong&gt;Taschen&lt;/strong&gt;. Gdyby moje zasoby finansowe były nieograniczone, to zapewne moja biblioteczka zawierałaby setki pozycji tego wydawnictwa. Co prawda ich specjalizacja to architektura, sztuka i design, ale z dziedziny mody również mają kilkanaście ciekawych tytułów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj chciałbym polecić &lt;strong&gt;3 książki z serii „Fashion”,&lt;/strong&gt; które nabyłem jakieś 2 lata temu. Każda z nich to inna dekada XX wieku – lata 50, 60 i 70. Do czytania nie mu tu zbyt wiele, ale za to do oglądania jak najbardziej. Albumy przedstawiają reklamy autentycznych produktów związanych z szeroko rozumianą modą z wymienionych dekad. W odróżnieniu od wielu innych pozycji książkowych i albumowych, moda męska jest tu traktowana „na równi” z modą damską, co oznacza, że mniej więcej jednakowa ilość stron przypada na reprinty reklam damskich i męskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla osób zainteresowanych modą męską, ale nie zagłębiających się w jej historię lektura tych albumów może być bardzo &lt;strong&gt;interesująca i ... zaskakująca&lt;/strong&gt;. Na podstawie reklam z minionych dekad można zobaczyć, że moda lat 50-70 nie była szara, nudna i „dziadkowa” jak powszechnie się uważa a np. kolorowe skarpety i buty czy nietypowe spinki do mankietów, to nie wymysł dzisiejszej mody, gdyż takie elementy były już popularne 50 lat temu. Moda zatacza koło, wiele produktów pokazanych w albumach wraca w dzisiejszych czasach i stają się „oldskulowymi” hitami – chociażby buty Adidasa pokazane na jednym ze skanów. Gdyby to zdjęcie pokazać jakiemuś młodzieńcowi z liceum, to zapewne nie uwierzyłby, że przedstawiają buty z lat 70, a nie najnowszy model tej znanej marki. Są także reklamy przedstawiające ubrania czy dodatki kompletnie ponadczasowe, które były klasyką w latach 50 czy 60 i w obecnych czasach nadal są klasyką – te produkty wyglądają niezwykle świeżo mimo upływu 40-50 lat. Przykładem tutaj może być chociażby klasyczny granatowy garnitur czy ażurowane półbuty typu „caponki”. Te elementy za 30-40 lat nadal będą „świeże”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawa jest także jeszcze jedna rzecz. Wspominałem, że wiele produktów nie zmieniło się wcale lub powracają jako „oldskulowe”, natomiast sama &lt;strong&gt;forma reklamy przeszła potężną zmianę&lt;/strong&gt;. Dzisiejsze reklamy to przede wszystkim prosta forma graficzna w postaci artystycznego zdjęcia i logo firmy – te reklamy mają tworzyć klimat i budować „story” wokół marki, nie dając bezpośrednio żadnej informacji o samym produkcie. Reklamy sprzed 40-50 lat to przede wszystkim produkt a nie marka – reklamy zawierają szczegółowe opisy skupiające się na danym produkcie. Istotna jest tkanina, detale techniczne, a sama marka jest na drugim planie. To także pokazuje jak bardzo zmienił się przekaz na linii produkt – klient na przestrzeni kilku ostatnich dekad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla osób lubiących „książki do oglądania” serdecznie polecam. Normalna cena książek to ok. 35 zł/szt, ale polecam zakup kompletu w promocjach typy „trzecia gratis” - dość często spotykana w Empiku i księgarniach internetowych w okolicach Dnia Książki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://img40.imageshack.us/img40/3195/taschene.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 648px; DISPLAY: block; HEIGHT: 486px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img40.imageshack.us/img40/3195/taschene.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Lata 50:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://img109.imageshack.us/img109/2684/502k.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 456px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img109.imageshack.us/img109/2684/502k.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img831.imageshack.us/img831/5923/504a.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 459px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img831.imageshack.us/img831/5923/504a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Klasyczny granatowy garnitur - modny w latach 50, modny teraz, modny za 20 lat:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img687.imageshack.us/img687/258/503n.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 458px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img687.imageshack.us/img687/258/503n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;strong&gt;Lata 60:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img155.imageshack.us/img155/6584/603jw.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 465px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img155.imageshack.us/img155/6584/603jw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img839.imageshack.us/img839/8954/601pb.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 464px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img839.imageshack.us/img839/8954/601pb.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;To akurat jeden z przykładów ubrań/dodatków, które juz raczej nigdy nie wrócą:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 465px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img862.imageshack.us/img862/8535/602n.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;strong&gt;Lata 70:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img713.imageshack.us/img713/9084/705u.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 467px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img713.imageshack.us/img713/9084/705u.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wspomniane słynne Adidasy:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img34.imageshack.us/img34/6451/703n.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 463px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img34.imageshack.us/img34/6451/703n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img708.imageshack.us/img708/2747/704p.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 467px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img708.imageshack.us/img708/2747/704p.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Oprawki Ralpha Laurena spokojnie mogłyby trafic do aktualnych kolekcji, a mają ponad 40 lat:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://img833.imageshack.us/img833/4062/702au.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 467px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img833.imageshack.us/img833/4062/702au.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-1382424582805306382?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/1382424582805306382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/reklamy-vintage.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1382424582805306382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/1382424582805306382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/reklamy-vintage.html' title='Reklamy vintage'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-458331449268280022</id><published>2011-05-20T23:44:00.003+02:00</published><updated>2011-05-21T00:04:08.241+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dockers'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel active'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='timberland'/><title type='text'>Ale upał...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Dzisiaj temperatura doszła do takiego poziomu, że wyciągnąłem z szafy szorty - po raz pierwszy w tym roku. Błękitne spodenki marki Dockers upolowałem w zeszłym roku w second handzie. W oryginale były to klasyczne długie chinosy, ale jakoś nie mogłem się przekonać do długich spodni w takim kolorze i postanowiłem obciąć nogawki i zrobić z nich szorty. Obecnie to moje ulubione krótkie spodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do szortów założyłem lnianą koszulę z długim rękawem; jej krata to kolor brązowy i błękitny. Całość uzupełniają brązowe dodatki - pasek, torba i buty.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img860.imageshack.us/img860/7614/obraz17245339721.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 560px; height: 768px;" src="http://img860.imageshack.us/img860/7614/obraz17245339721.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img811.imageshack.us/img811/8165/obraz17245339601.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 560px; height: 708px;" src="http://img811.imageshack.us/img811/8165/obraz17245339601.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img508.imageshack.us/img508/6184/obraz1724533967.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img508.imageshack.us/img508/6184/obraz1724533967.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img718.imageshack.us/img718/2694/obraz1724533981.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img718.imageshack.us/img718/2694/obraz1724533981.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img43.imageshack.us/img43/2370/obraz1724533977.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img43.imageshack.us/img43/2370/obraz1724533977.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img828.imageshack.us/img828/2606/obraz1724533980.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img828.imageshack.us/img828/2606/obraz1724533980.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img850.imageshack.us/img850/7073/obraz17245339761.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img850.imageshack.us/img850/7073/obraz17245339761.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Koszula - Camel Active&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Szorty - Dockers&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Pasek - Camel Active&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Torba - Camel Active&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Buty - Timberland&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-458331449268280022?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/458331449268280022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/ale-upa.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/458331449268280022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/458331449268280022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/ale-upa.html' title='Ale upał...'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-255817358744815186</id><published>2011-05-18T13:57:00.004+02:00</published><updated>2011-05-18T14:35:12.583+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='t-shirty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Biały t-shirt - bohater drugiego planu</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Drogą mailową często dostaję pytania od osób zaczynających przygodę z modą męską o to od czego zacząć budować własną garderobę codzienną – casualową. Myślę, że w najbliższym czasie napiszę ogólny wpis na ten temat, w którym znajdą się moje propozycje obejmujące podstawowe i uniwersalne elementy męskiej garderoby codziennej pasujące praktycznie do każdego i w oparciu o które można budować własne propozycje stylistyczne i kolorystyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj chciałbym napisać o elemencie, który moim zdaniem powinien się znaleźć w każdej szafie męskiej i to w co najmniej kilku egzemplarzach. Nie ma nic bardziej uniwersalnego i ponadczasowego w modzie casualowej niż &lt;strong&gt;klasyczny biały t-shirt&lt;/strong&gt;. Nawet klasyczne jeansy uznałbym za mniej uniwersalne - od kilku sezonów tracą pozycję nr 1 w modzie casualowej na rzecz bawełnianych chinosów. Biały t-shirt raczej pozostanie na długie lata podstawą męskiej szafy, choć jest praktycznie &lt;strong&gt;„niezauważalny&lt;/strong&gt;”. Sądzę, że każdy z nas ma w szufladzie kilka białych t-shirtów, ale nigdy nie grają one pierwszoplanowej roli w naszych stylizacjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 660px; DISPLAY: block; HEIGHT: 457px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img51.imageshack.us/img51/5701/bialytshirt1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt;Źródło zdjęcia: miniposter.it&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Biały t-shirt to oczywiste rozwiązanie dla osób ceniących prostotę i minimalizm, ale nie tylko. To także doskonała „baza” do ekspozycji bardzo mocnych kolorów czy fasonów. Na poniższym zdjęciu pokazałem kilka elementów garderoby, które same w sobie są dość mocne (przez kolor, fakturę czy fason) i biały t-shirt właśnie to podkreśla – taka jest jego rola; skupia uwagę na rzeczy która jest „nad nim”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 680px; DISPLAY: block; HEIGHT: 1000px; CURSOR: hand" border="0" alt="" src="http://img822.imageshack.us/img822/1624/bialytsirt2.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Biały t-shirt American Apparel, skóra Gant, koszula jeansowa J.Crew, kardigan Paul Smith, marynarka Michael Bastian by Gant, sweter Boss Orange, koszula GAP.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Przy tak charakterystycznych ubraniach (np. kraciasta marynarka) łatwo można „przekombinować” dobierając dodatki, które stworzą „&lt;strong&gt;miszmasz&lt;/strong&gt;”. Biały t-shirt daje nam gwarancję bezpieczeństwa bez względu na to, co na niego założymy. To szczególnie ważne dla osób zaczynających przygodę z modą męską – lepiej wybrać neutralny biały t-shirt + jakiś oryginalny element w postaci kurtki, marynarki czy bluzy, niż 2 mocne elementy, które samodzielnie będą ciekawe, ale w połączeniu stworzą „miszmasz”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja biały t-shirt zakładam do wielu rzeczy: &lt;strong&gt;kurtki, kurtko-marynarki, bluzy z kapturem, swetry typu v-neck, cardigany, koszule casualowe o mocnych wzorach (np. krata), które są wypuszczane na spodnie&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupno klasycznego białego t-shirta, który będzie dobrze leżał i służył kilka sezonów wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Praktycznie każda marka ma je w swoich kolekcjach ale... Regularne kolekcje zazwyczaj posiadają nadruki, aplikacje itp. Pozostają linie typu „basic” ale z ich jakością różnie bywa. Kupując t-shirt warto zwrócić uwagę przede wszystkim na jakość górnego ściągacza/listwy, ponieważ ten element jest najbardziej widoczny, szczególnie gdy na t-shirt założymy sweter v-neck czy kardigan. Rozciągnięty i zdeformowany ściągacz pod szyją będzie psuł całą stylizację nawet jeśli założymy na niego najlepszą kurtkę czy marynarkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, brakuje mi w Polsce sklepu, który oferowałby proste ubrania typu basic w przyzwoitej cenie i o dobrej jakości - coś na wzór &lt;a href="http://store.americanapparel.net/men-basic-t-shirts.html"&gt;American Apparel&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-255817358744815186?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/255817358744815186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/biay-t-shirt-bohater-drugiego-planu.html#comment-form' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/255817358744815186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/255817358744815186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/biay-t-shirt-bohater-drugiego-planu.html' title='Biały t-shirt - bohater drugiego planu'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-3282610433176087616</id><published>2011-05-08T23:43:00.005+02:00</published><updated>2011-05-08T23:59:11.074+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dockers'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ecco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reserved'/><title type='text'>Pasiak i trencz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Dzisiaj kolejny wpis oparty na zdjęciach mojej osoby. Niestety od kilku dni intensywnie zajmuje mnie spory remont i nie znajduję czasu na dłuższe wpisy w formie tekstowej. Ale spokojnie, jeszcze kilka-kilkanaście dni i blog wróci do tego, co przyciąga największą ilość Czytelników - rzeczowe teksty, porady, analizy, felietony. Lista zaległych tematów wciąż się powiększa, ale mam nadzieję, że to nadrobię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciach widać stylizację opartą na 3 kolorach: brąz (jasny to trencz, a ciemny to buty), granat (chinosy i marynarskie pasy na t-shircie), biały (pasy na t-shircie). Niestety zdjęcia nie oddały rzeczywistego koloru spodni i ciemnych pasów - wyglądają na czarne a jest to ciemny granat. T-shirt z długim rękawem jest modelem identycznym jak &lt;a href="http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/koralowe-spodnie.html"&gt;ten pokazywany&lt;/a&gt; kilka dni temu z czerwonymi spodniami, tyle że tu pasy są granatowe a tam były brązowe.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img594.imageshack.us/img594/9071/obraz1932231.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img594.imageshack.us/img594/9071/obraz1932231.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img695.imageshack.us/img695/4140/obraz1932151.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 784px;" src="http://img695.imageshack.us/img695/4140/obraz1932151.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img156.imageshack.us/img156/1707/obraz193231.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 680px; height: 510px;" src="http://img156.imageshack.us/img156/1707/obraz193231.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Trencz - Next&lt;br /&gt;T-shirt - Reserved&lt;br /&gt;Spodnie - Dockers&lt;br /&gt;Buty - Ecco&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-3282610433176087616?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/3282610433176087616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/pasiak-i-trencz.html#comment-form' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3282610433176087616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/3282610433176087616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/pasiak-i-trencz.html' title='Pasiak i trencz'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-5644093030266155826</id><published>2011-05-05T00:14:00.003+02:00</published><updated>2011-05-05T00:28:09.933+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gant'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='second hand'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banana republic'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marynarka'/><title type='text'>Gdzie ta wiosna?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Pogoda w ostatnich dniach bardziej przypomina kapryśną jesień niż majową wiosnę. Niestety oznacza to także powrót do ubrań jesiennych. Na szczęście nie wszystkie ubrania jesienno-zimowo schowałem głęboko do szafy, pod łóżko, do worków próżniowych itp. W ostatnich dniach doskonale sprawdziła się marynarka z grubego aksamitu, którą swoją drogą dość rzadko zakładałem w tym roku. Jak widać na zdjęciu, potraktowałem ją jako ciepłe okrycie wierzchnie i nie zakładałem już kurtki. Pod szyją był jeszcze brązowy szalik, ale akurat do zdjęcia go zdjąłem. Fioletowe spodnie wykonane są z dość grubej bawełny, więc z mięsistym aksamitem dobrze współgrają. Rzeczywisty kolor spodni bardziej oddaje drugie zdjęcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na fotografii pogoda wygląda wiosennie, a może nawet letnio, ale wcale tak nie było - termometr wskazywał ok. 10 stopni C.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img706.imageshack.us/img706/5151/obraz193212.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 583px; height: 860px;" src="http://img706.imageshack.us/img706/5151/obraz193212.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img200.imageshack.us/img200/9319/obraz19441.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 547px;" src="http://img200.imageshack.us/img200/9319/obraz19441.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Marynarka - St.Michael&lt;br /&gt;Koszula - Banana Republic&lt;br /&gt;Spodnie - Gant&lt;br /&gt;Buty - Aldo Brue&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-5644093030266155826?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/5644093030266155826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/gdzie-ta-wiosna.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5644093030266155826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/5644093030266155826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/05/gdzie-ta-wiosna.html' title='Gdzie ta wiosna?'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4450539126379884792</id><published>2011-04-30T23:38:00.003+02:00</published><updated>2011-04-30T23:57:53.789+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><title type='text'>Koralowe spodnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Na koniec dnia wrzucę jeszcze dzisiejsze zupełnie przypadkowe zdjęcie, mam nadzieję, że wybaczycie tło zdjęcia. Miałem tego zdjęcia nie pokazywać, ale widzę, że wyszła całkiem dobra ostrość (co jest rzadkością przy samowyzwalaczu), więc niech już będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym roku pokazywałem w kilku stylizacjach czerwone spodnie Hattrica. Bardzo je lubiłem i często zakładałem, aż pewnego dnia poplamiłem je czekoladą. Niestety plamy nie udało się usunąć, więc musiałem poszukać innych czerwonych spodni. Znalazłem je kilka miesięcy temu na Allegro (dziękuję Czytelnikowi bloga za link) - fason typu 5-pocket, cieniutka bawełna. Trudno w to uwierzyć, ale spodnie kosztowały 10 zł - nowe, z metkami. Więcej zapłaciłem za zwężenie nogawek, były dość szerokie ( 23 cm u dołu). Kolor spodni jest bardziej jaskrawy od tych, które miałem poprzednio, ale podoba mi się. Ten odcień czerwieni wyjątkowo dobrze komponuje się z brązami i taki jest właśnie dzisiejszy zestaw: brązowe buty i t-shirt z długim rękawem w brązowe pasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img855.imageshack.us/img855/2008/obraz1931.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 601px;" src="http://img855.imageshack.us/img855/2008/obraz1931.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img846.imageshack.us/img846/9493/obraz188n.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 660px; height: 495px;" src="http://img846.imageshack.us/img846/9493/obraz188n.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Spodnie - Christian Berg&lt;br /&gt;T-shirt - Reserved&lt;br /&gt;Buty - Timberland&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-4450539126379884792?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/4450539126379884792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/koralowe-spodnie.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4450539126379884792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/4450539126379884792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/koralowe-spodnie.html' title='Koralowe spodnie'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-8086279987463632544</id><published>2011-04-30T22:43:00.002+02:00</published><updated>2011-04-30T22:58:59.087+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Fashion People</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;Już w czerwcu tego roku, podczas Warsaw Fashion Street 2011 będzie miała miejsce premiera niezwykłej książki – albumu pod roboczym tytułem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Fashion People”&lt;/span&gt;. Pomysłodawczynią projektu jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dorota Wróblewska&lt;/span&gt; – człowiek orkiestra na naszym rodzimym rynku modowym, która swoją aktywnością, pasją i zaangażowaniem zaraża wielu ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł na taki album nie dziwi mnie wcale. Moda uliczna od dobrych kilku lat odgrywa coraz większe znaczenie w tym, co widzimy i kupujemy we współczesnej modzie. Obecnie zarówno marki masowe, jak i najwięksi projektanci wykorzystują w swoich kolekcjach inspiracje “z ulicy”. O znaczeniu mody ulicznej może świadczyć także ogromna popularność blogów z modą uliczną, a najlepszym tego przykładem jest blog &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Scotta Schumana&lt;/span&gt;, który chyba zna każdy, kto choć odrobinę interesuje się modą. Zresztą Scott Schuman na fali popularności własnego bloga wydał album prezentujący najciekawsze stylizacje uchwycone przez autora na ulicach całego świata. Podobną koncepcję obrał także &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ivan Rodic&lt;/span&gt; równie znany fotograf i autor bloga z modą uliczną &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Facehunter&lt;/span&gt;. On także wydał album w formie papierowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypadku Fashion Poeple, skojarzenie z albumami Scotta Schumana czy Ivana Rodica jest oczywiste. Jaki będzie efekt końcowy? To się okaże, ale zapowiada się ciekawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img862.imageshack.us/img862/6861/fashionpeople.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 450px; height: 840px;" src="http://img862.imageshack.us/img862/6861/fashionpeople.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Album Fashion Poeple ma pokazać obraz polskiej mody codziennej/ulicznej i udowodnić, że polska ulica nie jest nijaka, szaro-bura i odtwórcza. Z drugiej strony jest także w opozycji do wielu blogów szafiarskich, które sprawiają wrażenie „przestylizowania na cele zdjęciowe”. Celem książki jest pokazanie ludzi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ubranych, a nie przebranych&lt;/span&gt;. Większość zdjęć była wykonywana na ulicach całej Polski. Ich bohaterowie to przechodnie w codziennych sytuacjach, bez pozowania i przygotowywania “sesji”. Oglądając zdjęcia, które dotychczas zaprezentowali fotografowie na blogu &lt;a href="http://dorotawroblewska.pl/fashion-people/"&gt;Doroty Wróblewskiej&lt;/a&gt;, stwierdzam, że album nie będzie “na jedno kopyto”. Na zdjęciach widzę różne style, pomysły, różnych ludzi bez ograniczeń wiekowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto podkreślić, że projekt Fashion Poeple, choć firmowany nazwiskiem Doroty Wróblewskiej jest platformą współpracy wielu ludzi na wielu płaszczyznach. Całość jest kompilacją pracy fotografów - wolontariuszy z całej Polski, jak również internautów, którzy mogli przysłać własne fotografie do Redakcji. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Moje obawy&lt;/span&gt; co do efektu końcowego budzi właśnie fakt zaangażowania tak dużej liczby fotografów i możliwy brak spójności pod względem technicznym i stylistycznym. Mam nadzieję, że Redakcja poradzi sobie z tym problemem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W albumie znajdą się także zdjęcia przedstawiające &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sylwetki osób&lt;/span&gt;, dla których moda jest częścią życia – projektantów, stylistów, dziennikarzy, blogerów. Z przyjemnością informuję, że moja skromna osoba również została zaproszona do udziału w projekcie i będę miał „swoją stronę” w albumie Fashion People, za co serdecznie dziękuję sprawczyni całego zamieszania – Dorocie Wróblewskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka będzie do kupienia &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;od czerwca&lt;/span&gt; tego roku a całkowity dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele charytatywne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postępy prac nad albumem&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Fashion Poeple&lt;/span&gt; można śledzic na:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Fashion-People-Poland/111218625610048"&gt;Strona Facebook'owa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dorotawroblewska.pl/fashion-people/"&gt;Blog Doroty Wróblewskiej&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-8086279987463632544?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/8086279987463632544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/fashion-people.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8086279987463632544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/8086279987463632544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/fashion-people.html' title='Fashion People'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-6051550163137114034</id><published>2011-04-29T00:04:00.002+02:00</published><updated>2011-04-29T00:13:07.338+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiosna lato 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Buty na wiosnę - dla każdego coś miłego</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify; font-family: verdana;font-family:verdana;"&gt;Drogą mailową otrzymuję już sporo próśb o pomoc w wyborze najbardziej uniwersalnych butów na sezon wiosenny, więc dzisiaj postanowiłem w skrócie podjąć ten temat. Na początku warto podkreślić, że nie ma jednych uniwersalnych butów, które będą odpowiadać każdemu i będą pasować do wszystkiego. Wiele zależy od stylu ubierania, okazji, pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaproponuję kilka modeli butów, które w mojej opinii są &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ponadczasowe i klasyczne w każdej z kategorii stylistycznych&lt;/span&gt;. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie może nie w sensie dosłownym (te konkretne modele), ale przynajmniej w sensie inspiracji a wyboru dokona według własnych upodobań kolorystycznych i zasobności portfela. Marki celowo wybrałem z różnych kategorii cenowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img847.imageshack.us/img847/1571/butynawiosne.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 602px;" src="http://img847.imageshack.us/img847/1571/butynawiosne.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic; font-family: arial;"&gt;Góra od lewej: Opening Ceremony, Asos, Rolnado Sturlini.&lt;br /&gt;Dół od lewej: Asos, Sperry Top-Siders, Converse.&lt;br /&gt;Wszystkie zdjęcia z asos.com&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Zamszowe chukka boots/desert boots.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;To doskonałe rozwiązanie na chłodniejsze dni. Prosta forma, cienka skórzana podeszwa – te elementy sprawiają, że mimo, iż jest to but wysoki, to sprawia wrażenie „lekkiego”. Z powodzeniem można je założyć do zestawów w stylu smart casual, czyli np. spodnie chinosy + koszula button down + bawełniana marynarka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Zamszowe półbuty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej formalne buty spośród tych, które dzisiaj zaproponuję, co nie oznacza, że są to buty wyłącznie do zestawów eleganckich. Weźmy na przykład brougesy na skórzanej podeszwie. Skóra zamszowa oraz ażurki obniżają ich formalność i czynią z nich bardzo uniwersalne buty. Zamszowe brougesy polecałbym do garniturów mniej formalnych i zestawów smart casual (marynarka+spodnie+koszula). Podobną rolę mogą spełnić np. zamszowe monksy, a więc półbuty zapięciem klamrowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Zamszowe loafersy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Buty będące o stopień niżej od brougesów w hierarchii elegancji. Wymieniłbym podobne zastosowanie jak powyżej, dodatkowo dodając informację, że ten rodzaj butów można założyć na gołą stopę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Mokasyny driving mocs.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jeden z najpopularniejszych modeli butów na sezon wiosenno-letni. Klasyczne driving mocs są bardzo uniwersalne, dobrze będą wyglądać praktycznie do każdego rodzaju spodni a także do klasycznych szortów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Buty żeglarskie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kolejna propozycja to mój ulubiony model butów, czyli klasyczne buty żeglarskie. Ten rodzaj butów charakteryzuje przede wszystkim prostota i wygoda. Dzięki tym cechom, już kilkadziesiąt lat temu "buty na łódkę" z powodzeniem weszły do mody codziennej i obecnie to już klasyka stylu casual/sportswear. Podobnie jak driving mocs, również te buty są bardzo uniwersalne i jako jedne z niewielu butów krytych wyglądają dobrze i „naturalnie” w zestawie z szortami. Klasyczne buty żeglarskie wykonywane są ze skór zamszowych, nubukowych i gładkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Niskie trampki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Moja ostatnia propozycja to klasyczne niskie trampki płócienne. Buty o długiej historii, które praktycznie co sezon pojawiają się w różnych formach i kolorach. Większość modeli odwołuje się oczywiście do klasyki gatunku – modelu All Star marki Converse. Jeansy, t-shirty, bluzy z kapturem, sportowe marynarki – to będzie się dobrze komponować z klasycznymi trampkami.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8177325322544505534-6051550163137114034?l=mr-vintage.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mr-vintage.blogspot.com/feeds/6051550163137114034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/buty-na-wiosne-dla-kazdego-cos-miego.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/6051550163137114034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8177325322544505534/posts/default/6051550163137114034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mr-vintage.blogspot.com/2011/04/buty-na-wiosne-dla-kazdego-cos-miego.html' title='Buty na wiosnę - dla każdego coś miłego'/><author><name>Mr. Vintage</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15753921507026201640</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_o28q_nkvxtc/S0EcVy7q-mI/AAAAAAAAADE/p_4fAetyctU/S220/MRV.bmp'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8177325322544505534.post-4787322454764904987</id><published>2011-04-24T17:53:00.004+02:00</published><updated>2011-04-24T18:30:57.266+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje zestawy'/><title type='text'>Brak pomysłu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Czasem mam takie poran
